Niezwykła podróż do ślubu – autobusem MPK! Zapiszą się w historii Rzeszowa [FOTO]

13
Reklama

To pierwsza w Rzeszowie taka podróż autobusem MPK. W sobotnie południe wśród pasażerów była także para młodych: 36-letni Paweł Ryczan i 35-letnia Agnieszka Rejment. Oboje postanowili promować transport publiczny.

 

Ta niezwykła podróż do ślubu, który Paweł i Agnieszka z Rzeszowa mieli zaplanowany w ratuszu o godz. 14:00, rozpoczęła się dokładnie o 12:51 na przystanku autobusowym Łukasiewicza/Sasanki. To wtedy nadjechał autobus linii nr 19.

Żeby było jasne, autobus należący do Zarządu Transportu Miejskiego w Rzeszowie, a obsługiwany przez MPK, nie został wynajęty.

Młoda para wraz z kilkoma najbliższymi osobami z rodziny była takimi samymi pasażerami, jak pozostałe osoby, jadące „19”. Wyróżniali się odświętnym strojem, Agnieszka ubrana była w sukienkę jednego z rzeszowskich studiów mody i trzymała w ręce bukiet kwiatów, a Paweł miał na sobie czarny garnitur.

Za dużo smrodziarzy

Paweł Ryczan i Agnieszka Rejment są wielkimi zwolennikami transportu publicznego i dbania o ochronę środowiska. On też tym zajmuje się zawodowo, ona jest księgową. Oboje znają się od kilku lat, mają dwójkę dzieci: 5-letniego Marcela i 3-letnią Kalinę. Dzieci także towarzyszyły swoim rodzicom w drodze na ślub.   

– Wybrałam taką formę transportu, bo chciałam pokazać, że w Rzeszowie jest za dużo samochodów, za duży ruch, za dużo kopciarzy i smrodziarzy – mówiła nam jeszcze na przystanku Agnieszka.

– Doceniam inwestycje miasta Rzeszowa dotyczące transportu zbiorowego. Na tyle się on poprawił, że jest dobrym odpowiednikiem limuzyny do ślubu. Czekamy na więcej. Czekamy aż w Rzeszowie pojawią się autobusy elektryczne, że będzie więcej buspasów. Transport publiczny w naszym mieście jest coraz szybszy, autobusy miejskie są coraz punktualniejsze, coraz częściej jeżdżą i są wygodne. Nie widzimy problemów, by nie można było do ślubu pojechać autobusem MPK – twierdzi Paweł.

Kto ma większą limuzynę?

Autobus, który zabrał w podróż młodą parę, to Mercedes. Obok Autosanów to najnowsze pojazdy ZTM. Decyzja o wyborze transportu na ślub zaskoczyła najbliższych Agnieszki Rejment. – Przyjęłam ich decyzję, ale wołałabym, żeby pojechali limuzyną, a my za nimi – śmiała się mama Agnieszki.

– Ale kto ma większą limuzynę niż „19”? – podchwycił żartobliwie Paweł. – Sprawa jest prosta. Można obciąć koszty. Bilet kosztuje tylko 3 zł i też się jedzie – zauważył przytomnie Jan Rejment, ojciec Agnieszki.

– Nie chcemy zastawiać swoimi autami Rynku. Rynek zostawiamy dla turystów. Rzeszów jest za małym miastem na tak dużą obecnie liczbę samochodów. Transport publiczny przeżywa rozkwit, wcześniej pozostawiał wiele do życzenia. Teraz wszystko się zmienia. Podróż autobusem do ślubu to nasz malutki gest, by dbać o ochronę środowiska. Zachęcamy też do tego innych. Miastu chcemy pomóc w promowaniu komunikacji zbiorowej – mówi Paweł Ryczan.

Podróż z kontrolerami

Po wejściu do „19” Paweł i Agnieszka przykładnie skasowali bilety po 3 zł i wygodnie rozsiedli się na siedzeniach. Po przejechaniu kilku przystanków, do autobusu weszli kontrolerzy MPK, którzy sprawdzali bilety.

– To nie było celowe, nie wiedzieliśmy, że w autobusie jest para młodych – zapewniał nas jeden z kontrolerów, mile zaskoczonych obecnością młodej pary. Udało nam się go namówić, by z Pawłem i Agnieszką zrobił sobie w autobusie pamiątkowe zdjęcie.

Podróż autobusem MPK zakończyliśmy na przystanku przy Placu Wolności, a stamtąd wszyscy na piechotę przeszliśmy do ratusza. W drodze na Rynek Paweł Ryczan zatrzymał się jeszcze przy strażnikach miejskich, którzy na ul. Mickiewicza akurat spisywali kierowcę mercedesa, który wjechał do zastrzeżonej strefy A, nie mając do tego uprawnień.

