Ferenc o „mobbingu” w ratuszu: Problemy zgłaszajcie do mnie a nie do mediów

4
Zdjęcie: Ewa Szyfner / Rzeszów News
Reklama

Nie tylko jedna pracownica Wydziału Zamówień Publicznych Urzędu Miasta w Rzeszowie była obrażana przez dyrektorkę Elżbietę Zdanowicz. Potwierdziło to jeszcze pięciu innych pracowników.

Temat „mobbingu” w rzeszowskim ratuszu był omawiany w poniedziałek podczas spotkania prezydenta Tadeusza Ferenca ze swoimi pracownikami. Stało się to po tym, gdy w ubiegłym tygodniu media poinformowały, że miasto ukarało naganą Elżbietę Zdanowicz, dyrektorkę Wydziału Zamówień Publicznych, która – jak ustaliła ratuszowa komisja – obrażała jedną ze swoich pracownic.

– Od pracowników trzeba bezwzględnie egzekwować obowiązki. Są lepsi, są gorsi, ale trzeba robić to w sposób właściwy – mówił w poniedziałek Tadeusz Ferenc. – Gdy coś takiego się dzieje, należy do mnie zgłaszać problem – dodawał Ferenc, wyraźnie nieusatysfakcjonowany faktem, iż cała sprawa wypłynęła do mediów, którą ujawnił rzeszowski dziennik „Super Nowości”.

Wewnętrzna komisja powołana przez Tadeusza Ferenca do zbadania zasadności zarzutów, jakie padły od adresem Elżbiety Zdanowicz, ustaliła również, że szefowa Wydziału Zamówień Publicznych niewłaściwie zachowywała się także wobec innych pracowników. Podczas komisyjnych przesłuchań potwierdziło to jeszcze pięć kolejnych osób.

Pisemnej nagany Zdanowicz udzielił Andrzej Gutkowski, wiceprezydent Rzeszowa i na tym sprawa się zakończyła. Urzędnicy twierdzą, że miasto „nie ma narzędzi do stwierdzenia mobbingu”. Niemniej jednak ratusz i tak będzie dokładnie przyglądał się teraz pracy wydziału i samej Elżbiecie Zdanowicz.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

Comments are closed.