Budowa pomnika Józefa Piłsudskiego. Z placu Wolności jednak znikną drzewa?

19
Zdjęcie: Joanna Gościńska / Rzeszów News
Reklama

Podkarpacki konserwator zabytków zlecił weryfikację drzewostanu na placu Wolności w Rzeszowie, gdzie ma stanąć pomnik Józefa Piłsudskiego. Czy to oznacza, że drzewa zostaną ścięte. 

Społeczny Komitet Budowy Pomnika Józefa Piłsudskiego w maju 2017 roku chciał, aby plac Wolności całkowicie zabetonować, a przystanek, który się tam znajduje – usunąć. Na to absolutnie nie chciał zgodzić się ratusz, ponieważ jak wówczas tłumaczono, przystanek na placu Wolności jest przesiadkowy – codziennie korzysta z niego ok. 10 tysięcy pasażerów miejskich autobusów, a wycięcie drzew zwyczajnie nie wchodzi w rachubę.

Ten problem wydawał się rozwiązany w lipcu 2017 roku, bo wówczas Rada Miasta Rzeszowa dała zielone światło budowie pomnika, ale pod warunkiem, że ten proces będzie w jak najmniejszym stopniu ingerował w miejską zieleń na placu.

– Chodzi o to, że koncepcja dołączona do uchwały zakładała jedynie wycinkę drzew w rejonie przyszłego pomnika oraz chodnika, który ma do niego prowadzić. Dzięki temu udałoby się zachować najbardziej okazałe drzewa znajdujące się w centrum placu. Na to zgodził się prezydent, Rada Miasta i komitet budowy pomnika – tłumaczy Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. 

Zmiana planów, większe koszty

Gdy uchwała została podjęta rzeszowski magistrat rozpoczął działania związane z szukaniem wykonawcy,  bo zgodnie z porozumieniem, które zostało zawarte z komitetem, to ratusz ma zapłacić za opracowanie dokumentacji przebudowy placu.

Miasto znalazło projektanta, który wykonał koncepcję i wystąpił do wojewódzkiego konserwatora zabytków o jej uzgodnienie, bo ten teren jest wpisany do rejestru zabytków. Dokumenty zostały wysłane 30 września. Odpowiedź przyszła w połowie grudnia.

– Okazało się, że według wytycznych konserwatora większość roślin z placu Wolności musi zostać usunięta. Pomnik, który zaplanowaliśmy ustawić w zachodniej części placu musi znaleźć się mniej więcej w centralnej jego części, gdzie miała stanąć fontanna. Tę z kolei trzeba przesunąć w pobliże ul. Targowej. Oznacza to zwiększenie kosztów inwestycji, ponieważ w tym miejscu pod ziemią znajduje się gąszcz instalacji, które utrudniają budowę fontanny – tłumaczy Maciej Chłodnicki.

– Przesunięcie pomnika oznacza też konieczność wycięcia najbardziej okazałych drzew, które chcieliśmy chronić – dodaje.

Zdjęcie: Joanna Gościńska / Rzeszów News

Drzewa zasłonią Piłsudskiego?

Beata Kot, podkarpacki konserwator zabytków, w rozmowie z Rzeszów News tłumaczy dlaczego takie, a nie inne wytyczne znalazły się w przesłanym do ratusza dokumencie. Po pierwsze, przypomina, że plac Wolności to dawny plac rynkowy. O tym, jak on wyglądał pierwotnie świadczą zdjęcia archiwalne, które się zachowały.

– W przedstawionej koncepcji związanej z budową pomnika Józefa Piłsudskiego zaproponowano pozostawienie znacznej ilości drzew, również tych, które nie są związane z miejscową tradycją, bo tzw. choinki, czyli świerki wysokie, nie są charakterystyczne dla tego terenu. Pojawiły się jako wtórne nasadzenia – wyjaśnia Beata Kot.

Konserwator tłumaczy, że opracowane wytyczne mają spowodować weryfikację drzewostanu na placu Wolności tak, aby zostały te drzewa, które są związane są z zabudową tego placu i podkreślą historyczny charakter miejsca oraz bardziej wyeksponują projektowany pomnik.

– W tej koncepcji, którą nam przedstawiono, pozostawione drzewa zasłaniają pomnik marszałka. Czyli jaki jest sens budowy pomnika, jeśli drzewa go zasłaniają? –  pyta retorycznie Beata Kot.

– Uznaliśmy, że pomnik powinien znajdować się w innym miejscu. Chodzi o osie widokowe, z których ten pomnik byłby najlepiej widoczny – dodaje.