– Bardzo dobrze, że reagujecie – pochwalił strażników Paweł.

Zapiszą się w historii Rzeszowa

Anna Kowalska, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego w Rzeszowie, jest zachwycona, że Paweł i Agnieszka wybrali autobus miejski w drodze do ślubu.

– Jak zobaczyłam zdjęcia z tego wydarzenia, to się rozpłakałam z ich szczęścia. To dla nas wielka satysfakcja, że para wybrała nasze usługi w najpiękniejszym dla nich dniu w życiu. Mamy nadzieję, że inne pary wezmą z niej przykład. Widać, że ci ludzie są miłośnikami transportu publicznego, opłaca się w to inwestować – mówi dyrektor Kowalska. 

ZTM zapowiada, że młodej parze wyśle kwiaty i życzenia z okazji ślubu. – Może zapanuje moda na taki transport. Paweł i Agnieszka na pewno zapiszą się w historii Rzeszowa i rzeszowskiej komunikacji – uważa Anna Kowalska.

Pawłowi i Agnieszce życzymy wszystkiego najlepszego!

marcin.kobialka@rzeszow-news.pl

Reklama

13 KOMENTARZE

  1. Ale zaraz , chwileczkę . Państwo młodzi jechali do USC na cywilny(świecki)ślub. Jaki dają przykład swoim dzieciom i mieszkańcom, już nie wspomnę o rodzinie . HAŃBA !!!!!

  2. Rzeszowskie MPK to dno. Nie wierzycie, popatrzcie na rozkłady jazdy, np.: przystanki przy Witosa. Nie jeździ nic. Soboty, niedziele to samo. Bilet 3 złote… za co? W dwie strony jest 6. Żeby ten bilet był ważny chociaż przez 30 minut, żeby można się było przesiąść, ale po kiego?

  3. Paweł twoja rodzina raczej dobrego plonu niezasiała i nie zebrała idiota mozna być ale zeby się nim urodzić ?

  4. Bardzo oryginalnie i nietuzinkowo , gratuluję pomysłu i oczywiście gratuluję Młodej Parze i życzę dużo szczęścia w zdrowiu i miłości. A co do do zachowań proekologicznych to poruszali to na naszej uczelni Pawle (Ślepy). Pozdrawiam Krzysztof Z.

  5. „– Bardzo dobrze, że reagujecie – pochwalił strażników Paweł.”

    Szkoda, że nie zareagowali jak przechodziliście przez jezdnię (z dziećmi) w niedozwolonym miejscu 4 zdjęcia wcześniej!

  6. Odważni są…widząc jedno z tych zdjeć, ja bym tak głów nie wystawiał z drzwi rzeszowskiego autobusu…;-) A na poważnie, wszystko najlepszego życzę Młodej Parze!!

  7. Temu miastu potrzeba więcej takich pozytywnie nastawionych do życia heppy ludzi.
    A młodej parze dużo szczęścia, pieniędzy i co najmniej trójki roześmianych berbeci 🙂

  8. A dzisiaj powtórka z rozrywki autobus MPK Rzeszów przytrzasną staruszkę w drzwiach … poszkodowana trafiła do szpitala…. o taka reklamę zróbcie…

    • Kurcze, na pewno kierowca na nią zapolował i miał z babci niezły ubaw. Boki zrywać. Trzeba mieć refleks żeby wyczuć moment i trafić drzwiami w głowę. A tak na serio, to żałosne są takie wpisy, jak ten wyżej.

      • Powiem wam coś w sekrecie ale nie mówcie skąd wiecie bo mnie znajda i zabiją 😀
        Miedzy nami kierowcami jest taki konkurs kto przytnie drzwiami najwięcej staruszków.
        Za przycięcie głowy jest najwięcej punktów ale Malo komu sie to udaje… tak wiec szacun dla was Rysiek i Waldek. Może uda mi sie jeszcze do was zbliżyć w naszym chorym kierowcowym rankingu

        • Idiotów siać nie trzeba… Zawsze znajdą się, tacy co mają jakiś „skisły ferment” do wtrącenia od siebie, bo nie mogą cieszyć się czyimś szczęściem, napisać coś pozytywnego, tylko muszą wtrącić swój smród! No ale cóż… każdy daje drugiemu, co sam nosi w sobie. Dobre drzewo nie rodzi złych owoców, zaś marne drzewo nie da dobrego owocu.

Comments are closed.