PiS ujawnił „jedynki” na listach wyborczych do sejmiku podkarpackiego

8
Reklama

Cypryś, Ortyl, Draus, Pilch i Borcz – to nazwiska kandydatów Prawa i Sprawiedliwości, którzy otworzą listy wyborcze do sejmiku podkarpackiego w tegorocznych wyborach samorządowych. 

 

Nazwiska poznaliśmy w poniedziałek. Ogłosił je w Rzeszowie Marek Kuchciński, marszałek Sejmu i lider podkarpackiego PiS. Partia ma już skompletowane listy do sejmiku wojewódzkiego. Na razie ujawniła liderów w pięciu okręgach wyborczych.

Wiadomo, że w okręgu nr 1 (powiaty łańcucki, leżajski, rzeszowski) z pierwszego miejsca wystartuje Jerzy Cypryś, obecny przewodniczący sejmiku podkarpackiego. – Mam nadzieję, że mieszkańcy Podkarpacia, widząc intensywny rozwój województwa, dostrzegą, że PiS nim kieruje – mówił Cypryś, który zapowiedział, że w sejmiku będzie się starał o rozwój szkolnictwa w połączeniu z rynkiem pracy i przedsiębiorczością. 

W okręgu nr 2 (powiaty dębicki, mielecki, ropczycko-sędziszowski, strzyżowski) liderem listy będzie Władysław Ortyl, obecny marszałek podkarpacki. – Musimy położyć nacisk na jakość życia. To jedna z naszych inteligentnych specjalizacji. Chcemy zadbać o bezpieczeństwo. Przedsiębiorcy dynamicznie zdobywają unijne środki, teraz czas na jakość życia – mówi Ortyl. 

„Jedynką” w okręgu nr 3 (powiaty kolbuszowski, niżański, stalowowolski, tarnobrzeski) będzie Ewa Draus, obecna radna sejmiku podkarpackiego i była wojewoda podkarpacki w latach 2005-2007. 

– Moje doświadczenie w sejmiku chcę wykorzystać na przyspieszenie rozwoju gospodarczego, koncentrować się na rozwoju przedsiębiorczości. Polityka rządu sprzyja małych i średnim przedsiębiorstwom, których na Podkarpaciu jest najwięcej – powiedziała Ewa Draus. 

Liderem listy w okręgu nr 4 (powiaty jarosławski, lubaczowski, przemyski, przeworski) będzie Piotr Pilch, obecny członek zarządu województwa podkarpackiego oraz były wicewojewoda podkarpacki.

Z pierwszego miejsca w okręgu nr 5 (powiaty bieszczadzki, brzozowski, jasielski, krośnieński, leski i sanocki) wystartuje Jerzy Borcz, także zasiadający w obecnej kadencji sejmiku podkarpackiego. Borcz jest byłym politykiem PO, na co dzień jest dyrektorem podkarpackiego oddziału Agencji Nieruchomości Rolnych. 

Borcz mówi, że chce się zaangażować w rozwój rolnictwa. – Produkować żywność najwyższej jakości już potrafimy. Mamy nieco trudności z jej sprzedażą – twierdzi. 

Wiadomo, że na listach PiS do sejmiku podkarpackiego znajdą się także dotychczasowi koalicjanci partii Jarosława Kaczyńskiego: Porozumienia Jarosława Gowina i Solidarnej Polski Zbigniewa Ziobro. „Gowinowców” będzie reprezentował m.in. Stanisław Kruczek, członek zarządu województwa podkarpackiego, a „ziobrystów” Maria Kurowska, wicemarszałek podkarpacki. 

Ponadto wiadomo, że na liście PiS będzie również przedstawiciel stowarzyszenia „Republikanie”. Na Podkarpaciu będzie nim Adam Drozd, przedsiębiorca z Sanoka, który wystartuje w okręgu nr 5. W wyborach do sejmiku nie wystartują dotychczasowi trzej radni PiS: Stanisław Bajda, Lucjan Kuźniar i Stanisław Bartnik. 

Podkarpacie jest jedynym województwem, w którym obecnie rządzi PiS. W 33-osobowym sejmiku ma 19 radnych. PiS liczy na to, że w tegorocznych wyborach poprawi wynik sprzed czterech lat i po jesiennych wyborach będzie miał co najmniej 25 radnych. 

– Sondaże na Podkarpaciu dają nam poparcie w granicach 65-70 procent. Chcemy te wybory wygrać. Listy wyborcze do sejmiku będą w pełni obsadzone. Będzie na nich zachowany parytet. Co najmniej 35 proc. będzie kobiet lub mężczyzn – wyjaśnia Marek Kuchciński. 

PiS powołał już wojewódzki sztab wyborczy, są one również w okręgach sejmikowych i Sejmu (nr 22 i 23). Kuchciński zapowiedział, że PiS coraz więcej programów rządowych będzie przenosił na województwa, m.in. utworzenie już jesienią funduszu drogowego, którego pula wyniesie 5 mld zł. Z tych pieniędzy mają być finansowane remonty i modernizacje gminnych i powiatowych dróg. 

– Na Podkarpaciu ponad 60 dróg pozamiejskich jest nieutwardzonych – mówił Marek Kuchciński. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

8 KOMENTARZE

  1. A jeżeli PIS dostanie baty na Podkarpaciu, co wcale nie jest wykluczone – to Kuchciński odleci do Londynu ogródki plewić.

  2. Jerzy Borcz – profesjonalista partyjny, zawsze jest w zwycięskim obozie. Gdy PO była w przewadze startował z PO, teraz PiS. A wcześniej KPN i Unia Wolności. Z resztą siostrzeńca, dyrektora w sejmiku też już nauczył tej sztuki

  3. Największe zakały Podkarpacia :/
    Zdradzieckie, komunistyczne mordy.
    W stanie wojennym donosili na opozycję i byli czynnymi towarzyszami agentami.
    W średniowieczu takich wieszali za żebra.

  4. Rzeszowski pis doprowadził do tego że miastu przepadły unijne pieniądze w astronomicznej kwocie aż 227 mln złotych i mieszkańcy Rzeszowa muszą zapomnieć o południowej obwodnicy!

    Dziś głosować na pis w Rzeszowie to popierać ludzi którzy po prostu szkodzą rozwojowi naszego pięknego Rzeszowa. Zamiast ponad podziałami działać dla wspólnego dobra i wydrzeć coś z uni dla Rzeszowa pis zawsze robi na złość obecnemu prezydentowi. I żeby to raz było.

    Wyborcy Wam tak podziękują przy urnach że Wam w pięty pójdzie. A po smutnych minach wiedzą że dali ciała na całej lini i czas zapłaty się zbliża.

Comments are closed.