Budowa zostanie wstrzymana?

Wojewódzki konserwator zwracała uwagę również na elementy małej architektury, które obecnie znajdują się na placu. – W projekcie koncepcyjnym powinny one być przesunięte – powinny znajdować się w miejscach bardziej schowanych, a nie w pobliżu pomnika – tłumaczy Kot.

Póki co, ratusz nie podjął jeszcze decyzji o tym, czy wcieli w życie wytyczne konserwatora. Jeśli tego nie zrobi, to inwestycja zostanie wstrzymana, a to nie jest na rękę, zwłaszcza komitetowi budowy pomnika, który chciałby, aby marszałek na swojej ulubionej Kasztance stanął na placu Wolności 11 listopada br. w 100. rocznicę odzyskania niepodległości przez Polskę.

Przypomnijmy, że postać Józefa Piłsudskiego ma wyrzeźbić poznański artysta Robert Sobociński według zwycięskiej koncepcji autorstwa krakowskiego artysty prof. Władysława Dudka. Cokół, na którym ma być postać wodza, będzie z granitu w kolorach szarym i brunatno-czerwonym, bo te kolory kamienia są najbardziej zbliżone do barw narodowych. Na froncie będzie też emblemat orła.

Postać Piłsudskiego będzie odlana z brązu i zostanie usadowiona na kasztance, ulubionej klaczy marszałka. Wódz będzie miał również w dłoni buławę symbolizującą wojskowe stanowisko, jakie piastował. Sama rzeźba od kopyta do czubka czapki marszałka będzie miała 4,8 m. Cokół, na którym stanie, będzie miał 3,5 m. Pieniądze na powstanie pomnika mają pochodzić ze społecznej zbiórki i od prywatnych sponsorów.

Komitet planuje również wyemitować cegiełki. Szacowany koszt wykonania rzeźby wraz z dostarczeniem jej na plac Wolności waha się pomiędzy 400 tys. a 500 tys. zł.

Zdjęcie: Materiały Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Józefa Piłsudskiego. Na zdjęciu zwycięska koncepcja podczas rozstrzygnięcia konkursu

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

19 KOMENTARZE

  1. Teraz na Placu Wolności wśród drzew można odpocząć w upalne dni, czekając na opóźniony autobus. Jeśli Pan Prezydent ma jaja, to powinien zablokować wycinkę. STOP WYCINCE DRZEW!

  2. Wyciąć to trzeba idiotów z takimi pomysłami!!! Qwa samo centrum produkcji syfu ze spalin a tym drzewa przeszkadzają. Na podwórkach u siebie w gminach pomniki Piłsudskiego sobie stawiajcie! Skoro z was tacy patrioci to dbajcie o swoje miasto i jego mieszkańcowi, nam nie jest potrzebne pompowanie waszego zakompleksionego ego kolejnym pomnikowym kiczem!!!

  3. Nie ma kto tej pani pogonić kota? Bzdury jakie opowiada nie mieszczą się w głowie. Historycznie zanim powstała jakakolwiek zabudowa czy plac, to w tym miejscu były drzewa i rosły kwiatki.. Nie lepiej tworzyć nową lepszą historię i zostawić tę odrobinę zieleni w najbardziej zaczadzonym punkcie miasta? Pani konserwator popatrzy na zabytkowe stragany z epoki nowej „demokracji” socjalistycznej.. Może nawet znajdzie się jeszcze trochę pamiętających ministra Wilczka od prywatnego biznesu i spółek polonijnych? Nie warto było przenieść ten cały bajzel razem z targowiskiem z Dołowej na nowe miejsce? I zrobić po ludzku w tamtym miejscu „nowożytną halę targową” na miarę aspiracji pomnikowych miłościwie nam panującego? Na całym tym placu, który kiedyś był zabudowany, a socjalizm dał mu radę, zmieści pani i pomnik i fontannę i spacernik i będzie widoczny z daleka..
    Wycinka drzew w tym miejscu to szczyt głupoty, arogancji i braku wyobraźni oraz wiedzy, a także dbania o dobrostan mieszkańców. To nie mieszkańcy żyją dla pomników, tylko pomniki mają żyć dla mieszkańców – więcej szacunku do ludzi, a historia przeżyje.

