„Dzika” przeprawa pod estakadą drogi ekspresowej S19 nad rzeką Przyrwa [FOTO]

16
Reklama

Mały mostek, który pozwoli mieszkańcom ul. Świdrówka w Rzeszowie bezpiecznie i szybko dostać się na przystanek autobusowy, nie może być wybudowany. GDDKiA twierdzi, że to problem miasta. – Dacie działkę – o kładce pomyślimy – odpowiada ratusz.

 

Na osiedlu Przybyszówka mamy dwie równoległe drogi, które oddziela rzeka Przyrwa. Jedna z nich to ul. Dębicka, druga to ul. Świdrówka. Nad obiema ulicami i rzeką przebiega estakada w ciągu drogi ekspresowej S19, którą oddano do użytku w grudniu 2017 roku.

Nic nadzwyczajnego, ale pod estakadą znajduje się też najkrótsza trasa, którą muszą pokonać mieszkańcy kilkudziesięciu domów przy ul. Świdrówka, aby dostać się do najbliższego przystanku komunikacji miejskiej.

Skrót, który utworzyli sobie mieszkańcy, jest błotnistą ścieżką i dwoma deskami, które są „kładką” przez Przyrwę. Dzięki niemu do przystanku „Dębicka/Stadionowa 11” pod estakadą mają do pokonania jedynie 300 m.

Jeśli mieszkańcy nie zrobiliby sobie takiego skrótu, to wówczas musieliby do przystanku iść 1,3 km. A to, zwłaszcza rano, kiedy spieszymy się do pracy, czy szkoły jest kłopotliwe, dlatego wielu woli przejść po drewnianych deskach niż nadkładać drogi.

Zdjęcie: Materiały Kamila Skwiruta

Finał tego może być kiedyś tragiczny, szczególnie, że przez taką prowizoryczną przeprawę, nawet zimą, przechodzą dzieci i osoby starsze. I to nie chodzi nawet o wodę, której w Przyrwie akurat w tym miejscu jest niewiele, ale o jej koryto, które jest betonowe.

Dlatego Kamil Skwirut, miejski radny związany z osiedlami Bzianka i Przybyszówka, jeszcze w ub. r. w tej sprawie złożył interpelację do prezydenta Rzeszowa z prośbą, aby miasto wybudowało dla mieszkańców bezpieczną przeprawę, która skróci im czas dojścia do przystanku autobusowego.

W odpowiedzi Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa, 18 stycznia br. wyjaśnił, że przejście miało być wykonane przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Skwirut wysłał więc pismo do GDDKiA z prośbą o pilne wykonanie bezpiecznej kładki przez Przyrwę pod estakadą S19.

– Przejście przez potok Przyrwa istniało jeszcze przed budową S19. Korzystali z niego mieszkańcy, którzy chcieli dotrzeć do przystanku autobusowego pod obecnie istniejącą estakadą – twierdzi Kamil Skwirut.

Radny uznał także, że mieszkańcom przyda się również przedłużenie drogi serwisowej S19 od strony Kielanówki, którym miałoby być połączenie mostku na Przyrwie z ul. Dębicką.

Zdjęcie: Materiały Kamila Skwiruta

– W wyniku połączenia drogi serwisowej od strony Kielanówki z ul. Świdrówka i brakiem naturalnego przebicia do ul. Dębickiej pod estakadą, ul. Świdrówka stała się przedłużeniem i zjazdem z drogi serwisowej – zwraca uwagę Kamil Skiwrut.

– Wąska droga osiedlowa nie jest przystosowana do pełnienia takich funkcji i w wyniku takiego ukształtowania sieci komunikacyjnej jest o wiele bardziej eksploatowana. Zasadne jest więc wykonanie przebicia od drogi serwisowej przez potok Przyrwa do ul. Dębickiej – dodaje.

GDDKiA nowej przeprawy nie zamierza budować. Drogowcy twierdzą też, że poprzednie przejście, z którego mieszkańcy korzystali, było samowolą budowlaną. Bartosz Wysocki z rzeszowskiego oddziału GDDKiA tłumaczy też, że kładkę, którą stworzyli sobie budowlańcy w trakcie budowy estakady, rozebrano po zakończeniu robót. 

– Kładka, o którą wnioskują mieszkańcy, nie ma żadnego powiązania z funkcjonowaniem ani bezpieczeństwem ruchu na drodze S19. Usprawnia natomiast komunikację lokalną, co leży w kompetencji samorządu – wyjaśnia Wysocki.

