Błoto pośniegowe na chodnikach i pętli autobusowej. „To jest paranoja”

19
Zdjęcie: Pani Anna / Czytelniczka Rzeszów News
Reklama

„Na oświetlenia świąteczne miasto stać i na inne cuda, a na to, żeby mieszkańcom ułatwić życie w zimie już nie?” – pyta pani Anna, Czytelniczka Rzeszów News, która skarży się na to, że chodniki w Rzeszowie są nieodśnieżone i wszędzie jest pełno błota pośniegowego.

Pierwszy śnieg w Rzeszowie i pierwsze zimowe problemy mieszkańców. W poniedziałek mieszkańcy skarżyli się, że dojazd na lotnisko w Jasionce przypomina lodowisko.

We wtorek, tym razem o błocie pośniegowym zalegającym na chodnikach przy ulicach Staroniwskiej i Solarza oraz przy pętli autobusowej poinformowała nas pani Anna, Czytelniczka Rzeszów News.

„Nieodśnieżane chodniki, pełno błota pośniegowego, również na pętlach autobusowych. To jest paranoja. Na oświetlenia świąteczne miasto stać i na inne cuda, a na to, żeby mieszkańcom ułatwić życie w zimie już nie? Co roku drogowców zaskakuje zima? Ten niby problem, jaki mają nie zaskakuje mieszkańców od lat” – napisała pani Anna.

I dosadnie kończy: „Może ktoś ruszy tyłek i weźmie się za to, bo po chodnikach nie da się chodzić”.

Juliusz Sieczkowski, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Rzeszowie, w poniedziałek był zaskoczony skargami mieszkańcami, nie inaczej było we wtorek. Słyszymy stały zimowy repertuar drogowców – Rzeszów jest duży (ma 120 km kw.) i drogowcy mają 600 km dróg i chodników do odśnieżenia.

– Nie ma co problemu egzaltować – uważa Sieczkowski. –  Do mnie takie sygnały nie docierają. Straż Miejska, która pełni dyżur całą dobę, również nie zgłasza podobnych uwag – przekonuje szef MPGK.

Radzi, by mieszkańcy podobne sygnały zgłaszali też do Straży Miejskiej, która ma możliwość wlepiania mandatów właścicielom terenów, na których zalega śnieg.

– To do nich należy obowiązek dbania o to, aby chodniki były systematycznie odśnieżone. W przypadku pętli, prawdopodobnie służby dbające o przystanki w którymś momencie zawiodły. Błoto zostanie uprzątnięte – deklaruje Sieczkowski.

Zdjęcie: Pani Anna / Czytelniczka Rzeszów News

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

19 KOMENTARZE

  1. Pani Anno, kontynuując swój wpis, podam drobny przykład myślenia Pani pokroju.
    W ten week było kilka interwencji w Tatrach. Jedna z uratowanych par turystów w okolicach Krzyżnego była wręcz oburzona skandalicznymi warunkami w Tatrach. Uważają oni, że szlaki górskie powinny być odśnieżone i posypane. W tej sprawie skargę do Ministra Środowiska wystosują, o nieprzygotowanie przez władze TPN szlaków do warunków zimowych.
    Moim zdaniem do powyższej skargi powinni zebrać podpisy od 240 szt kozic górskich żyjących po polskiej stronie Tatr, iż władze TPN nie odśnieżają im wysokogórskich hal, przez to zmuszone są racicami rozgrzebywać grubą warstwę śniegu w poszukiwaniu trawy. Po wczorajszych opadach jest już ponad 160 cm śniegu.
    Może zrozumie Pani sentencje tego wpisu.

  2. ha ha ha. ależ mi śniegi!! Pani Anno, jestem byłym mieszkańcem Rzeszowa, który przeniósł się na Podhale. Zapraszam w moje przepiękne regiony. Zobaczy Pani prawdziwą zimę i śnieg na chodnikach po kostki. Tutaj nikt nie narzeka tylko cieszy się z zimy.
    Zanim zdecyduje się Pani przyjechać, proponuję wziąć z sobą obuwie zimowe, gdyż w szpileczkach lub innym letnim obuwiu nie da się chodzić. Proszę nie zapominać o oponach zimowych w aucie, bo drogi w większości są białe. W weekend zaskoczonych kierowców nie brakowało. W TV mówili o opadach w górach i rewelacyjnych warunkach narciarskich w Tatrach oraz na Podhalu, tylko niektórzy źle zrozumieli przekazywaną treść z TV. Dla nich opady śniegu oznacza, iż pada tylko w górach oraz nad stokami narciarskimi. Liczą, że śnieg drogi omija, bo nic nie mówili w TV. Ottt i powstaje problem, bo sporo osób wypasionymi furami, na oponkach letnich o takim poziomie myślenia przyjeżdża. Kupują potem w hurtowych ilościach łańcuchy, które zakładają na letnie oponki. Nie jeden z takich kierowców jechał po czarnej drodze na nich, aż iskry sypały się. W sobotę oficjalnie rozpoczął się sezon narciarski. Oprócz branży turystyczno-rekreacyjnej, swoje żniwa będą mieć zakłady blacharskie oraz wulkanizacyjne przy sprzedaży łańcuchów na koła. Z roku na rok wzrasta ilość klientów o takim toku myślenia.

