W piątek jubileuszowa Masa Krytyczna na rzeszowskich ulicach – „To już 10 lat!”

4
Zdjęcie: Urszula Chrobak / Rzeszów News
Reklama

Najpierw była manifestacją, dziś rowerzyści traktują ją jak swoje święto. O czym mowa? O rzeszowskiej Masie Krytycznej, przejeździe rowerzystów ulicami naszego miasta organizowanymi od 10 lat przez stowarzyszenie Rowery.Rzeszow.pl.

Stowarzyszenie Rowery.Rzeszów.pl i akcja Masa Krytyczna będą świętować w piątek (28 lipca) swoje 10-lecie. Z tej okazji rzeszowscy rowerzyści zaplanowali 10-kilometrową trasę, które będzie przebiegać m.in. przez osiedla Grota-Roweckiego, Drabiniaka, czy Paderewskiego.

Ponadto, uczestnicy przejazdu otrzymają naklejki akcji „150”, która zwraca uwagę na to, aby między samochodem a rowerzystą w trakcie wymijania zachować odpowiednią, bezpieczną dla cyklisty odległość.

Rowerzyści podczas jubileuszowej Masy Krytycznej liczą również na wsparcie ze strony jej uczestników.

„Podczas przejazdu odbędzie się zbiórka publiczna do puszek. Z zebranych pieniędzy chcemy kupić szprychówki [zalaminowana kartka z ciekawym wzorem, najczęściej rozmiaru A8, umieszczana między szprychami roweru – przyp. red.] oraz inne rzeczy związane z organizacją Masy Krytycznej, takie jak: nagrody, które losujemy wśród uczestników przejazdu czy kamizelki odblaskowe dla wolontariuszy zabezpieczających nasze przejazdy” – czytamy na Facebooku stowarzyszenia.

Pierwsza Masa Krytyczna była swego rodzaju aparatem „bojówkowym” rzeszowskich rowerzystów.

– Pierwszy przejazd miał być wyrazem sprzeciwu wobec polityki Tadeusza Ferenca, by rowerzystów nie wpuszczać na deptaki – wspomina Daniel Kunysz, obecny szef stowarzyszenia.

– W ten sposób sprzeciwialiśmy się też innym rzeczom, które uderzały w rowerzystów. Początkowo poprzez Masę Krytyczną chcieliśmy zamanifestować, że w ogóle w mieście jesteśmy i jest nas dużo. Dziś przejazdy traktujemy jak święto, gdzie miłośnicy jednośladów spotykają się, wymieniają doświadczenia, zawierają przyjaźnie – dodaje.

Zdjęcie: Sebastian Fiedorek / Rzeszów News
Zdjęcie: Sebastian Fiedorek / Rzeszów News

Jeśli chodzi o samo stowarzyszenie Rowery.Rzeszów.pl, to obecnie tworzy go około 20 osób. Jego działacze w dalszym ciągu chcą dbać o to, by w stolicy Podkarpacia nie zaniedbywano infrastruktury rowerowej. Obiecują również, że większy nacisk położą  na imprezy – pikniki rodzinne, wspólne wyjazdy za miasto czy wyścigi rowerowe dla amatorów.

Aby jednak to wszystko było możliwe Stowarzyszenie poszukuje nowych członków. Każdy chętny może zajrzeć na rowery.rzeszów.pl – tam znajduje się zakładka „Dołącz do nas!”, w której można znaleźć potrzebne informacje.

– Można śmiało do nas pisać maile, dzwonić, zadawać pytania podczas Masy – na wszystkie odpowiemy i poinformujemy o naszych oczekiwaniach – zachęca Kunysz.

Jubileuszowa Masa Krytyczna rozpocznie się o godz. 18:00 na rzeszowskim Rynku.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

4 KOMENTARZE

  1. Rzeszów od pokoleń: to przesiądź się na rower jak masz jakieś „ale”. Kierowcom nigdy nie pasowali motocykliści oraz rowerzyści.
    Sam jestem kierowcą samochodu, motocyklistą oraz rowerzystą i uważam, że najwięcej agresji jest zawsze ze strony kierowców. To kierowcom nie pasuje,że motocyklista przeciska się między autami – ma do tego prawo. Po to siada na motor, by m.in szybciej dojechać na miejsce. Owszem, zawsze zdarzają się niechlubne wyjątki, ale to nie o nich teraz.
    Kup rower lub motor może wtedy nie będziesz narzekać na rowerzystów/motocyklistów.
    A Rzeszów chwali się za to, że tak prężnie rozwija infrastrukturę rowerową.

  2. 150 cm? Można je wręczać rowerzystom, którzy wciskając się pomiędzy samochody niespecjalnie się przejmują tym przepisem.

    Sugeruję też naklejki „spieprzaj na drogę dla rowerów” którą można przyklejać na plecach tym chłopcom w rajtuzach, którzy regularnie rowerami blokują ruch drogowy w miejscach, gdzie nie mają prawa jechać.

  3. Rozumiem że znów drogi będą zamknięte. No tak, rowerzyści w RZ święte krowy, reszta niech się w korkach dusi.

Comments are closed.