GDDKiA przekonuje, że wykonanie kładki na Przyrwie należy do kompetencji samorządu miejskiego, bo to jest odpowiedzialny za poprawę komunikacji lokalnej. – Możemy udostępnić część pasa drogowego S19 pod budowę przedmiotowej kładki wraz z infrastrukturą towarzyszącą – deklaruje Bartosz Wysocki.

Warunek? Samorząd musi z takim wnioskiem wystąpić do GDDKiA, drogowcy muszą mieć też pewność, że kładka nie będzie przeszkadzała innym obiektom, które są wzdłuż S19.  Co ratusz sądzi o takiej propozycji?

– Jeśli GDDKiA przekaże teren bezpłatnie i rzeczywiście okaże się, że kładka jest niezbędna dla mieszkańców, wówczas taką inwestycję można rozważać – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

16 KOMENTARZE

  1. Ludzie trzeba tego innowatora filozofa po obróbce skrawaniem honorowego doctora po ekonomicznej partyjnej uczelni postawić do konta i niech odpowie wszystkim mieszkańcom dlaczego niby niby nie brakowało pieniędzy a budżet miasta jest zadłużone na 700 mln zł. Przecież następny prezydent będzie miała poważny problem z spłata i inwestycjami bo zadłużeniem narasta to już ponad 65 % dochodów rocznych gminy.Co z dochodami miasta z samych podatków z działek rolnych z Matysówki miasto nie spłaci zadłużenia.

  2. No i tu mamy dobitny przykład indolencji , sobiepaństwa, nie liczeniu sie z potrzebami mieszkanców, brak myślenia perspektywicznego normalny prymitywizm umysłowy –
    Po fakcie sie budzą jak ich Suweren potarmosił-
    pomyślimy/ podumamy/ pogadamy/ zobaczymy/zaplanujemy/ dogadamy sie / i wykonamy /
    A kiedy – kiedy już jest do tyłu a ludzie mają zajęcia ” wojskowe” co ? tak jak 48 lat temu .
    I to ma być miasto innowacji to prymitywizm innowacyjny – to przykład imitacji ; O !

  3. Od Annasza do Kajfasza. Będą się kłócić kto ma tę kładkę zrobić a gdyby mieszkańcy sami sobie ją zrobili to byłaby samowolka. I tak czekaj tatka latka. Panu Ferencowi ta kładka jest nie potrzebna.

  4. Zaraz, to jak oni przechodzili wcześniej przez Przyrwę??Jak nie było s-19? Kilku osobom nie chce się podejść parę metrów i już wielkie larum!

    • Janino, nie wiem ile masz teraz lat, ale jeżeli dożyjesz starości lub nogi zaczną odmawiać ci posłuszeństwa, to przekonasz się co znaczy pokonać 1300 m do autobusu… Żałosna jest twoja wypowiedź,a twój egoizm sięga do Księżyca, więcej empatii względem innych ludzi by się przydało.

  5. Co robiło Biuro Rozwoju Miasta Rzeszowa że nie potrafili przygotować na czas panów zagospodarowanie przestrzennego ternów wokół S 19 a może to Biuro służy tylko deweloperom.Ile tam osób pracuje ale czy pracuje czy udaje że pracują.Nie potrafią przygotować projektu drogi pod S/19 przydłużenie ul.Bł Karoliny bo się podobno nie dogadali na czas z projektantem S !9 w GDAKA.Drogi serwisowe nie maja połączenia z lokalnymi drogami,niektóre kończa sie w polu, to po co one są kiedy nie służą mieszkańcom.Miasto nic już nie zrobi bo brak środków finansowych w kasie miasta,wysokie ponad 700 mln zadłużenie.Wiec nie liczcie nawet na kładkę,Za to macie propagandowe wykłady ratuszowego lektora za darmo na osiedlowych spotkaniach.

    • Bł. Karoliny nigdy nie będzie połączona z S-19. Takie są zasady. Ekspresówek nie łączy się z podrzędnymi drogami. Zapytajcie w GDDKiA.
      Trzeba wrócić do koncepcji drogi równoległej do Przemysłowej i Witosa
      od IX Dywizji przez Staroniwę i os. Karoliny do Krakowskiej (miały być nawet dwie od tej równoległej do Przemysłowej: jedna do wylotu al. Wyzwolenia, druga w rejon Ceramicznej i dalej na północ przez tory wiaduktem obok stacji Rudna (w przyszłości Rzeszów zachodni) i aż do Rogoźnicy i drogi lotniskowej. Na razie zróbmy do Krakowskiej jak ostał się gdzieś jeszcze jakiś przesmyk w rejonie Baligrodzkiej, Sanockiej itd.
      Ferencowi pseudourbaniści plotą że jak nie będzie budował nowych dróg to się wszyscy w autobusy MPK przesiądą. Prawda jest taka, że prędzej wyprowadzą się z Rzeszowa i miasto zacznie tracić mieszkańców i ich podatki.

