Ogólnopolski Dzień Cyrku bez Zwierząt. W Rzeszowie będzie protest

9
Zdjęcie: Ewa Szyfner / Rzeszów News
Reklama

Obrońcy zwierząt po raz kolejny wyjdą na ulice Rzeszowa. W piątek 8 czerwca będą trąbić przeciwko cyrkom.

8 czerwca został przez koalicję organizacji pozarządowych prowadząca kampanię „Cyrk Bez Zwierząt” ustanowiony Dniem Cyrku Bez Zwierząt. W tym dniu aktywiści w całej Polsce protestują przeciwko wykorzystywaniu zwierząt w cyrkach.

 – W niektórych państwach udało się już wprowadzić ograniczenia prawne lub całkowity zakaz takich praktyk – twierdzi rzeszowski oddział Fundacji Viva, która jest organizatorem Dnia Cyrku Bez Zwierząt. 

Obrońcy zwierząt przypominają, że jeszcze w tym roku do Sejmu trafi projekt nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt, zakazujący m.in. wykorzystywania zwierząt w cyrkach. – Dołącz tego dnia do aktywistów. Razem będziemy trąbić przeciwko cyrkom – zapowiadają organizatorzy akcji, która 8 czerwca odbędzie się na rzeszowskim Rynku o godz. 15:00. 

Rzeszowscy aktywiści od kilku lat oprotestowują przyjazdy do Rzeszowa cyrków, które w programach wykorzystują zwierzęta. W 2016 roku Fundacja Viva apelowała do prezydenta Tadeusza Ferenca, by miasto wprowadziło zakaz wjazdu do Rzeszowa cyrków ze zwierzętami. Petycję w tej sprawie podpisało ponad 3 tys. osób. Prezydent jednak na to się nie zgodził

– Niech ludzie sami decydują, czy chcą chodzić do cyrków ze zwierzętami, czy nie – mówił nam przed dwoma laty Tadeusz Ferenc.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

9 KOMENTARZE

  1. jak byłam dzieckiem byłam z 2 raz ( nie byłam świadoma jak traktują zwierzęta )
    Kiedy mam już swoje lata, wiem ze w przyszłości nie będę brać własnego dziecka do cyrku.
    Jak można oswoić dzikie zwierzęta do takiego stopnia że wykonuje nasze rozkazy jak pies..
    Jest tylko jeden sposób czyli kara lub nagroda. Przejdźmy do kwesti kary, one na swój sposób muszą być torturowane aby w końcu uświadomiły sobie że nie są na wolności tylko pod pod dyktando jakiegoś trenera.
    Dla mnie to jest chore, to są dzikie zwierzęta one mają swój świat. Pamiętajmy o tym, i mam nadzieję ze Polska jak i pozostałe kraję ujrzą problem i będzie kategoryczny zakaz.
    Pozdrawiam S.

  2. Jak ludzie nie będą chcieli ogladać zwierzaków to nie pojdą do cyrków i cyrki padną- ich wybór. Czyli nie bedzie w nich zwierząt. Cały urok cyrku jak idziesz oglądać zwierzaki. Ludzi pajacujacych mam na codzień w tvp1 i na ulicach dookoła mnie. A po drugie zwierzęta trzeba zabijać i je jeść. Po to mamy zwierzęta.

    • Cyrk to nie tylko zwierzaki, myślisz, że dzieci idą bo chcą zobaczyć lwa, tygrysa, słonia?? Nie prawda ! Można np. na filmie im pokazać albo na obrazkach, a nie od razu żywe.. A co do jedzenia zwierząt to bestialstwo kultywowane przez tysiące lat,czas najwyższy z tym skończyć! Bez mięsa też można żyć, nie trzeba zadawać cierpienia zwierzętom!! ale w tym zaściankowym kraju nigdy tego nie zrozumieją.. Już na zachodzie to zrozumieli, mam nadzieję, że już nie długo UE zrobi porządek z tym katolandem!

      • Nie jesz mięsa to na 80% masz niedobór żelaza i witaminy K. Przy kilkuletnim braku powoduje to marskość wątroby i raka! Dokładnie jak w przypadku systematycznego picia alkoholu w nadmiarze.

        To problem ludzi powyżej 18 roku życia. Gdy dzieci lub młodzież nie je mięsa nie dojdzie do rozwoju mózgu i można zapomnieć o wysokim iq swojego dziecka. Po prostu tak jak w przypadku braku soli jodowanej podczas ciąży tak i po w bezmięsnej diecie nie wytworzą się u dziecka neurony do przekazywania impulsów.
        To nie przez przypadek w drodze ewolucji człowiek wykształcił zęby do gryzienia mięsa. Nie jedząc mięsa człowiek staje się łagodny, otępiały. Wegetarianie uznają to za plus ale prawda taka że szkodzą swojemu organizmowi.

