Carpathia Karate Cup 2017. Niesamowite walki na Podpromiu [ZDJĘCIA]

0
Reklama

Ponad 500 zawodników z 11 krajów wzięło udział w siódmej edycji Carpathia Karate Cup 2017. Zawody odbyły się w sobotę w rzeszowskiej hali Podpromie.

 

Zawodnicy konkurowali w 53. kategoriach (wagowych oraz wiekowych) na sześciu matach równocześnie. Najmłodsi zawodnicy mieli niespełna 7 lat, a najstarsi mierzyli się w kategorii „Masters”.

W każdej kategorii wiekowej byli aktualni Mistrzowie Europy. Do Rzeszowa przyjechało 517 zawodników z 11 krajów – Austrii, Belgii, Czech, Rosji, Litwy, Białorusi, Ukrainy, Węgier, Szwecji, Słowacji i Polski. Carpathia Karate Cup 2017 zorganizował  Rzeszowski Klub Sportów Walki SYSTEM, którego prezes jest Janusz Wiśniewski.

– To jest turniej klubowy. Z każdym rokiem przybywa nam zawodników i państw, które w nim uczestniczą. Jako pierwsi zrobiliśmy turniej bez podziału na federacje, na kraje. To jedyny taki turniej w Europie – podkreśla Janusz Wiśniewski.

Carpathia Karate Cup to turniej, w którym zawodnicy uprawiają sztukę walki pełnokontaktową. Tutaj nikt nie odkłada nogi, czy ręki.

– Wiele osób w Polsce nie rozróżnia judoki od karateki. Często myli się karate shotokan z karate tradycyjnym. Nasz styl jest zupełnie inny. Zawodnicy na naszych zawodach biją się naprawdę – tłumaczy Janusz Wiśniewski.

Carpathia Karate Cup 2017 stało na bardzo wysokim poziomie.

– Widać, że turniej w Rzeszowie się rozwija i idzie w kierunku europejskim. Same liczby zawodników i państw biorących udział w zawodach mówią za siebie. Carpathia Karate Cup to ważny turniej na mapie karate. Skoro przyjeżdżają tutaj Mistrzowie Europy, to świadczy o tym, że ranga zawodów jest bardzo duża, oprawa znakomita. Organizatorzy stanęli na wysokości zadania, a Rzeszów pokazał, że jest bardzo gościnnym miastem – powiedział Marek Krejpcio, sędzia główny Carpathia Karate Cup 2017.

Najlepsi zawodnicy w turnieju otrzymali okoliczności statuetki i dyplomy. Carpathia Karate Cup 2017 odbył się pod patronatem honorowym prezydenta Rzeszowa. Turniejowi patronował Rzeszów News.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama