„Łańcuch Ludzi” w Rzeszowie. „Zbliżamy się do dyktatury” [ZDJĘCIA]

26
Reklama

– Powoli podstawia się nam krzesło, ale elektryczne – mówili uczestnicy czwartkowego protestu „Łańcuch Ludzi” przed Sądem Okręgowym w Rzeszowie. Wzięło w nim udział około 60 osób.

 

„Łańcuch Ludzi” odbył się w czwartkowy wieczór w ponad 70 miastach w Polsce, w tym w Rzeszowie. To protest przeciwko prezydenckim ustawom o Krajowej Radzie Sądownictwa i Sądzie Najwyższym, które w ubiegłym tygodniu uchwalił Sejm, a najprawdopodobniej w piątek trafią pod obrady Senatu, a stamtąd do podpisu na biurko prezydenta RP Andrzeja Dudy.

„Łańcuch Ludzi” nawiązywał do lipcowych protestów, gdy PiS uchwalił ustawy reformujące polskie sądownictwo. Dwie z nich o KRS i SN – na skutek masowych protestów – zawetował Andrzej Duda, a dwa miesiące później przedstawił swoje projekty. Konstytucjonaliści twierdzą, że tak samo złe, jak autorstwa PiS.

Dlatego w czwartek przed sądami polskich miast znów ludzie wyszli na ulice. W Rzeszowie „Łańcuch Ludzi” odbył się przed Zamkiem Lubomirskich. Na początek odśpiewano hymn Polski, protestujący trzymali w rękach białe świeczki, powiewały flagi Polski i Unii Europejskiej.

PiS potknie się o własne nogi?

Nie brakowało też transparentów, na których były napisy: „Trójpodział władzy: Kaczyński, Ziobro, Macierewicz”, „Wolne sądy, wolne wybory, wolna Polska”, „Sąd na usługach rządu PiS zrobi z ciebie przestępcę”, „Zdelegalizować PiS! Witaj w PRL bis”, „Precz z Kaczorem dyktatorem”.  

W proteście uczestniczyło około 60 osób, byli m.in. działacze Komitetu Obrony Demokracji, SLD i Nowoczesnej. Skandowali m.in. „Konstytucja to podstawa, obronimy rządy prawa”. Wśród protestujących był m.in. pan Bogdan, 60-latek z Rzeszowa.

– Polska zmierza do dyktatury partyjnej i państwa policyjnego. Coraz więcej praw zabiera się obywatelom, zawłaszcza je partia. Już raz to przeżywaliśmy w naszej historii i nic z tego dobrego nie wyszło. Nigdy nie sądziłem, że to się jeszcze może powtórzyć. Aby to przerwać, ta władza musi się potknąć o własne nogi, społeczeństwo musi zobaczyć, że zostało oszukane poprzez podstępne socjalne rozdawnictwo, które było łapówką wyborczą – mówił nam pan Bogdan.

Ile jest warta przysięga ministrów?

Mariusz Szewczyk, szef KOD-u w Rzeszowie, mówił, że każda procedowana obecnie ustawa reformująca sądownictwo „upolitycznia państwo, tworzy z państwa, wolnych obywateli, państwo ludzi poddanych, państwo, w którym obywatel nie jest centralną postacią”.

– Postacią życia politycznego staje się partia. Mamy państwo, które nie respektuje Konstytucji – grzmiał Mariusz Szewczyk.

Przypomniał, że 7 grudnia do dymisji podała się premier Beata Szydło i zastąpił ją Mateusz Morawiecki, a jednocześnie na stanowiskach ministrów pozostali ci sami ludzie. – Na co oni przysięgali? Na Konstytucję, niektórzy podpierając się imieniem Boga. Gdzie jest przysięga? – pytał Szewczyk.

– Powoli nam się wyciąga fajny, ciepły fotelik, na którym siedzi obywatel, zabezpieczony przez prawa, a powoli podstawia nam się też krzesło, ale jakby bardziej elektryczne – dodawał lider rzeszowskiego KOD-u.

„Łyknęli ściemę” Andrzeja Dudy

Kuba Karyś, szef KOD-u na Podkarpaciu, powiedział nam, że lipcowe weta prezydenta Andrzeja Dudy były „ściemą”. – Łyknęliśmy ją – nie ukrywał Karyś. – Zbliżamy się do dyktatury. Majstrują przy ordynacji wyborczej, kodeksie wyborczym, minister Błaszczak ma decydować o komisarzach – wyliczał Karyś.

– Mówimy: „Nie”. Będziemy protestować, będziemy władzy patrzeć na ręce, będziemy pilnować przyszłorocznych wyborów samorządowych. Zrobimy wszystko, aby uratować demokrację w Polsce – dodał Kuba Karyś.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

26 KOMENTARZE

  1. Na tym proteście cała redakcja i szefostwo Rzeszów NEWS plus wyborcza i udało się uzbierać ok. 60 osób czyli w rzeczywistości 20. Jesteście śmieszni.

