Pasażerowie znów skarżą się na MKS. Autobusy opóźnione. „Jak w PRL” [LIST]

21
Fot. Materiały PKS w Rzeszowie
Reklama
„Czy komunikacja międzygminna powinna funkcjonować, jak ta w PRL-u?” – pyta Czytelnik Rzeszów News. W środę on i inni pasażerowie doświadczyli, że jazda autobusami MKS to loteria.

MKS jest spółką przewozową, którą w 2010 roku uruchomiło dziewięć podrzeszowskich gmin tworzących Związek Gmin PKS. Miała być to alternatywa dla rzeszowskiego MPK. Gminy uznały, że same są w stanie zagwarantować mieszkańcom komunikację, nie oglądając się na łaskę MPK, którego stawki przewozowe dla gmin był za wysokie. 
 
Alternatywa może i okazała się korzystna dla gminnych budżetów, ale mieszkańcom niewiele dobrego nie dała. Skargi na fatalną jakość autobusów, czy opóźnione kursy są na porządku dziennym. Związek Gmin PKS niedawno podpisał umowę z firmą ABP Bus&Coach, która w ciągu najbliższych sześciu miesięcy dostarczy 39 nowych autobusów marki Iveco  – Crossway 10,8LE. Związek zapłaci za nie ponad 37,5 mln zł. 
 
Do tego czasu mieszkańcy muszą jednak korzystać z obecnych autobusów. Ale i nowy tabor niewiele pomoże, jeżeli sposób organizacji poszczególnych kursów będzie wyglądał tak, jak w środę (15 sierpnia), czego doświadczył nasz Czytelnik. Poniżej publikujemy jego list. 
 
Kierowca nie przyszedł do pracy?
 
„W środę chciałem dojechać do Krasnego autobusem linii 204 obsługiwanej przez ZG PKS w Rzeszowie. Odjazd i początek kursu linii zaplanowany był na godz. 15:20 z Dworca Autobusowego w Rzeszowie. Cierpliwie z innymi pasażerami oczekiwałem na odjazd. O 15:40 dowiedzieliśmy się, że „autobus nie wyjdzie” i nikt nie przewiduje żadnego zastępstwa, ponieważ brakuje kierowców.
 
Pierwsza rozmowa telefoniczna z dyspozytorem nic nie wniosła – dalej podtrzymywane było zdanie, że kursu do Krasnego nie będzie, bo kierowca nie przyszedł (prawdopodobnie) do pracy (nie wiem, z jakiego powodu, dlatego takiego nie wskażę, a nie chcę nikogo oczerniać). Po drugiej rozmowie telefonicznej z dyspozytorem, stwierdził on, że może poprosić kierowcę z Malawy (linia 206), aby zrealizował jeden kurs do Krasnego.
 
Po zapytaniu kierowcy z 206, czy wie od dyspozytora, że ma jechać do Krasnego, odpowiedział, że „go okłamujemy” (a niósł on ze sobą tablicę „204 Palikówka” oraz „204 Rzeszów”). Ok. 15:50, po kolejnej rozmowie telefonicznej z dyspozytorem, dowiedzieliśmy się, że kurs odbędzie się (dzięki zastępstwu kierowcy do Malawy).
 
Wydaje mi się, że w środę, gdy było święto (w Krasnem odpust), nie powinno być zakłóceń w funkcjonowaniu komunikacji gminnej. Wiele osób czekało na dworcu na 204, a nie wiadomo, ile czekało na przystankach „po drodze” – być może zrezygnowali, skoro autobus spóźniał się ok. pół godziny. Czy komunikacja międzygminna powinna funkcjonować, jak ta w PRL-u?
 