      • To nie chodzi o połączenie ul.Bł Karoliny z droga szybkiego ruchu S-19 (możesz czytać że zrozumieniem) ale przydłużenie tej drogi na zachód tunelem pod S-19 aby rozładować i uzbroić tereny wzdłuż tej drogi.Można to było zrobić w czasie kiedy powstawał projekt S-19 ale władze i biuro zaspało termin i teraz droga musi być budowana nad S 19 wiadukt uzbrojenie dodatkowe i nowy projekt ZRID a wieć koszty dodatkowe dla miasta.

        • Nic nie będzie budowane nad (ze zrozumieniem to najpierw powinienieś pisać) bo nie ma takiej potrzeby, gdyż S-19 jest generalnie barierą rozwoju Rzeszowa w kierunku zachodnim, a części miasta, które są lub jeszcze będą przyłączone (przypuszczalnie do przyszłego węzła obwodnicy północnej biegnącej od Staromieścia i Warszawskiej przez Dworzysko do DK94 w rejonie przysiółka Świlcza-Osiedle) mogą być uzbrojone wzdłuż ulic Krakowskiej i Dębickiej, z wykorzystaniem istniejących wolnych przestrzeni pod estakadami. Pod estakadą może być, dokładnie w miejscu o którym mowa przeprowadzone za zgodą GDDKiA przedłużenie ul. Bł. Karoliny, ale jak pisałem jest silne lobby we władzach urbanistyczych Rzeszowa by nie budować nowych dróg zbiorczych międzyobszarowych, sz zególnie 2×2 na terenie miasta, co wg ich mrzonek ma służyć porzuceniu samochodów i przesiadce mieszkańców na MPK. Zapominają, że ludzie są wolni i z miasta piętrzącego trudności mieszkańcom będą uciekać a z nimi kasa, bo miasto na prawach powiatu oprócz podatków lokalnych dostaje połowę podatków z płaconego państwu przez wszystkich PIT-u.
          Oczywiście budowa kładki dla pieszych pod taką estakadą w rejonie ulic Dębickiej i Świdrówka jest potrzebna, ale GDDKiA nie miało obowiązku niczego uzgadniać z władzami ani służbami miasta Rzeszów, gdyż droga ekspresowa czy autostrada budowana w granicach miast na prawach powiatu jest inaczej niż wszystkie pozostałe drogi na terenie takiego miasta zarządzana, organizowana, realizowana i utrzmywana wyłącznie z gestii GDDKiA.
          PS Miastu często robi się na złość a potem górę biorą ambicjonalne przepychanki gdy ktoś próbuje sprowadzać prezydenta Rzeszowa do roli petenta. Tu np. GDDKiA mówi o udostępnieniu terenu, pod budowę a miasto o przekazaniu mu na własność, w domyśle za darmo. Aż się w końcu z nostalgią zacznie wspominać tak wyśmiewane teraz czyny społeczne, kiedy sekretorz z KW dzwonił do takich kozaków i mówił: „towarzysze, to ma być zrobione i kuniec!” – i nie było dyskusji a po fakcie nikomu do zadufanego łba nawet nie przyszło uznawać efektu czynu społecznego za budowlaną samowolę (podejrzewam tak było z kładką powstałą w tym miejscu przed budową estskady i drogi S-19).

  6. To pokazuje jak bez pomysłu jest budowane wszystko w Rzeszowie. Tak samo mieszkańcy nie mogą się doczekać drogi łączącej Iwonicka z Ustrzycka. Miasto liczy ze wszyscy oddadzą teren za darmo taka to stolica inowacji

    • Lepiej niech zrobią lepsze połączenie Iwonickiej z Pańską, którą zdecydowanie należy poszerzyć. Ustrzycką już ledwo można przejechać, a działki mieszkańców nie są na tyle duże, żeby ciągle na coś im zabierać. Przed budową tak dużego osiedla myśli się o sieci dróg, a potem buduje bloki czy szeregówki.

  7. Urwanie drogi serwisowej pod estakada to jeden wielki bubel budowlany 🙁 cały ruch odbywa się ul Swidrowka wąska i kreta 🙁 tylko czekać jak będzie tam bum i coś się komuś stanie 🙁 Ja obserwując budowę drogi S19 i dróg technicznych byłem pewny że bedzie przejazd na Przyrwa. Jak skończyli i zobaczyłem co zrobili to przecieralem oczy że zdumienia 🙁

Comments are closed.