  2. Kiedyś dzieci straszono Babą Jagą teraz mamy Zniczowego Dziada i Zniczową Babę. Brrrrr sam się boję jak patrzę na te zmory

  3. Wychodzi taka Sbecka zgnilizna i jątrzy – to niestety efekt zasranej kreski ciągnie sie tyle lat bo wtedy nie przecięto raz na zawsze tej zgnilizny tak jak to zrobiono w czechach czy w byłej NRD po przyłączeniu do RFN –
    Gdzie nawrt w żłobkach zlustrowano opiekunki / sprzątaczki i podkuchenne a u nas sie nie dało bo jak zwykle były te francowate układy i nie było nowego Pilsudskiego co by to dziadostwo pogonił na zbity pysk
    Niestety trzeba czekac aż padną a grabarz walnie ich w dupe łopata i pójdą w niebyt historii a nie na protesty

  4. I po co ten cały artykuł ? Zebrała się grupka oszołomów z KOD nie większa niż grupa ludzi na przystanku na Pl. Wolności w godzinach szczytu. I od razu sensacja !

  5. Protestujący albo mają niskie IQ, albo niską wiedzę, albo celowo bronią PRLowskich układów. Może poczytajcie sobie jak to sędzie dzwoni do Tuska, albo pooglądajcie zdjęcia Tuska jak chodzi z sędziami na mecze. Poczytajcie trochę o dzwinych wyrokach, o sędziach złodziejach itd.

  6. Tyle krzyku o wolność i demokrację, a pierwsze zdjęcie pokazuje transparent mówiący by zdelegalizować tych co myślą inaczej niż on, gdyż w domyśle to on ma rację a PiS to nie co w ramach demokracji jest równoznaczne z tym by zlikwidować inaczej myślących. Powód dla którego należało by ich „zlikwidować” to najpierw w demokracji należy udowodnić przed Trybunałem Stanu lub przynajmniej w pierwszym kroku przed Trybunałem Konstytucyjnym, a nie wykrzyczeć na ulicy. Ja krzyczę by pewnego pana z Jasła w końcu skierować na wczasy na Załęże i jakoś nikt krzyku mojego nie słucha. I gdzie ta demokracja?

    • No tak, nie ma to jak krzyczeć OBRONA DEMOKRACJI jednocześnie nie uznając tejże. Wszak PIS został wybrany w demokratycznych wyborach (aktualnie też poparcie w okolicach 50%), czego nie są w stanie uszanować pseudo obrońcy demokracji.

  7. Tak powtażają złamana konstytucja złamana konstytucja.

    Tyle że w konstytucji brak punktu który mówi że sędziowie sami między sobo z grupki znajomych mają się wybierać. Ba nie zakazujue też tego że to sejm ma ich wybierać!

    No to gdzie tu tak powtarzane złamanie konstytucji?

  8. Czy jutro też przyjdą protestować pod Sad Apelacyjny o godz 11 jak milicjant otrzyma skierowanie na wczasy na Załęże.Chyba że demokracja w wydaniu KOD jest ślepa i głucha podobno ma opaskę na oczach jak Temida.Najlepiej ,,aby było tak jak było,,,bo wtedy oszustów,bandytów i zbrodniarzy z czasów PRL sądy nie zdarzyły w ustawowym czasie osądzić.

  9. Mają takie urojenia, że już niewiele brakuje, żeby następny protest był w Tworkach. Całe szczęście to tylko stare SBckie dziady bez żadnego poparcia u młodych. Znicze w sam raz dla nich.

  10. Oszołomy kodziarskie. Pozdrówcie pierwszego demokratę alimenciarza złodzieja Kijowskiego.
    Precz z komuną!

    • Bo młodym sie nie chce. Mają młodzi wszystko gdizęs sam mam 20 lat i mi to lotto co gdzie i jak : )
      Dlatego idą starzy bo są mądrzy ja robie studia informatyczne i otwarcie mówie gdzieś mam politykę.

  11. Obrona demokracji w Polsce? Nie wiem czy się śmiać, czy płakać z haseł tych emerytowanych komuchów.
    Powiem wam, DEMOKRACJĄ co najwyżej można nazwać ustrój w Szwajcarii. Paniali towarisci?

  12. W kontekście kolejnej rocznicy wprowadzenia stanu wojennego w Polsce warto przypomnieć, że Sąd Najwyższy w III RP odmówił pociągnięcia do odpowiedzialności karnej PRL-owskich sędziów, którzy w stanie wojennym skazywali na kary więzienia ludzi mających odwagę ze zbrodniczym systemem walczyć. Działo się tak ponieważ układ zawarty w Magdalence i przy okrągłym stole roztoczył nad funkcjonariuszami aparatu terroru parasol ochronny. Ważną częścią tego układu był system sądowniczy, który „miał się sam oczyścić”, choć od początku było wiadome, że to niemożliwe.

