Da Vinci będzie w Rzeszowie. Personel przeszkolą w klinice w Leverkusen

2
Reklama

Lekarze, pielęgniarki oraz cały niezbędny personel medyczny, który potrzebny jest przy prowadzeniu operacji za pomocą robota da Vinci, będzie się szkolił w prestiżowej klinice w Leverkusen pod okiem wybitego naukowca – prof. Jürgen Zumbe. Niemiecka placówka podpisała porozumienie z Klinicznym Szpitalem Wojewódzkim nr 2. w Rzeszowie.

 

– Chcemy, aby nasze placówki świadczyły usługi na najwyższym poziomie, dlatego nasi lekarze będą zdobywać wiedzę i doświadczenie u najlepszych – powiedział po podpisaniu porozumienia marszałek podkarpacki Władysław Ortyl, który był w Leverkusen.

Dokument podpisali prof. Jürgen Zumbe, dyrektor ds. medycznych kliniki w Leverkusen, oraz Justyna Lis p.o. dyrektora rzeszowskiej „dwójki”. W uroczystości, która odbyła się w miejskim ratuszu, brał udział również nadburmistrz Leverkusen Uwe Richrath, a także pochodzący z Rzeszowa dr Paweł Wisz, który operuje z użyciem robota medycznego da Vinci w Klinice w Leverkusen.

To właśnie on będzie dowodził rzeszowskim zespołem, który będzie wykonywał operacje przy pomocy da Vinci w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie przy ul. Lwowskiej.

W Leverkusen przy podpisaniu porozumienia byli także dr n. med. Jacek Tereszkiewicz, urolog z Klinicznego Oddziału Urologii i Urologii Onkologicznej Szpitala Miejskiego w Rzeszowie, dr n. med. Andrzej Jerzy Wrona – ordynator Oddziału Urologii Ogólnej i Onkologicznej Szpitala Powiatowego w Mielcu. Informacje o podpisanym porozumieniu pojawiały się już w niemieckich mediach.  

Dla dr. Pawła Wisza była to również szczęśliwa chwila, bo sam podczas lutowej wizyty w Rzeszowie podkreślał, jak ważnym przy tego typu operacjach jest dobrze wyszkolony zespół.

– Na sukces takiej operacji składa się cały zespół – począwszy od pielęgniarek przez instrumentariuszki, asystę, anestezjologa po lekarza operującego. Cały zespół trzeba przeszkolić, aby pacjentowi pomóc. Każdy odpowiada za jedną konkretną rzecz i musi ją wykonać perfekcyjnie – podkreślał wówczas dr Paweł Wisz.

Sam prof. Zumbe cieszył się nie mniej się z faktu, iż wiedza o tym, jak operować robotem da Vinci będzie przekazywana polskiej klinice uniwersyteckiej. Zawarte porozumienie  naukowiec  określa jako „kamień milowy” na drodze do jeszcze bliższej współpracy oraz jako „most do polskich kolegów i wymiany doświadczeń naukowych”, który korzyści ma przynieść obu stronom.

Dla rzeszowskiego personelu szkolenie w klinice w Leverkusen jest szansą na zdobycie niebywałego doświadczenia z zakresu operacji robotycznych, ponieważ niemiecka placówka jest prekursorem we wprowadzaniu robota da Vinci do standardu chirurgicznego, a sam prof. Jürgen Zumbe jest nie tylko dyrektorem medycznym szpitala, ale także kierownikiem Kliniki Urologii i współzałożycielem Niemieckiego Towarzystwa Chirurgii Robotowej.

W rzeszowskim szpitalu klinicznym nr 2 da Vinci ma się pojawić na przełomie  2017 i 2018 roku. O tym, czy jednak robot chirurgiczny w stolicy Podkarpacia pojawi się na pewno zdecyduje tak naprawdę Narodowy Fundusz Zdrowia, gdzie obecnie trwa oczekiwanie na rekomendację Agencji Oceny Technologii.

– Firma, która sprzedaje robota wycofała się z Polski, ponieważ operacje nie są refundowane przez NFZ i wciąż stoi na stanowisku, że jeśli się to nie zmieni, to kolejnego robota nie sprzeda – tłumaczył w lutym w Rzeszowie dr Wisz.

– Gdy NFZ da „zielone światło” wówczas firma zbuduje dla Rzeszowa odpowiednią strukturę robota oraz zapewni cały serwis. Firma deklaruje w umowie zakupu da Vinci, że jeśli cokolwiek by się z nim stało, to oni naprawią go w przeciągu 24 godzin – dodaje dr Paweł Wisz.

Refundacja z NFZ jest niezbędna, bo średni koszt wykonywania takiego zabiegu to 15 tys. zł. To cena jednorazowego sprzętu, którego używa się podczas operacji. Minimalna liczba wykonywanych zabiegów w ciągu roku powinna wynosić co najmniej 150.

Cena zakupu robota da Vinci waha się między 1,5 a 2 mln euro. Ostateczna wartość zależy od oprogramowania i rodzaju wykonywanych zabiegów. Jego producentem oraz dostawcą jest amerykańskie przedsiębiorstwo Intuitive Surgical.

Da Vinci wyróżnia to, że operacje przy jego pomocy są mało inwazyjne, a to z kolei wiąże się z szybszą rekonwalescencją pacjenta i jego komfortem. Po zabiegu nie musi on być cewnikowany. Dodatkowo operacja wykonana przy użyciu tego systemu chirurgicznego gwarantuje nawet 90 procent skuteczności.

Da Vinci jest wykorzystywany przez urologów (operacje raka prostaty, pęcherza moczowego i nerek) jak i ginekologów (operacje raka macicy i mięśniaków macicy), chirurgom ogólnym (operacje bariatryczne, pęcherzyka żółciowego, raka żołądka, trzustki) oraz kardiochirurgów (operacja zastawek).

Lekarze przeprowadzający zabieg przy pomocy da Vinci mogą znajdować się poza salą, w której pacjent jest operowany. Siedzą za specjalną konsolą, która umożliwia wykonanie operacji.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

2 KOMENTARZE

  1. Ciemny naród kupi. Za te pieniądze można oddłużyć i wyposażyć kilka oddziałów, a operacja z użyciem robota nie ma przewagi nad wykonaną dużo tańszą operacją laparoskopową,

ZOSTAW ODPOWIEDŹ