Imię i nazwisko Czytelnika Rzeszów News do wiadomości redakcji
Reklama

21 KOMENTARZE

  1. A ja napiszę tak :
    Bardo wam dobrze !!!!
    Jak wchodził na rynek MKS obelg pod adresem MPK nie brakowało wśród mieszkańców:( Życzyli MPK jak najgorzej 🙁 A słów jakie używali nie będę rozpowszechnial:(

    Po prostu maja to co chcieli 🙂

  2. Krasne będzie symbolem straconych szans. Dlaczego zapytacie? Kilkanaście lat temu wszystko szło idealnie, podmiejska wioska się rozwijała, ceny działek zaczęły dorównywać tym w Rzeszowie i nie mam na myśli cen w ogłoszeniach (bo to często pobożne życzenia sprzedających) ale o realnych cenach za jakie były kupowane. Ale zamiast iść za ciosem, mając obok duże miasto i wykorzystać ten atut Krasne chciało iść samotnie, pojawiły się wizje milionów spływających z podatków od Auchan i Leroy Merlin, powstała utopijna wizja silnej gminy/wioski, olewającej większego i silnego partnera obok. I to się już zemściło, po tym co się dzieje we wsi gmina jest raczej biedna (brak inwestycji, brak nawet pieniędzy na prąd do lamp ulicznych, itd., itd.), gdzie zatem te miliony z podatków od centrum handlowych? Nie ma i nie będzie bo warunkiem powstania tych centrów był brak owych podatków. A Krasne idąc w zaparte wytacza wojnę pod tytułem „Rzeszów be”. Głupie to bo nic tym zyskać nie może, już stracili normalną komunikację miejską, świadomość owej wojny nie czyni terenu atrakcyjnym, to może bowiem oznaczać problemy w budowie domu (kwestie przyłączy, pozwoleń, itd.), prowadzenie działalności może być męką (wiadomo, gdzie są urzędy nadzorujące), wysłanie dzieci do szkoły robi się problemem chociażby przez brak MPK, dojazd do pracy do Rzeszowa już nie jest łatwy. To powoduje, że niegdyś cenne działki są średnio warte bo kto chce kupować cokolwiek w wiosce toczącej gospodarczą wojnę z miastem wojewódzkim? Ceny tych działek? Już wiele lat nie będą jak kiedyś. Mieszkańcy regularnie podkreślają, że nie chcą do Rzeszowa, ignorują deklaracje Ferenca o inwestycjach idących w kilkunastokrotność rocznego budżetu gminy. Jak w Rzeszowie zabraknie Ferenca to stracicie ostatnią szansę i szczerze za upór się Wam należy, niech teraz inni mają swoje pięć minut a Wy trwajcie w stagnacji i świadomości, że mogliście być bogatą i prestiżową dzielnicą Rzeszowa. Będziecie przedmieściem ale w negatywnym tego słowa znaczeniu i przykładem jak wiele razy można swoją szansę zmarnować.

  3. U nas było kiedyś podobnie. Kilka lat temu dostaliśmy się pod skrzydła Ferenca i teraz Budziwój nie ma się czego wstydzić. Zachęcam mieszkańców Krasnego do odważnej decyzji i przyłączenia się do Rzeszowa. Na prawdę nie ma się czego obawiać.

  4. To był pomysł tej zastępczyni wójta z Krasnego ,żeby zrobić na złość Ferencowi to wypowiedzieli umowę z MPK , a okazało się że zrobiła w bambuko mieszkańców gminy Krasne . Wszystkim wmawiała że PKS będzie tańszy o 200 tyś zł. czyli nie 820 tyś zł. dopłaty , a do PKS-u będziemy dopłacać tylko 600 tyś zł. po roku okazało się że wydali 1 mil. 200 tyś. zł to drugie tyle co miało być .
    Nikt nie policzył ze mieszkaniec wydaje teraz jeszcze więcej bo musi kupić drugi bilet na MPK , mało że jeździ długo do pracy i szkoły dziadowskim transportem który często nie przyjeżdża albo się spóźnia to na dodatek jeszcze drogo przepłaci . Taka oto jest nasza władza , przypomnę że nikogo z mieszkańców się nie pytali czy chcą takiej zmiany ale oni najlepiej wszystko wiedzą . No niestety wybory się zbliżają i przyjdzie czas wystawić im rozliczenie , oby jak najszybciej zapomnieć o wójcie i reszcie związanej z nim.