  3. Pan dyrektor Sieczkowski mówi że Rzeszów jest duży i ma do odśnieżenia około 600 km dróg i chodników . A jego przełożony chce dalej rozszerzać Rzeszów . Co to wtedy będzie. A na marginesie : jest zima to i jest śnieg. Takie sa prawa natury. Sorry taki mamy klimat.

  4. Zejdzcie z kobiety. Sniegu nasypalo, mrozu nie było ani lodu, ale zalegajaca na chodnikach i poboczach breja i tak byla śliska. Nie trzeba byc głupią, roszczeniowa babą, nie trzeba chodzić w szpilkach. Chodniki powinny byc odśniezone, a służby miejskie czekały chyba, az samo stopnieje…

  5. Paranoja,masakra itp. określenia uroków zimy? A gdyby p.Anna nagle znalazła się w Syrii albo Bangladeszu czy znalazłaby w swoim słowniku określenia stosowne do zastanej sytuacji ?

  6. Faktycznie dziś błoto pośniegowe było utrudnieniem dla pieszych i rowerzystów (np.lwowska). Nie było również widać żadnego pługu. Dyrektor jak nie dowierza powinien ruszyć cztery litery i zrobić obchód za to ma płacone. Prezydento Ferenco mawiał „wyjdźcie za biur, odejdźcie od komputerów ” Dyrektor, Zamiast głupio się tłumaczyć, powinien zagwarantować że poprawimy się. Przypuszczalnie umowa jest źle podpisana i firma do ośnieżania nie ma usuwać błota tylko śnieg i szukają oszczędności, a mieszkańcy cierpią.

  7. Pani autorki to może do sklepu i na spacer wzięłaby pani ze sobą lopate do śniegu i włożyłaby swój wkład w uporządkowanie chodnika. Co za księżniczka, jak zwykle wymagania ma ale inicjatywy juz nie ma. Zima w Polsce = śnieg i minusowe temp. Za rok to problem będzie ze w zimie nie ma temp. Ok 25 st. Pisz kobieto list do Mikołaja.

  8. Jak to co jest na zdjęciu przeszkadza wymyślonej przez redakcję Pani Annie to faktycznie nie macie problemów. Przecież jest zima, a sytuacja przedstawiona na zdjęciu wskazuje że zlagodzono skutki opadów atmosferycznych.
    Ponadto co Rzeszów ma do utrzymania terenów lotniska Jasionka?

  9. Może napiszcie jak problem nieodśnieżonego dojazdu do lotniska widzi włodarz Jasionki?

    Bo Jasionka to nie Rzeszów a na pomyśle o przyłączeniu mówią że dadzą sobie radę sami. No to i widać jak dali 🙂

    • Pewnie niedzielny kierowca co jeździ na letnich oponach bo w TVN mówili o globalnym ociepleniu.

      Typowa blondi. Wypuść babe z kuchni to zgłupieje.

  10. O nie, spadł śnieg i leży na drogach !! To nie dopuszczalne w zimie !!!! Jak tak można ! Buciki mi się pobrudza !!!

    Ludziom się w dupach poprzewracało i tyle, nawet nie pomyślałem żeby z takiej ilości śniegu robić problem aż do gazet … co to będzie jak przyjdzie prawdziwa zima 🙂 to chyba Pani Anna napisze skargę do pogody, ze tyle nasypało 😉 a i oczywiście wina władz bo pada śnieg 🙂 a może Pani Anno wystarczy trochę zrozumienia i wrzucenia na „luz”.

    Morał tego jest krótki i wszystkim znany 🙂 człowiek człowiekowi wilkiem i tyle 🙂

  11. To że Pani w szpileczkach trudno chodzić po śniegu to jej problem. Jest śnieg to trzeba ubrać normalne buty i przeczekać. Jutro już nie będzie. Oczywiście można wydać grubą kasę i wysypać tony soli to się śnieg rozpuści w mig, ale wtedy skórzane laczki będą cierpieć i rzeszow news będzie miało kolejny „NEWS”. Pozdro dla realistów

ZOSTAW ODPOWIEDŹ