        • Tak sobie tłumacz, ale osobiście poznałem kilku wegetarian ze stażem przekraczającym 2/3 ich życia i w niczym nie przypominają chorych ludzi, tym bardziej alkoholików.
          Zęby zębami, spróbuj nimi rozszarpać zwierzynę nie używając przy tym innych narzędzi. Pomijam fakt, że bez narzędzi masz bardzo małe szanse aby upolować coś większego niż owada lub dżdżownicę, co najwyżej gada wygrzewającego się na słońcu.
          To nie przypadek, że człowiek ma układ trawienny typowy dla roślinożercy.
          Trochę propagandy z drugiej strony barkykady:
          Zwierzęta mięsożerne, takie jak np. lew, pies, wilk, kot itd. mają wiele cech wyjątkowych, które wyróżniają je spośród innych przedstawicieli królestwa zwierząt. Posiadają one bardzo prosty i krótki układ trawienny. Tylko trzy razy dłuższy niż ciało każdego z nich. Jest tak dlatego, ze mięso rozkłada się bardzo szybko i substancje powstałe w wyniku jego rozkładu szybko zatruwają krwioobieg, jeżeli pozostają zbyt długo wewnątrz ciała. Tak więc krótki układ trawienny rozwinął się po to, aby można było szybko wydalić bakterie gnilne pochodzące z rozkładającego się mięsa, podobnie jak i żołądek z dziesięciokrotnie większą niż u niemięsożernych zwierząt zawartością kwasu chlorowodorowego (dla trawienia włóknistych tkanek i kości). Mięsożerne zwierzęta, które polują w chłodzie nocy i w dzień kiedy jest gorąco, nie potrzebują gruczołów potnych do chłodzenia swego ciała, dlatego też nie pocą się przez skórę ale raczej przez język. Z drugiej strony zwierzęta-wegetarianie takie jak krowa, koń czy zebra, jeleń itd. spędzają większość czasu w słońcu zbierając pożywienie, dlatego też swobodnie pocą się poprzez skórę, chłodząc swoje ciało. Ale najbardziej znaczącą różnicą miedzy zwierzętami z natury mięsożernymi a innymi zwierzętami są zęby. Prócz ostrych pazurów, wszystkie mięsożerne, ponieważ muszą zabijać głównie zębami, posiadają potężne szczęki i spiczaste, wydłużone kły aby przebić twardą skórę i szarpać mięso. Nie posiadają one zębów trzonowych (płaskich tylnych zębów), których zwierzęta-wegetarianie używają do rozdrobnienia pokarmu. W przeciwieństwie do ziarna, mięsa nie trzeba żuć w ustach dla wstępnego trawienia . Jest ono trawione przede wszystkim w żołądku i jelitach. Kot na przykład, prawie w ogóle nie może żuć.

          Charakterystyka ludzi w najwyższym stopniu przypomina charakterystykę zwierząt owocożernych, jest bardzo podobna do roślinożernych i całkiem niepodobna do mięsożernych, jak to dalej wykażemy. Ludzki układ trawienny, budowa zębów i szczęk, funkcjonowanie organizmu są całkowicie różne od ich odpowiedników u zwierząt mięsożernych. Podobnie jak w przypadku małp antropoidalnych ludzki układ trawienny jest dwanaście razy dłuższy od długości ciała; nasza skóra ma miliony drobnych porów którymi wyparowuje wodę i chłodzi ciało potem i pijemy wodę zasysając ja tak jak i wszystkie zwierzęta- wegetarianie; konstrukcja naszych szczek i zębów jest wegetariańska; nasza ślina ma odczyn zasadowy i zawiera ptialinę dla wstępnego trawienia ziarna. Ludzie nie są też mięsożercami ze względu na fizjologię – nasza anatomia i układ trawienny jasno pokazuje że musieliśmy się rozwijać przez miliony lat żywiąc się owocami, orzechami, ziarnami i jarzynami. Poza tym jest oczywiste, że nasze przyrodzone instynkty nie czynią nas mięsożercami. Większość ludzi wykorzystuje innych dla zabijania zwierząt dla siebie i byłoby to dla nich obrzydliwe gdyby musieli zabijać osobiście (Jeżeli myślicie inaczej, wybierzcie się do ubojni zwierząt i popracujcie tam trochę a zobaczycie inną stronę tego najbardziej podstawowego produktu dla człowieka: mięsa). Zamiast jeść surowe mięso, jak robią to wszystkie mięsożerne zwierzęta, ludzie mięso gotują, pieką, smażą, jednym słowem robią wszystko, aby zmienić jego smak przy pomocy różnych sosów, przypraw itd. aby tylko jak najmniej mogło przypominać swój smak w stanie surowym. Pewien naukowiec wyjaśnia to w ten sposób: „Kot ślini się i odczuwa głód gdy poczuje zapach surowego mięsa ale nie odczuwa nic wąchając owoce. Gdyby człowiek mógł odczuwać rozkosz rzucając się na ptaka, rozdzierając zębami jego żywe członki i pijąc ciepłą krew można by uznać, że natura dała mu instynkt mięsożerny. Z drugiej strony kiść soczystych, gładkich winogron wywołuje ślinkę w ustach i nawet nie będąc głodnym każdy sięgnie po nie z przyjemnością”.
          Naukowcy i przyrodnicy włącznie z Karolem Darwinem, który stworzył teorie ewolucji, zgadzają się, że wczesne istoty ludzkie były owoco- i roślinożerne i że od tej pory nasza anatomia się nie zmieniła. Wielki szwedzki naukowiec VonLinne stwierdza: „Struktura człowieka, zarówno wewnętrzna i zewnętrzna, w porównaniu z innymi zwierzętami pokazuje, że owoce i soczyste rośliny stanowią jego naturalny pokarm”.
          Tak więc z naukowych studiów jasno wynika że fizjologicznie, anatomicznie i instynktownie człowiek jest idealnie przystosowany do diety złożonej z owoców, roślin, orzechów i ziarna..

    • @elvis
      Są na tym świecie tacy, dla których wszyscy jesteśmy zwierzętami, które można lub trzeba zabijać.
      Dla jasności: nie mówię o zdemonizowanych przez massmedia islamskich fanatykach.

Comments are closed.