Mieszkaniowy boom w Rzeszowie. Powstaje coraz więcej mieszkań

16
Zdjęcie: Sebastian Fiedorek / Rzeszów News
Reklama

Od stycznia do lipca 2017 roku w Rzeszowie oddano więcej mieszkań do użytkowania niż w tym samym czasie ubiegłego roku – podał Urząd Statystyczny w Rzeszowie. Spadła jednak liczba mieszkań w budownictwie indywidualnym.

W ciągu pierwszych siedmiu miesięcy br. w Rzeszowie oddano do użytkowania 1426 mieszkań. To aż 32,5 procent wszystkich oddanych do użytkowania mieszkań na Podkarpaciu. W Rzeszowie najwięcej oddano mieszkań przeznaczonych na sprzedaż lub wynajem – 1006. W budownictwie indywidualnym oddano 240 mieszkań, a w spółdzielczym 180. Przeciętna powierzchnia użytkowa jednego mieszkania wyniosła 62,6 m kw.

Jak wynika z informacji Urzędu Statystycznego w Rzeszowie, od stycznia do lipca br. rozpoczęto budowę 1764 mieszkań, z czego najwięcej na sprzedaż lub wynajem – 876, następnie w budownictwie indywidualnym – 675 i mieszkań spółdzielczych – 213.

W tym samym czasie wydano pozwolenia na budowę lub dokonano zgłoszenia z projektem budowlanym na realizację 2207 mieszkań, z czego 1584 w budownictwie indywidualnym. Pozostałe 623 pozwolenia lub zgłoszenia wydano na budowę mieszkań na sprzedaż lub wynajem.

Od stycznia do lipca br. w Rzeszowie oddano do użytkowania o 18,3 proc. więcej mieszkań w porównaniu z analogicznym okresem 2016 roku. Największy wzrost zanotowano w budowie mieszkań na sprzedaż lub wynajem – 43,3 proc. więcej. Natomiast w budownictwie indywidualnym odnotowano spadek o 36 proc. liczby oddanych mieszkań.

W pierwszych siedmiu miesiącach 2017 roku w porównaniu z tym samym okresem 2016 roku, liczba mieszkań, których budowę rozpoczęto wzrosła o 28,4 proc, w tym aż o 76,3 proc. mieszkań na sprzedaż lub wynajem.

Liczba mieszkań, na które wydano pozwolenia lub dokonano zgłoszenia z projektem budowlanym wzrosła z kolei o 22,2 proc., w tym blisko trzykrotnie w budownictwie indywidualnym. Natomiast o 50,6 proc. mniej wydano pozwoleń lub dokonano zgłoszeń z projektem budowlanym na budowę mieszkań przeznaczonych na sprzedaż lub wynajem.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

16 KOMENTARZE

  1. Młodzi ludzie nie chcą latami budować domów bo wiedzą, że jak nie znajdą pracy w Rzeszowie to mieszkanie może wynając albo zamknąć i wyjedzie za granicę.O dom i ogród trzeba dbać remontować,ogrzewać i pilnować.Bywa tak że dom 100 m kw możn wybudować za cenę mieszkania w bloku o pow.40 m kw.Bez inwestycji w strefach i bez inwestorów zewnętrznych Rzeszów stanie się sypialnia dla emerytów a nie dynamicznym miastem.Władze mogły zamiast na pierdoły wydatkować na inwestycje pro – rozwojowe,rozwój stref ekonomicznych i zachęt dla inwestorów.Gdzie jest ta kolejka spod ratusza poszła do mniejszych gmin do Sędziszowa,Trzebowniska albo Dębicy.Potrzebne są zmiany bo emeryt bez znajomości języków zachodnich nie przeprowadzi biznesowych rozmów.

  2. Wielki Hamulcowy Inwestycji – Kultys robi co może a i tak budownictwo rośnie.
    Po przeczytaniu wiadomości pewnie z nerwów spać w nocy nie będzie mógł.

    • Mi się wydaje, że się mylisz. Byłem w sierpniu w Sanok i Krośnie i nic się tam nie dzieje poza kilkoma domkami jednorodzinnymi. Powiedziałbym nawet, że ludzi coś jakby o połowę mniej na osiedlach i chodnikach jakby ktoś jakieś wysiedlenia przeprowadził, albo mia łza chwile nastąpić kataklizm i wszyscy pod ziemie się zapadli. Aczkolwiek byłem też dwa tygodnie temu w Warszawie i Poznaniu i śmiało powiem, że przez ostatnie dwa lata to rozbudowa nastąpiła ogromna-)

      • Zgadzam się z powyższą sugestią. Obecnie w Rzeszowie zameldowanych jest 190tyś ludzi, nie oficjalnie jest 50tyś studentów i pracowników wynajmujących mieszkania daje to ćwierć miliona mieszkańców. Osobiście pochodzę z Krosna i tam jest zameldowanych ponad 40 tyś mieszkańców z czego 20tyś jest w innych miastach lub po za granicami kraju. Zarówno ja jak i moje rodzeństwo jak również moje kuzynostwo wszyscy wyjechaliśmy z stamtąd i nigdy tam nie wrócimy. Nie tylko dlatego, że nie możemy rozwijać tam swoich ambicji, nie dla tego że niema rozwiniętego rynku pracy. Nawet jeżeli wygralibyśmy w totka i mieli zabezpieczenie do śmierci to nie wrócimy tam bo tam nic nie ma. Nie ma tam przykładowo: Kina, Filharmonii, Pływalni, nawet podjechać z dzieciakami do zoo w Krakowie dłużej schodzi z Krosna do Rzeszowa niż z Rzeszowa do Krakowa. Podejrzewam, że widmo wymarłych miast grozi wszystkim miastom powiatowym na rzecz dwunastu metropolii Polskich-(

