Mieszkańcy os. 1000-lecia w środę będą protestować przed firmą „Res-Drob”

17
Fot. Czytelnik Rzeszów News. Na zdjęciu zakład Res-Drob (niebieski budynek)
Reklama

„Miarka się przebrała! Pora powiedzieć „Stop” niszczeniu środowiska w centrum miasta przez ubojnię drobiu „Res-Drob” – zapowiadają środową manifestację przed zakładem drobiarskim przy ul. Konopnickiej w Rzeszowie członkowie stowarzyszenia „Nasz Czysty i Zdrowy Rzeszów”.

Jak zapowiadali, tak też zrobią. W środę (13 września) mieszkańcy os. 1000-lecia przyjdą pod zakład drobiarski „Res Drob” przy ul. Konopnickiej, by zamanifestować swój sprzeciw wobec smrodu, który od wielu lat zatruwa im życie.

„Zapraszamy wszystkich mieszkańców Rzeszowa, którym nie jest obojętna szkodliwa działalność firmy „Res-Drob” i jej absolutna bezkarność. Manifestujemy, żeby zwrócić uwagę na to, że od  lat nie rozwiązano palący problem! Manifestujemy przeciw totalnej „bezradność” rzeszowskich urzędników i ich niewytłumaczalnej pobłażliwość, na nieustanny obrzydliwy fetor i trwający całą dobę hałas z jakim od lat bezsilnie zmagają się mieszkańcy centrum Rzeszowa – miasta znanego z czystości i pro ekologicznych rozwiązań” – piszą członkowie stowarzyszenia „Nasz Czysty i Zdrowy Rzeszów”, które powstało w ubiegłym roku, aby w końcu skutecznie rozprawić się ze smrodem na os. 1000-lecia.

I dodają: „Miarka się przebrała! Pora powiedzieć „Stop” niszczeniu środowiska w centrum miasta przez ubojnię drobiu „Res-Drob”. Przyjdź i głośno wyraź swój sprzeciw!”.

Jak mówiła niedawno w rozmowie z Rzeszów News Małgorzata Grzywa, prezes stowarzyszenia, manifestacja przed Res-Drobem to krzyk rozpaczy i całkowitej bezsilności mieszkańców os. 1000-lecia. – Tysiące osób żyje jak w gettach – są upały, nie możemy otworzyć okien, ludzie chorują, dostają uczulenia – mówiła wówczas Małgorzata Grzywa.

Zdjęcie: Czytelniczka Rzeszów News
Zdjęcie: Czytelniczka Rzeszów News

Mieszkańcy os. 1000-lecia są zdeterminowani w walce ze smrodem i jak zapowiadają, chcą być skuteczni. Co więcej, jeśli inne metody zawiodą, planują nawet wejść na drogą sądową, by w końcu skutecznie pozbyć się zakładu drobiarskiego z centrum miasta.

Przypomnijmy też, że teoretycznie, „śmierdzący problem” powinien był zniknąć jeszcze w ubiegłym roku, bo ratusz wydał firmie polecenie, że do 28 lipca 2016 roku ma zlikwidować smród. Nic jednak to nie dało.

– Aby zlikwidować zakład pracy musimy mieć mocne podstawy. To, że mieszkańcom dokucza smród jest oczywiście bardzo dużym problemem, ale nie ma czegoś takiego jak „normy odorowe”. Nie mamy narzędzi, aby zamknąć Res-Drob za brzydkie zapachy – tłumaczył niedawno Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Dodajmy również, że niewiele w tej sprawie pomaga też wojewódzki inspektor sanitarny, który podczas ostatniej kontroli ukarał „Res-Drob” jedynie mandatem za zbyt rzadkie wywożenie odpadów zwierzęcego pochodzenia.

Środowa manifestacja rozpocznie się o godz. 17:00.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

17 KOMENTARZE

  1. Zapraszam zatem do pomieszkania sobie trochę w sąsiedztwie tirów załadowywanych całą dobę przy dźwięku zdezelowanych wentylatorów sprzed potopu, zamontowanych w chłodniach. Najlepiej wybrać mieszkanie na niskim piętrze tuż pod rurami wydechowymi – kolejka dymiących tirów przez całą dobę. Jakby pani nie wiedziała, tiry mają zakaz wjazdu do centrum miasta. Na tuziny ciężarówek kursujących tam i z powrotem do i z cuchnącej ubojni jakoś nie ma bata są bowiem nietykalne.

  2. Czytam te komentarze i nasuwają mi się dwa wnioski(jako osoba postronna jestem obiektywna ):1)ci którzy tak krzyczą bardziej chcą uderzyć we władze miejskie i wplątały je w swój protest 2)w centrum miasta gdzie jest duży ruch uliczny hałas kilku ciężarówek to chyba żaden problem ,można byłoby mieć pretensje o zapach i tu jest możliwość nacisku aby to poprawić

