Akcja poszukiwania 17-latka i 18-letniej Pauliny została przerwana

0
Zdjęcie: Tomasz Modras / Rzeszów News
Reklama

Rzeszowskim strażakom i policjantom nie udało się w poniedziałek odnaleźć 17-letniego chłopaka, który 5 maja wskoczył do Wisłoka, oraz 18-letniej Pauliny Szczygieł, która zaginęła ponad tydzień temu.

Poniedziałkowa akcja na Wisłoku zakończyła się ok. godz. 15:30. – Bez efektu – mówi Adam Szeląg, rzecznik rzeszowskiej policji. – Akcję przerwaliśmy. Planujemy ją wznowić w tym tygodniu na tym samym odcinku, ale nie ma jeszcze ustalonego dokładnego terminu – twierdzi Szeląg.

Strażacy i policjanci szukali 17-latka i 18-letniej Pauliny Szczygieł z Rzeszowa na Wisłoku od rzeszowskiej zapory do Mostu Lwowskiego. Sprawdzony został ponownie także odcinek od Mostu Lwowskiego do Mostu Mazowieckiego. W akcji wykorzystywany był pies, specjalnie wyszkolony do wykrywania zapachu ludzkich zwłok. Przeszukano także brzegi Wisłoka. Bez rezultatu.

– Kolejne poszukiwania także będziemy chcieli przeprowadzić razem z psem – zapowiada Adam Szeląg.

Nie tylko Wisłok sprawdzają

Policja zastrzega, że w przypadku poszukiwanej 18-letniej Pauliny Szczygieł, która zaginęła 5 maja, nie ma żadnego potwierdzenia, że mieszkanka Rzeszowa na pewno utonęła w Wisłoku.

Do przeszukania rzeki policjantów skłoniły zapisy kamer, które zarejestrowały osobę podobną do 18-latki, która w dniu zaginięcia w nocy szła wzdłuż Stadionu Miejskiego przy ul. Hetmańskiej w kierunku zapory. Nie ma też 100-procentowej pewności, że kamera zarejestrowała właśnie Paulinę Szczygieł.

– Poszukiwania młodej kobiety nie ograniczają się tylko do przeczesania Wisłoka. Cały czas zbieramy informacje, gdzie mogła być ona widziana ostatni raz. Akcja na Wisłoku o niczym jeszcze nie przesądza. Może się zdarzyć tak, że teren poszukiwań zostanie rozszerzony. Na razie nie ma do tego podstaw – twierdzi Adam Szeląg.

Dramatyczny finał pościgu

W przypadku 17-latka najbardziej realny jest czarny scenariusz, że młody mężczyzna nie żyje. To wychowanek Ośrodka Wychowawczego z Łańcuta, z którego uciekł w połowie kwietnia. 5 maja na al. Piłsudskiego w Rzeszowie zaatakował 25-letnią kobietę. Chciał jej wyrwać torebkę.

Policyjny pościg za 17-latkiem miał dramatyczne konsekwencje. Mężczyzna uciekając przed funkcjonariuszami najpierw wskoczył do potoku Młynówka, a po jego przepłynięciu wskoczył do Wisłoka w okolicach Mostu Lwowskiego.

Policjanci próbowali uratować chłopaka, ale silny nurt rzeki go porwał i 17-latek zniknął pod powierzchnią wody.

Tego samego dnia zaginęła również wspomniana Paulina Szczygieł, która wyszła z domu podczas nieobecności rodziców. Na następny dzień ojciec powiadomił policję o zaginięciu córki.

Rysopis Pauliny Szczygieł

Paulina Szczygieł ma ok. 160 cm wzrostu, waży ok. 50 kg, ma szczupłą budowę ciała, włosy w kolorze ciemny blond, sięgające do połowy pleców, niebieskie oczy, twarz owalną, uszy przylegające, nos prosty, uzębienie pełne.

W dniu zaginięcia Paulina Szczygieł najprawdopodobniej ubrana była w niebieskie lub czarne spodnie dżinsowe, na sobie miała grafitową kurtkę do pasa, a także ciemne buty typu adidasy. 

Policja prosi o pomoc w odnalezieniu 18-latki. Osoby, które ją widziały lub wiedzą, gdzie może przebywać proszone są o kontakt z dyżurnym Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie, ul. Jagiellońska 13, tel. (17) 858 33 10 lub 997.

Zdjęcie: Komenda Miejska Policji w Rzeszowie
Zdjęcie: Komenda Miejska Policji w Rzeszowie

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama