Zdjęcie: Youtube.com / Rzeszów News

Od ponad miesiąca mały rogacz grasuje w lesie na terenie podrzeszowskiej Grzegorzówki. Na swoim koncie ma już cztery ofiary. Łowczy planują jeszcze w środę go odstrzelić.

Wielu z nas z pewnością kojarzy jedną z wielu długometrażowych produkcji Disneya pt. „Bambi”, która opisuje  przygody młodego, sympatycznego jelonka.

Okazuje się jednak, że rogacze bywają sympatyczne, ale tylko w bajkach. W rzeczywistości mogą stać się całkiem niebezpiecznymi „terrorystami”, o czym poinformował nas pan Paweł, Czytelnik Rzeszów News, który wraz ze swoją znajomą wybrał się w ostatnią niedzielę na wycieczkę rowerową do lasu w miejscowości Grzegorzówka, która oddalona jest od Rzeszowa o ok. 30 km.

Podczas wyprawy na drodze stanął im mały zadziorny rogacz z „nożami” na głowie, który zaczął ich atakować. – Rogacz nie był prowokowany, wystrzelił jak z procy. Przy próbie ucieczki i wycofania się biegł z zamiarem atakowania. Jedyne co można było robić, to powoli się wycofywać – relacjonuje pan Paweł.

– Rogacz jest malutki, ale na głowie ma dwa duże „noże” i sporo siły. Naprawdę ciężko było mu się  przeciwstawić. Gdyby nie rower, to jego ciosy lądowałby na naszych ciałach – dodaje.

Okazuje się, że pan Paweł i jego znajoma to nie jedyne ofiary „Bambiego-terrorysty”, który w lesie grasuje już od ponad miesiąca na terenie Grzegorzówki w rejonie przysiółków Kanada, Decówka i Nad Noculą. Wcześniej rogacz poturbował już dwie kobiety.

Zwierzę nie wykazuje objawów wścieklizny. Gdyby chorował, to po takim czasie już by zdechł. Leśniczy przypuszczają, że rogacz został przez kogoś odchowany i zostawiony, dlatego nie boi się ludzi, a teraz zachowuje się agresywnie, bo broni swojego terenu.

– Temat związany z atakami rogacza jest nam dobrze znany. Informowaliśmy mieszkańców okolicznych miejscowości o niebezpieczeństwie i apelowaliśmy o ostrożność – mówi Robert Papież, specjalista służby lejniczej w Nadleśnictwie Kańczuga.

– Rogacz jest zakwalifikowany jako pierwszy do odstrzału. Prawdopodobnie jeszcze w środę zostanie usunięty. Dlaczego dopiero teraz? Bo wcześniej był pod ochroną. Sezon na rogacze rozpoczął się 11 maja – dodaje Robert Papież.

Zdjęcie: Youtube.com / Rzeszów News
Zdjęcie: Youtube.com / Rzeszów News

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama