98 metrów kremówki papieskiej. Pięknie pachniała i wyśmienicie smakowała [ZDJĘCIA]

10
Reklama

– Piękny widok – mówił Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, gdy zobaczył tłumy ludzi czekających na papieską kremówkę. Zgodnie z tradycją już dwunasty raz na ul. 3 Maja pojawiły się stoły z kremówką. Miała aż 98 metrów. 

 

Kremówkę wykonali rzeszowscy rzemieślnicy i cukiernicy z cukierni Orłowski i Rak. Tak rzeszowianie oraz wszyscy goście, którzy przyjeżdżają do naszego miasta, świętują kolejną rocznicę urodzin św. Jana Pawła II oraz już 27. rocznicę wizyty ojca świętego w stolicy Podkarpacia.

– Piękny widok. Dziękuję, że przyszliście dziś na to święto – mówił w niedzielę Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa. – Miasto się rozwija, dzięki temu, że jest kościół, który dba o to, aby Rzeszów się rozrastał. Dziękuję rzemieślnikom, którzy przyczynili się do powstania kremówki. Dziękuję księdzu prałatowi Władysławowi Jagusztynowi za ten pomysł – dodawał.

W tym roku papieska kremówką miała 98 m, bo dokładnie tyle lat 18 maja skończyłby papież-Polak święty Jan Paweł II. Oficjalną degustacje rozpoczął mistrz cukiernictwa Kazimierz Rak. – Proszę się częstować kremówką. Zapraszam do stołu. Smacznego! – mówił Kazimierz Rak.

Na papieską kremówkę, jak co roku, czekały tłumy łasuchów. W tym roku 98-metrowy przysmak papieski podzielono na około 12 tys. porcji. Do przygotowania kremówki zostało zużytych około 300 kg mąki, 500 kg margaryny i masła, 200 litrów śmietany, ok. 3 tysiące jajek, prawie 400 l mleka, 150 kg budyniu, 25 kg cukru pudru.

Efekt był imponujący – kremówka wyglądała i pachniała przepięknie a do tego wyśmienicie smakowała. Szkoda tylko, że przy tak miłym święcie niektórzy nie potrafili się zachować i zamiast cieszyć się piękna pogodą i spokojnie czekając w kolejkach – przepychali się.

Papieska kremówka była częścią pikniku rodzinnego „Bądźmy Razem” organizowanego przez rzeszowski Caritas. Przez ulicę 3 Maja przeszła Orkiestra Szałamaistek i Zespół Mażoretek. Piknik zakończył Apel Jasnogórski.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

10 KOMENTARZE

  1. i całe szczęście, że przyszły babcie i dziedkowie, co choć trochę jeszcze czują i została im jeszcze ludzka godność i ta godność i te kremówki i to wszystko razem to zdumiewające zjawisko miejskiego folkloru i oczywiście są tacy, którzy chcieliby w tym miejscu zobaczyć coś kontrowersyjnego, ale tu nie ma nic kontrowersyjnego, zupełnie nic, to tylko zabawa miejska z kremówkami dla każdego

  2. Czy osoby które są pokazane podczas jedzenia tych kremówek, wyraziły zgodę na publikacje ich wizerunku?
    Autor tych zdjęć raczej nie wytłumaczy się stwierdzeniem, że stanowią one tło dla szerszej kompozycji.

  3. Mieszkam niedaleko i co roku widok jest żenujący. Gdyby młodzi ludzie nie pilnowali tej chołoty to dochodziłoby do rękoczynów . Bo dawali za darmo. Wstyd i tyle w tym temacie. A Tadeusz Ferenc zachwycony tym widokiem. Zapewne w tej kolejce nie stał.

  4. Niektóre babcie wynosiły po pół reklamówki tych kremówek bo dawali za darmo. A potem zapewne poszły po darmową kiełbasę która rozdawał Ferenc na Lisiej górze . I można się urządzić ?

  5. „– Piękny widok” (jak w PRL-u). – „mówił w niedzielę Tadeusz Ferenc”
    „– Miasto się rozwija, dzięki temu, że jest kościół, który dba o to, aby Rzeszów się rozrastał.”

    Ferenc wie, że bez wchodzenia w zad kościelnej mafii, już dawno zakończył by swoją dyzmowską karierę.

Comments are closed.