Zdjęcie: Tomasz Modras / Rzeszów News
Reklama

Szczęśliwy finał policyjnej akcji na rzeszowskim osiedlu Baranówka, gdzie w czwartek w nocy po dachu 10-piętrowego wieżowca chodził 16-latek i groził samobójstwem.

Do zdarzenia doszło na wieżowcu przy ul. Starzyńskiego 1. „Od około godz. 22:00 straż pożarna krąży z latarkami. Czekają na negocjatora. Wiadomo tyle, że to młody chłopak. Rozłożono skokochron” – poinformowali nas Czytelnicy Rzeszów News.

Na miejsce zdarzenia przyjechali policjanci, strażacy i karetka pogotowia ratunkowego. – Tuż po godz. 22:00 jedna z mieszkanek bloku poinformowała nas, że po dachu 10-piętrowego wieżowca spaceruje młody mężczyzna – mówi nam aspirant Sebastian Lubaś z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Rzeszowie. 

Na miejsce zdarzenia ściągnięto policyjnych negocjatorów, pod blokiem strażacy rozłożyli skokochron. Zarówno policjanci, jak i strażacy weszli na dach wieżowca i wspólnie przekonywali 16-letniego chłopaka, by opuścił dach. W pewnym momencie nastolatek stanął na krawędzi wieżowca. 

– 16-latek groził, że popełni samobójstwo. Z informacji, jakie posiadamy, wynika, że to nie była pierwsza próba samobójcza chłopaka. Po negocjacjach, które trwały ponad godzinę, 16-latka udało się ściągnąć z dachu wieżowca. Chłopak jest już pod opieką ratowników medycznych i policjantów – dodaje asp. Lubaś.

16-letni chłopak jest mieszkańcem powiatu rzeszowskiego. – Po badaniach został przekazany pod opiekę matce. O zdarzeniu powiadomimy sąd rodzinny, sprawdzimy też, czy ktoś 16-latka nie nakłaniał do samobójstwa. Wstępnie zostało to wykluczone – mówi Adam Szeląg, rzecznik rzeszowskiej policji. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama