Zdjęcie: Pan Paweł / Czytelnik Rzeszów News
Reklama

36-letnia kobieta została ranna w wypadku, do którego doszło w czwartek w nocy w Rzeszowie przy ul. Św. Rocha. Zderzyły się tam BMW i daewoo matiz.

Do wypadku doszło ok. godz. 22:30. Adam Szeląg, rzecznik rzeszowskiej policji, mówi, że 28-letni kierowca BMW, który jechał ul. Św. Rocha w kierunku Chmielnika, na łuku drogi stracił panowanie nad samochodem.

– Zjechał na przeciwny pas, gdzie zderzył się z daewoo matizem, którym kierowała 36-letnia kobieta. Oboje kierujący to mieszkańcy gminy Chmielnik. Byli trzeźwi. Kobieta z obrażeniami ciała została przewieziona do szpitala – relacjonuje Adam Szeląg. 

Czytelnicy Rzeszów News, którzy powiadomili nas o wypadku, twierdzą, że droga, na której doszło do zderzenia samochodów, w ogóle nie jest odśnieżana przez służby drogowe.

„Na drodze jest masakra-szklanka. Podobnie jest również na ul. Paderewskiego. Nie widać ani pługów, ani solarek” – napisał do nas pan Bartosz. 

Wypadek z udziałem BMW i fiata to nie jedyne zdarzenie, do którego doszło w podobnym czasie na ul. Św. Rocha. Policja odnotowała także kolizję, w której brały udział fiat brava i volkswagen jetta. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Policja potwierdza, że na drodze było ślisko. – Trzeba pamiętać, że to kierowca jest odpowiedzialny za dostosowanie prędkości do warunków panujących na drodze – mówi Adam Szeląg. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

 
Reklama

Comments are closed.