  5. Tutaj mamy pat – okoliczni wieśniacy z jednej strony chcieliby ładnych i klimatyzowanych autobusów a z drugiej płacić mało (najlepiej po „pisiont groszy” za kurs), z jednej strony MPK rzeszowskie im pasuje a z drugiej nie dla przyłączenia (bo im ktoś powiedział „besz widzioł jak podotki zdrożejo”) – książkowy przykład Krasne, czyli syf, śmieci walające się po ulicach, łatanie łat w drodze, chodniki błagające o remont. Do tego świetnie wpisuje się kopcący i zardzewiały tabor aktualnej komunikacji autobusowej. Było referendum to pokazali, że mentalnie na miasto jeszcze długo nie będą gotowi. Naprawdę nie wiem po co Rzeszów lituje się nad tą wsią. A kilkoma osobami wylewającymi łzy w listach do redakcji nie ma co się przejmować, musi zostać jak jest bo to aktualnie najlepsze rozwiązanie.

      • Niestety byłem, wczesną wiosną jak trawa jeszcze nie ruszyła i dawno takiego syfu nigdzie nie widziałem. Z rowów robicie sobie kosze na śmieci (głównie po przysmakach typu Pepsi z makśmiecia – lokalnego rarytasu), jak zarośnie to trawą (której nie ma kto wykosić) to mniej to razi ale chwast w rowie to nie sposób. Główna droga (ta prostopadła do dawnej czwórki) wygląda jak do konkursu „ile razy da się łatę załatać” a chodniki przy niej pamiętają chyba Gierka. No i pamiętam też, że śmierdziało strasznie. Brrrrrr…

  6. Gdyby gminy płaciły uczciwe stawki za wozokilometr to PKS by dziś tak samo dobrze funkcjonował jak MPK, ale panowie wójtowie i burmistrzowie którym minister za złotówkę przekazał Przedsiębiorstwo zrobili sobie darmową komunikację która przez brak uczciwych dopłat „przejadła” majątek PKS-u. To że to wszystko jeszcze jeździ to cud i poświęcenie kierowców którzy przychodzą dodatkowo po dwa, trzy dni więcej w miesiącu do pracy, ale taki stan nie może trwać wiecznie i w końcu się to roz… Obecnie brakuje 50 kierowców, a ci co jeżdżą mają zaległe urlopy jeszcze z 2016 r. Od września to wy sobie z tego Krasnego i innych gmin będziecie na nogach chodzić chyba że wasi włodarze otworzą oczy i sypną groszem.

  7. Rozwiązaniem byłaby prywatna konkurencja. Jak zaczną uciekać pieniądze to porządek zrobią w mig! Tak jak Polski bus zrobił poniekąd rewolucję

    • Zgadzam sie. MPS/PKS to dinowzaury, ktore ledwo ledwo zyja. Tracimy na tym wszyscy. Wystarczy popatrzec na dworzec PKS w Rzeszowie… to juz przestaje byc smieszne, to jest tragiczne. Niedlugo bedzie 200 tys. mieszkancow a dworzec jak w zapyzialym miasteczku do ktroego nikt nie jezdzi bo nie ma po co.
      Za kilka lat wymienia wiaty i asfalt za 50 milionow i bedzie wielkie hura ze remont zrobili po 50 latach. Oddajcie to w rece prywatne niech tam sie zrobi w koncu 21 wiek.

