O aquaparku na sesji Rady Miasta Rzeszowa. „To kampania wyborcza PiS”

11
Fot. Sebastian Fiedorek / Rzeszów News. Na zdjęciu budowany łącznik ulic Warszawskiej i Lubelskiej. W tych okolicach - zdaniem PiS – mógłby powstać aquapark
Reklama

– Macie rząd, macie marszałka. Jak znajdziecie źródło finansowania, to będziemy głosować „za” – takie słowa padły pod adresem radnych PiS, którzy domagają się budowy w Rzeszowie aquaparku. 

Temat budowy aquaparku wrócił na wtorkową sesję Rady Miasta Rzeszowa. Kilka dni wcześniej „sprowokowali” go radni PiS, którzy apelowali do prezydenta, by miasto wzięło się za budowę aquaparku. PiS nawet zaproponował teren, gdzie miałby powstać obiekt – przy budowanym obecnie łączniku ulic Warszawskiej i Lubelskiej – na końcu ulicy Krogulskiego.

PiS upomniał się o aquapark, mimo że kilka lat temu politycy tej partii sami zablokowali wodną inwestycję, którą chciała zrealizowana firma Womak w parku Sybiraków niedaleko Galerii Nowy Świat.

Na aquapark nas nie stać? 

Wtorkowa dyskusja radnych o aquaparku była gorąca. Sławomir Gołąb z Rozwoju Rzeszowa mówił, że wodę kocha i marzy o aquaparku, ale od razu dodał, że tego typu inwestycje w Polsce są szalenie drogie, samorządy do nich dopłacają, a wpływy ze sprzedaży biletów nie są w stanie utrzymać obiektów. 

Gołąb pytał radnych PiS, czy podobny apel, jaki skierowali do władz Rzeszowa, wysłali też do marszałka podkarpackiego Władysława Ortyla z PiS. Zdaniem Gołąba, jeżeli w stolicy Podkarpacia miałby powstać aquapark, to powinna być to wspólna inwestycja obu samorządów – miejskiego i wojewódzkiego. 

– Unia nie da pieniędzy na aquapark. Pod Warszawą powstaje największy aquapark, za który prywatny inwestor zapłaci prawie miliard złotych. Skąd miasto ma brać takie pieniądze? – pytał Gołąb. – Propozycję radnych PiS traktuję jako kampanię wyborczą. Chcielibyśmy wszyscy mieć aquapark, ale miasta teraz, jako pojedynczego inwestora, na to nie stać – dodawał.

Inwestor był, ale uciekł

Klubowy kolega Gołąba – Konrad Fijołek – wytknął PiS, że to jeden z ich radnych (Robert Kultys) przed laty zablokował budowę aquaparku w parku Sybiraków. To właśnie z inspiracji Kultysa mieszkańcy os. Andersa protestowali przeciwko wodnej inwestycji. 

Jolanta Kaźmierczak, szefowa klubu Platformy Obywatelskiej, również wypomniała PiS-owi, że to z jego inspiracji prywatny inwestor zrezygnował z budowy aquaparku.

– Można było doprowadzić do dyskusji z inwestorem, który ma także działki po drugiej stronie ulicy Krakowskiej. Były pieniądze z zewnątrz – przypominała Kaźmierczak. – Macie rząd, macie marszałka. Jak znajdziecie źródło finansowania, to będziemy głosować „za”. Nie wychodźcie z propozycjami, gdzie trzeba zadłużyć miasto – dodała.

Nie Dubaj, a Lublin

Robert Kultys zalecił z kolei władzom miasta, aby tym razem, zamiast do Ameryki czy Dubaju, wybrały się do Lublina, gdzie funkcjonuje aquapark. Kultys stwierdził też, że to wstyd, że radni rządzącej w mieście koalicji (Rozwój Rzeszowa – PO) przypominają o projekcie parku wodnego sprzed lat.

Radny PiS nadal uważa, że budowanie aquaparku na małym osiedlu było nieporozumieniem. Zaznaczył także, że na osiedlu powstałby co najwyżej „aquaparczek” i to mniejszy niż baseny Rzeszowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji przy ulicy Pułaskiego.

– Myślcie o lokalizacjach mądrych, a nie w środku osiedla – zalecał Robert Kultys. Jego zdaniem budowę aquaparku można byłoby zrealizować z pomocą miejskich pieniędzy i prywatnego kapitału, tzw. PPP, czyli w partnerstwie publiczno-prywatnym. 

