Pijana kierująca fiatem spowodowała kolizję. Pościg przez 30 km

12
Zdjęcie: Czytelnik Rzeszów News
Reklama

2 promile alkoholu w organizmie miała 50-letnia mieszkanka Rzeszowa, która doprowadziła do kolizji, a potem odjechała z miejsca zdarzenia. Ucieczkę kobieta zakończyła na bramie prywatnej posesji.

Do zdarzenia doszło w piątek ok. godz. 16:00. Jak wynika z relacji pana Konrada, naszego Czytelnika, który był uczestnikiem kolizji, na ul. Krakowskiej fiat punto wjechał w tył toyoty auris. Jak się później okazało, fiatem kierowała kobieta, która nie zatrzymała się i odjechała. 

– Goniłem kobietę przez 30 km. Przez 15 km po Świlczy i tam się kobieta zatrzymała, potem znów zaczęła uciekać przez kolejne 15 km. Cały czas byłem w kontakcie telefonicznym z policjantami. W końcu kobieta wpadła komuś na posesję i się zatrzymała – opowiada pan Konrad. 

Mężczyzna zdołał kobiecie zabrać kluczyki i zablokował jej możliwość dalszej ucieczki do czasu przyjazdu policjantów. – Kobieta błagała, żebym nie wzywał policji, bo ma 20 pkt karnych – dodaje nasz Czytelnik. 

Okazało się, że fiatem kierowała 50-letnia mieszkanka Rzeszowa. Błagania, by nie wzywać funkcjonariuszy, na nic się zdały. Ci zbadali jej stan trzeźwości. – Kobieta miała 2 promile alkoholu w organizmie. Odpowie m.in. za jazdę po pijanemu – mówi Dominika Kopeć z podkarpackiej policji. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

12 KOMENTARZE

  1. 30 km jechała pijana baba? Żart? Dobrze że się sama zatrzymała, bo by dojechała do Niemiec i dalej, ale wiadomo Harleyem dogonić kogoś na odcinku 30 km to nawet w Ameryce trudno, co dopiero u nas…

    • Ruch drogowy ma cały powiat. Na jednej zmianie są 3-4 patrole, które mogą być w Dynowie, Kamieniu lub na obsłudze wypadku. Taka dobra zmiana, że za mało patroli jest. Więcej kasy na policję, więcej policjantów i będzie komu łapać. Ale lepiej być zadufanym w sobie i krytykować, nie mając bladego pojęcia o pracy policji.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