Katarzyna Gaertner komponuje piosenkę dla Rzeszowa. Będzie hitem?

2
Zdjęcie: Materiały prywatne. Na zdjęciu Katarzyna Gaertner
Reklama

„Tu są moje Karaiby. Tutaj czuję się szczęśliwy. Na rzeszowskim Rynku z bajki klimat lepszy od Jamajki” – to wers najnowszej piosenki o Rzeszowie, którą właśnie komponuje Katarzyna Gaertner. Będzie to hymn Święta Paniagi?

Katarzyna Gaertner – polska kompozytorka, pianistka i aranżerka, twórczyni takich przebojów jak „Tańczące Eurydyki”, Małgośka, „Wielka woda” czy „Bądź gotowy dziś do drogi” komponuje piosenkę dla Rzeszowa. W tej sprawie Gaertner w poniedziałek przyjechała do Rzeszowa na spotkanie z prezydentem Tadeuszem Ferencem, któremu pomysł bardzo się spodobał. 

Co ma być myślą przewodnią utworu? Ktoś, kto kiedyś wyjechał na emigrację, a teraz wraca do Rzeszowa, bo czuje, że tu jest jego miejsce, w którym czuje się szczęśliwy.

– Piosenka jest skutkiem mojej euforii, gdy przyjechałam w 2005 roku robić „Przygody rozbójnika Rumcajsa” w Teatrze Maska. Będąc wówczas w Rzeszowie zobaczyłam inny świat. Jak z bajki – mówi Katarzyna Gaertner.

Artystka w Rzeszowie przebywała wcześniej w latach 60. ubiegłego wieku. To właśnie w 1960 roku została akompaniatorką, kompozytorem i kierownikiem muzycznym Estrady Rzeszowskiej, a w 1963 roku rozpoczęła współpracę z Anną German, dla której skomponowała największe przeboje. German z Rzeszowem była związana w latach 1961-63.

– Zrobiłyśmy w Rzeszowie „Tańczące Eurydyki”. Grałyśmy koncerty w salach, gdzie ludzie siedzieli w ciepłych kożuchach, bo takie było zimno, a w pobliżu ryczały krowy. Taki był Rzeszów 55 lat temu – wspomina kompozytorka.

O Rzeszowie zdecydowała się skomponować piosenkę, bo tu zaczęła się jej kariera, i jak twierdzi, takie miejsca najbardziej się pamięta. – Mam Rzeszów w sercu, jako ten początek, z którego jako dwie takie nimfy wyfrunęłam na świat – ja i Ania German, bo powiodło się nam obu – mówi Katarzyna Gaertner.

Ta miłość do Rzeszowa będzie też widoczna w piosence, chociażby przez taki wers jak ten: „Tu są moje Karaiby. Tutaj czuje się szczęśliwy. Na rzeszowskim Rynku z bajki klimat lepszy od Jamajki”.

– Wersy są melodycznie. Powinny zapaść w głowę potencjalnym słuchaczom. Nam nie chodzi o to, żeby to był przebój Rzeszowa, ale żeby o Rzeszowie w całej Polsce śpiewano – wyjaśnia Katarzyna Gaertner.

Artystka ma w planach nagrać piosenkę pod koniec styczna 2018 roku w jednym ze studio znajdującym się na Śląsku z José Torresem i jego grupą studentów. Proponowane tytuły utworu to „Na rzeszowskim Rynku z bajki” lub „Karnawał na Paniadze”. Piosenka ma być na nutę lambady. Jej tekst napisze Marcin Michalczyk (współautor słów do hymnu Górnika Zabrze). Gotowy utwór ma na taśmach trafić do Rzeszowa w okolicach połowy lutego.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

2 KOMENTARZE

  1. „Grałyśmy koncerty w salach……a w pobliżu ryczały krowy. Taki był Rzeszów 55 lat temu”
    Prawdą jest że 55 lat temu Rzeszów był małym i zapyziałym miasteczkiem.
    Ale krów w pobliżu sal koncertowych nie było (sal zresztą też nie).

Comments are closed.