        • Po wybudowaniu całej Via Carpatia Rzeszów znajdzie się na krzyżówce 2 najważniejszych szlaków handlowych Europy. A4 zachód-wschód i wspomniana Via Carpatia północ-południe. Rzeszów jeszcze za naszego życia będzie większy i bogatszy jak Kraków. Tutaj są pracowitsi ludzie a na pewno uczciwsi. Wiem bo trochę mieszkałem w królewskim mieście.

          • Chyba Cię kukle swędzą. Rzeszów to dziura, zabita dechami. Niech się ludzie pchają w mieszkanka za 6 za metr. Żywić się będą gruzem.

  3. Lolo może chcesz mnie wywłaszczyć, bo mam zamiar postawić dom jednorodzinny w Rzeszowie? Otóż nie powiedziałeś nic nowego, Marx i Lenin byli pierwsi .

    • To Twoje pieniądze i Twój prywatny czas. Poczekamy za parę lat kto miał racje. Z własnych doświadczeń w rodzinie powiem Ci tylko, że przyjdzie taki dzień, a przyjdzie na pewno. Stuknie 60, emeryturki będzie skromnie, dzieci wyjadą, bioderko będzie strzykać a tu zooonk bo trawnik trzeba wykosić (ale kosiarka ucieka), bo dach i rynny trzeba odnowić (ale jak po drabinie wyjść?) no i ogrzać też trzeba it. i tp. A prywatność? I to jest dobre pytanie, czy jest ona większa w domu jednorodzinnym pod którego oknami przebiega obwodnica południowa, lub obok stoi 19 piętrowy wieżowiec? W mojej ocenie bynajmniej.

    • Z domem jednorodzinnym jest jak z samochodem. Każdy chciałby go mieć i każdy kto go nie posiada zazdrości temu co go ma. Natomiast ile czasu i pieniędzy kosztuje auto wie tylko ten kto ma go na własność. Z domem jednorodzinnym jest tak samo tylko trzeba to pomnożyć razy dziesięć-)

  4. Na stare lata działacz partyjny,PZPR przechodzi przemiany kulturowe,staje się poprawny politycznie otwarty na uchodzców i emigrantów nie tylko z Afryki ale i Azji..Były członek PZPR teraz spoufala się z lokalną władzą kościelna,biskupami.Ale nie robi togo dlatego że jest taki religijny ale dla partykularnych interesów. Teraz ręka z rękę na spotkaniach i otwarciach było to dobitnie widać na koncercie z czasie Bożego Ciała , dokonują sobie uzgodnień w sprawie zamian i darowizn a może i innych uroczystości.Dla osiągnięcia prywatnego celu i korzyści materialnych to nawet z diabłem jest gotów iść na układ.Mało co Schetynie reki nie chciał całować gdy grupa totalnej opozycji na czele z wodzem PO przyjechała na uroczystość wręczania tytułu honorowego doctora rzeszowskiej uczelni.

  5. Otwórzcie oczy i zacznijcie łączyć fakty…
    Rudemu z magistratu zaczyna się osuwać grunt pod nogami więc propaganda idzie na całego…
    Nikt i nic dla niego się nie liczy tylko i wyłącznie własny interes. Bo przecież miasto jest jego a mieszkańcy tylko mu przeszkadzają w realizacji marzeń chorej głowy.

    Robota się robi a tempo musi być pierońskie…

  6. Mieszkań jest w Rzeszowie tak dużo wybudowanych że kupujący zaczynają grymasić i wybierają najczęściej małe z ewentualnym póżniejszym wynajęciem pod studentów.Deweloperzy budują gdzie sie tylko da uzyskać pozwolenie nie gwarantując nawet dla wszystkich mieszkańców w wysokim budynku miejsc parkingowych.A co jak przyjedzie rodzina gdzie ma postawić samochód, na rogatkach czy na jeszcze wolnych parkingach pod centrami handlowymi.Wydział architektury udziela ale nie wszystkim deweloperom ustępstw od norm w zakresie ilości miejsc parkingowych do ilości mieszkań.Normy i tak są okrojone dla budynków wielorodzinnych bo wynoszą albo 1,1 albo 1,3 a bywa że nie ma nawet 0,5.Kowalski aby wybudować dom na działce jak nie ma wolnej przestrzeni na 2 samochody to odmawia mu się pozwolenia.Coś jest nie tak chyba w tym mieście innowacji.

    • Ty jesteś chyba tą osobą, której odmówili budowy domu jednorodzinnego z powodu za małej działki. Osobiście uważam, że domy jednorodzinne to powinny stać w Bieszczadach bo to marnotrawienie gruntów w mieście, a budynki w mieście powinny być jak najwyższe aby najintensywniej wykorzystać każdy metr kwadratowy.

Comments are closed.