  8. Problem brudu w autobusach MKS, wszechobecny kurz, brud i niekiedy nawet smród w połączeniu z nieuprzejmością niektórych kierowców działa odstraszająco dla pasażerów, ale niestety innego transportu nie ma.
    Inne ościenne miejscowości posiadają nawet po kilku przewoźników lub kilka linii MKS (np. w kierunku Boguchwały, czy Jasionki), do Krasnego jest jedna linia: 204, choć obsługuje kilka miejscowości bo jeszcze Strażów i Palikówkę, a poniekąd nawet Kraczkową.
    Czy mieszkańcy Krasnego muszą znosić fanaberie rządzącej w gminie elity?
    Nawet 204 nie może zatrzymać się na ul. Piłsudskiego za mostem Lwowskim, pasażerowie traktowani są jak gorsze społeczeństwo, a przecież powinni być traktowani na równi z innymi. Nie ma możliwości bezproblemowego dojazdu np. na Baranówkę z jednego przystanku.
    Jeżeli kierowca jeździ „za karę” i robi łaskę że wozi pasażerów to przepraszam – dzięki nim ma pracę. Autobusy dawno już zapomniały o swojej świetności, a szmaty z wodą i myjni to nie widziały chyba od nowości. Strach ubrać się w coś jasnego bo istnieje ryzyko ubrudzenia, do tego niektórzy kierowcy obawiają się otworzyć górnego wywietrznika żeby choć trochę było powietrza w samochodzie i jadą ludzie jak „trzoda” spoceni w ukropie do celu.
    Być może PKS jako właściciel i firma nadrzędna jest w kiepskiej formie, ale mamy XXI wiek, a warunki w jakich oferuje przewozy urągające wszelkim normom.
    Wieś najbliższa miastu, pretenduje do przekształcenia na miejską, a nie dość, że ilość kursów jest bardzo niewielka to jeszcze warunki przewozu i punktualność pozostawiają wiele do życzenia.
    Zastanawiające jest czy Pan Wójt chociaż raz jechał incognito takim autobusem by przekonać się o przyjemności (wątpliwej) z takiego przejazdu?

  9. dla mnie rozwiązanie jest proste: musi zostać tak jak jest.
    dlaczego?
    żeby poprawić jakoś usług należałoby zatrudnić doświadczonych menedżerów za odpowiednio duże pieniądze, którzy wprowadziliby nowe procedury i wypracowaliby odpowiednią kulturę pracy.

    Należałoby zainwestować w nowy sprzęt, nie tylko autobusy, ale też w serwis

    Należałoby zmodernizować system informatyczny i wprowadzić e-bilet i oraz system informacji na przystankach i np. powiadomienia SMS czy w aplikacji

    Należałoby zatrudnić więcej kierowców i dać im podwyżkę (żeby im się chciało pracować)

    to wszystko sprawiłoby że cena przejazdu byłaby 2 lub 3 razy wyższa. Wtedy 99% pasażerów stwierdziłoby, że wolą jeździć gorzej, ale taniej

    czyli tak jak teraz…

      • powiedz jakie gminy, poszukam opinii pasażerów.

        Inaczej jest z prywatnymi przewoźnikami, którzy mają konkurencję, tam dbałość o jakość jest podstawą do tego, aby busy czy autobusy nie jeździły puste.

        Tutaj konkurencji za bardzo nie ma no i pytanie, czy ktoś sprawuje kontrolę nad finansami tej firmy? czy pieniądze nie docierają do skarbonki na inwestycje?

      • A wiecie w ogóle ile na miesiąc zarabia kierowca MKS? Jestem zawodowym kierowcą i jeżdżę autobusem na szczescie nie w MKS i jak mi koledzy po fachu mówią za jaką pensję jeżdżą to Sorry wolałbym w Warzywniaku robić niz się za takie grosze gratami narażać. A praca jrst bardzo odpowiedzialna ale nikt tego nie zrozumie jak nie skosztuje takiego zawodu.A kierowcy sie nie dziwię że za te pieniądze rano mu się nie chciało do roboty wstać .

    • Pewno myślisz jak wójt Krasnego , dlatego mamy takie dziadostwo.
      Po co się tyle wypowiadać i myśleć nieracjonalnie jak sam wiesz że to nie realne .
      Odpowiedz jest prosta należy powrócić do komunikacji jaka niedawno nas obsługiwała , mam na myśli MPK , sprawdzona komunikacja która nas nie tak dawno obsługiwała .
      Dla mieszkańców korzystna bo i tańsza i lepsza jeden bilet i dojedziesz wszędzie.
      Należy tylko zagłosować za cywilizacją i włączyć gminę do Rzeszowa , wiele problemów zostanie rozwiązanych.

  10. Nie panują nad tym biznesem
    Znam tam kierowcę z którym zawsze rozmawiam .
    Mówił wprost że stawki są okropnie niskie do tego brakuje kierowcow
    A o organizacji jakiej kolwiek można tam pomarzyc
    Kierowcy uciekają jak się tylko da do MPK czy innych przewoźników.
    Tam nawet ich informatyk nie umie nawet routera podłączyć ale jest na tym stanowisku bo po znajomości się dostał.

Comments are closed.