    • „Na całym tym placu, który kiedyś był zabudowany, a socjalizm dał mu radę”
      Na początku był pan ze świecą zapaloną w kamienicy w której ulatniał się gaz.
      I było wielkie bummm!
      Nie pamiętam jak długo straszyła wyrwa w ścianie kamienic.
      A potem te szkaradztwa zburzono i za to chwała socjalizmowi.
      Te kamienice i stojące za nimi rudery naprawdę nie były piękne.
      Zrobiono trawniki które padły pod naporem kapitalizmu i jarmarcznych bud. Budy trwają do dziś i mają się dobrze 🙁

  4. No poczuli kasę i już zmiany koncepcji zagospodarowania aby więcej pieniędzy wydać nie swoich – a to proste jak budowa cepa
    Fontanne zostawić wraz z całą infrastrukturą tu gdzie jest nic nie wydawać na niepotrzebne fanaberie ( przenosiny – przebudowy) .
    Drzewa jak rosną nie tykać bo ich coraz mniej
    Zabrać się za ten bajzel z tymi budami ; z majtkami / czapkami i zapiekankami
    – tam jest odpowiednie miejsce na konia i Marszałka jak postument za nisko to w góre 3 metry jak koń zamały to odlać większego jak potrzeba to i proporcjonalnie do konia i Marszałka większego bedzie widoczny
    Kamienice ( pierzeje południową zasłonić) można zrobić odpowiednie tło ( graffiti) dla konia i Marszałka-
    Powstaje odpowiedni plac : dojazdy z kilku stron a w wypadku uroczystości Al.Piłsudskiego nie koliduje z całym placem,
    jest miejsce i dla wojska i na trybune i dla Uczestników
    Mniej przerabiać / poprawiać i wydawać a więcej myśleć –
    a przy okazji likwidować dziadostwo ( wstrętne budy) .

    • Popieram 😉 te „szczęki” to parodia i myślę że już w obecnych czasach przeżytek ale dla tych starszych osób można pójść na ustępstwo i przenieść obok nowego targowiska ten bajzel i niech tam się ta termiteria lubuje w handlu detalicznym majcioch z chin które można kupić w takiej samej ceny w normalnym sklepie (u chińczyka) a centrum miasta uczynić reprezentatywnym miejscem z którego można być dumnym 😉

  5. Pomysłodawców powinno się wysyłać na całodniowe warty wokół pomnika w środku lata. Może zrozumieliby wtedy jak przydatne mogą być drzewa.

    Ps Piłsudski gdyby żył to pogonił by tą pisowską hołotę.

    Co by nie mówić o Ferencu to on jako jeden z nielicznych stara się przeciwstawiać głupocie zwolenników dobrej zmiany

      • będziemy z centrum wioski na lisią dreptać, żeby w lecie trochę cienia znaleźć?
        wytną te krzaki i będzie piękny, wybetonowany plac i pomnik na brzydkich kamienic i tandetnego szczękowiska, a w lecie dodatkowe +10C.

        mało wam tych tandetnych pomników? chcecie rekordy bić w ilości monumentów na kilometr?

  6. Z tymi drzewami to może być problem.
    Tak naprawdę w ramach dekomunizacji powinny zniknąć tak jak sławetny pomnik 🙂
    Zostały posadzone w miejscu parkingu, który zlikwidowano przed olimpiadą w Moskwie.
    Rzeszów musiał godnie witać jadących na wschód.
    Z tej okazji próbowali parking wysadzić saperzy, efekt był mizerny, jedynie kilka dziur około 60cm średnicy.
    Potem gromada robotników 2 miesiące kuła młotami pneumatycznymi kostkę położoną na grubym betonie.
    Na koniec w ramach czynu partyjnego gromada ludzi sadziła owe drzewka.
    Tak więc te drzewa to pomniki komunistycznego trudu ku chwale byłego Wielkiego Brata – zdekomunizować je 🙂

  7. Pani Kot!
    Drzewa nie są częścią historycznrj zabudowy placu Wolności?
    A czy Marszałek jest częścią historycznej tegoż placu zabudowy?
    Czy on stał na kasztance na Nowym Rynku w Rzeszowie i obserwował ten Nowy Rynek?

  8. Lepiej byłoby wyrzucić obskurne budki z ciuchami i zapiekankami i tam postawić pomnik gdzie nie ma żadnych drzew do wycięcia. A drzewa rosnące za przystankiem na Pl. Wolności zostawić w spokoju.

      • Era takich punktów handlu bielizną chyba już minęła, jak wymrą starsi ludzie to (nie licząc typowych Januszy i Grażyn) nikt tam nie zaglądanie… Chyba że na skróty gdzieś będzie śmigał 😉
        Jest w naszym mieście tyle galerii handlowych że gacie można sobie kupić gdzie indziej.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