    Odpowiedź na pytanie dlaczego po 27 latach od rzekomego upadku komunizmu PRL-owscy zbrodniarze nadal przebywają na wolności, do ogólnopolskich telewizji ciągle zapraszani są agenci komunistycznych służb, a wszyscy wysocy członkowie PZPR zrobili oszałamiające kariery w polityce lub biznesie jest bardzo prosta. III RP została stworzona przede wszystkim dla ich wygody i bezpieczeństwa. To oni, po 1989 roku, przejęli kontrolę nad biznesem i mediami. To oni zasiadali w zarządach spółek wydzielanych z majątku upadającego PRL. To oni kierowali nowopowstałymi bankami komercyjnymi, które zostały wyodrębnione z NBP. To ludzie powiązani z PZPR i ustrojem „demokracji ludowej” decydowali o kształcie i kierunkach rozwoju III RP. Pod tym względem porozumienie zawarte najpierw w Magdalence, a później przy okrągłym stole nie przyniosło dla zwykłych Polaków żadnego pożytku.

    Pisałem o tym już wielokrotnie, ale nie zaszkodzi powtórzyć – w 1989 roku stworzono iluzję, jakoby wielkim sukcesem porozumienia pomiędzy przedstawicielami reżimu PRL oraz części „umiarkowanej” opozycji powiązanej różnymi koligacjami z PRL (Michnik, Mazowiecki, Geremek, Kuroń) było stworzenie wolnego rynku w Polsce. Uwolnienie gospodarki miało przesłonić wszelkie inne konsekwencje „porozumienia”, którego głównym celem było zachowanie przywilejów grupy związanej z PRL. Kategorię „wolny rynek” podciągnięto do rangi mitu, czegoś, co dano nam – zwykłym Polakom – w akcie łaski wynikającej z „mądrego” dogadania się elit władzy PRL z elitami „konstruktywnej opozycji”.

    A czymże jest „wolny rynek” – pytam się? Przecież jest to sytuacja całkowicie naturalna, kiedy o obrocie gospodarczym decyduje czynnik popytu i podaży kształtowany przez zwykłych ludzi – czyż nie mam racji? Tak więc uczestnicy okrągłego stołu rzekomo dali nam coś, co w istocie swojej jest czymś zupełnie naturalnym, co wynika wprost z charakteru społecznych relacji. Tego nie można „dać”, a następnie kreować wizję, jakoby był to efekt fantastycznego porozumienia bez precedensu w skali świata. To trochę tak, jakby ktoś powiedział, że od dziś pozwala nam oddychać powietrzem, gdyż jeszcze do wczoraj było to zakazane.

    Właśnie obchodziliśmy 35. rocznicę wprowadzenia przez Jaruzelskiego stanu wojennego, w trakcie którego zabito ok. 100 osób, a 11 tys. internowano lub wsadzono do więzień. 17 grudnia będziemy obchodzić 46. rocznicę grudnia 1970 roku. Komunistyczne władze zamordowały 41 osób, a ponad 1100 raniły. Zbrodnie te do dzisiaj nie zostały rozliczone. III RP roztoczyła bowiem nad zbrodniarzami parasol ochronny. Przykładem niech będzie zachowanie sędziów Sądu Najwyższego. Konsekwentnie odmawiają oni pociągnięcia do odpowiedzialności karnej PRL-owskich sędziów stanu wojennego, którzy będąc funkcjonariuszami komunistycznego aparatu represji, skazywali na kary więzienia ludzi mających odwagę ze zbrodniczym systemem walczyć.

  13. „Wśród protestujących był m.in. pan Bogdan, 60-latek z Rzeszowa.
    – Polska zmierza do dyktatury partyjnej i państwa policyjnego. Coraz więcej praw zabiera się obywatelom, zawłaszcza je partia.”
    Pan Bogdan chyba cierpi na amnezje. Ma sporo lat, więc powinien pamiętać jak w latach osiemdziesiątych, ludzie zbierali się na rzeszowskim rynku by protestować przeciw stanowi wojennemu. Powinien też pamiętać jak to się kończyło dla protestujących.
    Dziś pan Bogdan stoi przed sądem, wykrzykuje antyrządowe hasła, być może trzyma też antyrządowy transparent.
    I nikt go nie leje wodą, nikt nie bije gumowa pałą, nikt nie rzuca granatów z gazem łzawiącym.
    I to jest demokracja, pan Bogdan ma inne zdanie niż reszta społeczeństwa, więc wolno mu je wykrzyczeć.
    I tego pan Bogdan powinien bronić, a nie sędziowskiej kliki.

Comments are closed.