Tylko krzyczą

Konrad Fijołek odbił piłeczkę, twierdząc, że PiS nie wie, jak naprawdę działa PPP. 

– Nie macie pieniędzy ani od rządu, ani od marszałka, ale chętnie mówicie o tym, aby budować aquapark – krytykował wiceszef Rady Miasta. – Z jednej strony krzyczycie, że miasto jest za bardzo zadłużone, a potem chcecie zadłużać miasto na aquapark. Nie macie nic, poza pustym sloganem – dodał Fijołek. 

Ostatecznie rada zadecydowała, aby projekt uchwały skierować do komisji. Jakiej? Nie wiadomo, bo Andrzejowi Decowi (PO), przewodniczącemu Rady Miasta, było wszystko jedno. – Jest komisja kultury i sportu, inwestycji… – wyliczał Dec.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

11 KOMENTARZE

  1. Kto scedował prawa do 21 mieszkań działek i innych nieruchomości nie tyko w Rzeszowie ale również we wsi Małówka koło Niebylca.No kto może mieć tyle nieruchomości.

  2. Nie ma większego hipokryty niż Kultys(PiS).

    Sam zablokował aqapark niemieckiemu inwestorowi a dziś gdy wie że taki obiekt kosztuje około 100 mln złotych i nie ma prawa na siebie zarobić z biletów wymyślił że winny braku aqaparku prezydent,
    ba wskazał już lokalizację między ul.Lubelską a Warszawską gdzie miasto nawet nie ma działek !!!

    A Rzeszowianie mogli mieć i mały ale jednak aqapark. To im ten radny zabrał. Miasto nie musiałoby rok w rok do niego dopłacać bo aqapark byłby w prywatnych rękach. Przez Kultysa dzieci się kąpią ale w Fontannie Multimedialnej a tam gdzie mógł być aqaqpark czynny cały rok z ogrzewaną wodą pół roku psy sraja albo leży śnieg a od wiosny lepiej nie wchodzić bo przy po 12 kleszczy przynoszą.

    Brawo PIS brawo Kultys 🙂

  3. A co tam jakieś Aquaparki ja bym proponowal na kolejną sesje nowe tematy jak walić pomysłami to co – to walimy jak w tarabany
    1- Tor wyścigowy – kto popiera ?
    2- Tor saneczkowy – górki są dziatwy sporo – kto za ?
    3- mała skocznia narciarska – chętni są ?
    4- małe ZOO – no bez tych małp ale z trawożernymi –
    o trawska pełno nawet w mieście rośnie troche dalej od ratusza bedzie zielenina w okresie letnim i siano i kiszonki na zime – kto za ?
    Dzieci zobaczą jak krowa/ osioł czy lama wygląda a może być i wielbłąd z Mongolii –
    5- na razie wystarczy bo by ich łby rozbolały podczas obrad

  4. pisuary nie wiedzą już co mają robić i walą głową w mur. Takimi rozgrywkami strzelają sobie w łeb, ale na szczęście tego nie zdołają pojąć. Jedyne co potrafią to ujadać na prezydenta Ferenca, ale już niedługo obudzą się z głową w pisuarze.

      • Czego nie rozumiesz?
        Aqapark kosztuje cika 100 mln. Tutaj w artykule w przykładzie mowa o Lublinie że On „dał radę” wybudować. Ale politycy pis nic nie wspominają że po otwarciu aqaparku dług Lublina to już ponad 1,351 mld złotych! Tego chcesz? Kto ten ponad miliardowy dług spłaci? Podniosą podatki mieszkańcom Lublina i tyle. Już teraz rocznie ucieka 15 tyś mieszkańców.

        http://www.dluglublina.pl/

    • Piotr ma etat w Urzędzie Miasta.
      Piotr zamiast pracować na rzecz społeczeństwa, trzyma obiema rękami swój stołek (i przy okazji dziadzia Tadzia)
      Nie bądź jak Piotr…

      • No tak, bo ta osoba pozytywnie pisząc o prezydencie Rzeszowa słusznie zresztą musi mieć etat w UM. A może ty włażąc w dupę pisuarom masz etat w Urzędzie Marszałkowskim ,tam urzędasów marszałek tyle poprzyjmował ze na lubelskiej buduje im nowy gmach. To jest dopiero podwójne marnowanie publicznych pieniędzy.

Comments are closed.