Otwarcie sezonu kąpielowego na rzeszowskiej Żwirowni początkiem czerwca

3
Zdjęcie: Piotr Woroniec jr / Rzeszów News
Reklama

Nie samymi basenami żyje człowiek. Są i kąpieliska, jak np. popularna Żwirownia przy ul. Kwiatkowskiego w Rzeszowie. W tym roku z kąpieliska będziemy mogli korzystać od  1 czerwca.

Wszyscy żyją teraz otwarciem świeżo wyremontowanych basenów Rzeszowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Rzeszowie. Jeśli pogoda nie pokrzyżuje planów, to rzeszowianie już od czwartku mają z nich korzystać. O szczegółach pisaliśmy TUTAJ.

Ale nie można zapominać, że w Rzeszowie można poopalać się i popływać również w innym miejscu. Tak, chodzi o plażę przy Żwirowni, która jest przecież pozycją obowiązkową na letniej mapie stolicy Podkarpacia. Co roku przewija się przez nią około 40 tys. ludzi, którzy kupują bilety. Ratusz szacuje, że „nielegalnie” z kąpieliska korzystać drugie tyle.

A jak w tym roku będzie działać popularne rzeszowskie kąpielisko? – Zgodnie z ustawą prawo wodne, która obowiązuje od 1 stycznia kąpieliska mogą być czynne od 1 czerwca do 30 września i tak będzie dostępna Żwirownia, która wpisana jest do ewidencji, jako oficjalne kąpielisko – wyjaśnia Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Kąpielisko ma być czynne w godz. 10:00-18:00. W tych godzinach bezpieczeństwa plażowiczów będą także strzegli ratownicy. Jeśli chodzi o bilety wstępu – te się nie zmienią. Młodzież płaci złotówkę, dorośli 2 zł, a dzieci do lat 7 wejdą na teren kąpieliska za darmo.

Stali bywalcy plaży na Żwirowni nie odnotują zmian. Tradycyjnie ROSiR przygotowując kąpielisko do sezonu m.in. oczyści plażę z chwastów, skosi trawę, odmaluje hangary, ławki, odświeży mostek.

Otwarcie sezonu kąpielowego na rzeszowskiej Żwirowni początkiem czerwca
Zdjęcie: Piotr Woroniec jr / Rzeszów News

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

3 KOMENTARZE

    • Normalnie, siedzi tam gościu przy stoliku, ma kasę fiskalną podłączoną do akumulatora. Sprzedaje bilety, wydaje paragony.
      A, że syf i że siedzą tam tylko autochtoni z Budziwoja, studenci z akademików URz i dresiarnia z blokowisk na Drabiniance, to już oddzielny temat. Co kto lubi 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