  3. Matołowate jednak mamy społeczeństwo Rzeszowa. W urojonej solidarności z mieszkańcami obok Res-Drob-iu żąda przeniesienia zakładu za… Rzeszów. Brak elementarnej wiedzy odnośnie obszaru na którym rządzi Prezydent Miasta Rzeszowa powoduje, że coraz słyszymy takie kwiatki jak przenieść coś za Rzeszów. Aby przenieść coś za Rzeszów trzeba tym terenem zarządzać. Dlatego ta możliwość odpada. Aby przenieść w inne rejony Rzeszowa trzeba takowe znaleźć aby nikomu nie przeszkadzać. I to pojawia się kolejny brak myślenia matołowatego społeczeństwa Rzeszowa. Kiedy chodzi o poszerzenie Rzeszowa to coraz słyszymy, że Rzeszów poszerza się o orne pola. Przyjmuje do siebie miejscowości składające się tylko z ornych pól i nic więcej. To gdzie ma Prezydent przenieść ten zakład jak nie na tereny ornych pól ale wtedy krytyka, że Rzeszów się poszerza. Wypadałoby trochę pogrzebać w historii tych osób sprzeciwiających się wspomnianemu zakładowi. Może się okazać, że sami tam pracowali. Może się okazać, że świadomie zdecydowali się na mieszkania w pobliżu aby mieć blisko do pracy. Może się okazać, że teraz są na emeryturze gdzie na ich emeryturę między innymi pracują pracownicy wspomnianej firmy. Może się okazać, że wywodzą się z wiochy gdzie taki smród jest na porządku dziennym i dzisiaj pojawiło się wielkie Jaśniepaństwo z Betonowej Płyty co mu wszystko przeszkadza. Reasumując PiS wygra wybory w Rzeszowie tylko przez to, że matołowate mamy społeczeństwo Rzeszowa!

    • Już Ci odpowiadam gdzie można przenieść zakład np.
      „Miasto Rzeszów zachęca przedsiębiorców do inwestowania w stolicy Podkarpacia, oferując atrakcyjne tereny inwestycyjne objęte oddziaływaniem Specjalnej Strefy Ekonomicznej „Rzeszów-Dworzysko”. Strefa zlokalizowana jest w północno-zachodniej części Rzeszowa w bezpośrednim sąsiedztwie autostrady A4 oraz drogi ekspresowej S-19. Docelowo w jej obrębie znajdzie się ok. 450 ha terenów inwestycyjnych, z czego tereny przemysłowe planowane do objęcia przez specjalną strefę ekonomiczną w obecnych granicach miasta stanowią ok. 180 ha.” Komuś brak elementarnej wiedzy? I po co te „matoły”?

    • Pokaż mi inne miasto wojewódzkie w którego centrum działa ubojnia drobiu – czekam na konstruktywne przykłady!
      Pewnie! niech miasto bogaci się kosztem jakości życia mieszkańców, którzy żyją w prawdziwym piekle. Rozpadająca się ubojnia przerabia przecież tony kurczaków dziennie więc nie łudźmy się o co tutaj chodzi.
      Zastanawiające jest natomiast dlaczego żaden urząd ani instytucja nie jest w stanie właścicieli ubojni drobiu Res Drob w jakikolwiek sposób zdyscyplinować. Robią co chcą: wywożą szybko psujące się odpady – zwierzęce resztki przykryte jedynie plandeką, hałasują całą noc, a kolejki ciężarówek z żywcem stoją bezkarnie. Co stoi za taką „niemocą” urzędników i prezydenta? Myślę że mieszkańcy zaczną się dopytywać i tych pytań będzie coraz więcej i więcej 🙂

      • debile pokupowali za grosze działki, po budowali obok tego zakładu i jeszcze k..a mać mają pretensje że mają czelność dalej funkcjonować bo jaśnie szlachta pobudowała się obok? coś ci się człowieczku poje*ało. „

          • za to za cwaniactwo powinni w mordę walić. zakład był pierwszy, to że „chamsko” ludzie się wokół niego pobudowali nie daje im żadnego prawa do psioczenia na niego. trzeba było się gdzieś dalej wybudować. ale nie, chytre janusze i grażyny kupiły działeczkę na grosze, bo w pobliżu jest zakład, najwyżej się oprotestuje/poblokuje.

    • Zakład był pierwszy! Super! Zatem wyburzmy wszystkie bloki i domy w centrum miasta by nie przeszkadzały ubojni drobiu w centrum Stolicy Innowacji która przecież była wcześniej! Może wtedy fetor dotrze do ratusza – to dopiero będzie INNOWACJA!
      Wcześniej zakład był chlubą Rzeszowa! Teraz walące się budynki, wszechobecne kurze resztki, a przede wszystkim fetor! Nie próbujcie powoływać się na tradycję tego zakładu bo zrobiliście z niego upiora!

      • człowieczku, mentalnie zatrzymałeś się 65 lat temu, przez ten czas wszystko się zmieniło, Rzeszów się rozbudował powstały nowe osiedla, parki itp. dlatego to nie jest miejsce dla tego truciciela

        • Ale…proszę, czytaj ze zrozumieniem… czy ja się opowiadam za trucicielem? – podążam za tokiem rozumowania twierdzących że „zakład był pierwszy” bo to przecież absurd. W dodatku kiedyś ten zakład, (który „był pierwszy”) był chlubą miasta. Teraz został tylko brud smród i ubóstwo (pracowników) i horror mieszkańców. Więc powoływanie się na ten argument jest zupełną bzdurą – tylko nazwa została realia natomiast zmieniły się zupełnie.

  4. Mieszkańcy w końcu przestali wierzyć że władza miejska za nic coś załatwi.Ona myśli tylko o sobie i o kolegach aby żyło im się dostatnio bywa że kosztem mieszkańców miasta.Trzeba władze kontrolować i chodzić na każda sesje rady miasta i patrzeć i nagrywać co mówią i co robią .Prezydent miasta dał przykład i sam nagrywa radnych na sesji rady miasta.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