Reklama

PO licytuje się z PiS-em w sprawie ustawy 500+. PiS chce dać 500 zł na drugie i każde kolejne dziecko. Platforma obiecuje, że da także na pierwsze.

[Not a valid template]

 

O propozycji Platformy Obywatelskiej w poniedziałek w Rzeszowie mówili liderzy tej partii w regionie.

Krzysztof Kłak, szef PO na Podkarpaciu, zapowiedział, że jeżeli ustawa PO, zakładająca wypłatę 500 zł na każde dziecko dla każdej rodziny nie przejdzie w parlamencie, to swój projekt zgłoszą w formie poprawki do ustawy przygotowanej przez PiS. Ta mówi o wypłacie 500 zł na drugie i kolejne dziecko. 500 zł na pierwsze dziecko będzie można dostać tylko wtedy, jeżeli dochód w rodzinie na jedną osobę nie przekracza 800 zł.

PiS-owska ustawa wyklucza ok. 3 mln rodzin z jednym dzieckiem.

Debata na temat ustawy 500+ we wtorek zaczyna się w Sejmie. Działacze PO uważają, że PiS oszukało wyborców, bo podczas kampanii wyborczej premier Beata Szydło mówiła, że partia Jarosława Kaczyńskiego da 500 zł na każde dziecko.

PiS się z tego wycofało, ale pomysł podchwyciła PO, której projekt ustawy 500+ przewiduje wypłatę 500 zł dla każdego dziecka w każdej rodzinie bez względu na dochody.

– Obietnica PiS powinna być wykonana w 100 procentach, aby nie dyskryminować dzieci, nie eliminować ze wsparcia pierwszych dzieci. Chcemy przypomnieć PiS-owi, że należy realizować sztandarowe obietnice wyborcze i nie okłamywać wyborców już na początku kadencji – mówił Krzysztof Kłak, podkreślając, że to właśnie hasło „500 zł na każde dziecko” PiS-owi dało zwycięstwo w październikowych wyborach.

„Nie” dla dyskryminacji dzieci

PO chce dać 500 zł na każde dziecko, mimo, że jak przyznają jej politycy, ustawa, czy w to wersji PiS, czy Platformy „nieco zachwieje finansami państwa”.

– Ustawa 500+ powinna obowiązywać na każde dziecko, także tu na Podkarpaciu. Nawet szczególnie na Podkarpaciu – zaznaczał Kłak. Ale szanse na to, że projekt ustawy autorstwa PO przejdzie przez Sejm jest praktycznie iluzoryczny, bo PiS ma większość.

– Będziemy upominać się o poprawkę. Nie pozwolimy na dyskryminację dzieci – zapowiada lider podkarpackiej PO.

Projekt ustawy 500+ autorstwa PO przewiduje, że 500 zł na każde dziecko byłoby wypłacane od lipca br. PiS zamierza wypłacać od kwietnia. Projekt PO poszerza z kolei krąg osób, które mogą otrzymać pieniądze. Nie tylko matka lub ojciec.

– Ale także rodziny sprawujące pieczę zastępczą. To szerzej zaadresowany program – mówi Krystyna Skowrońska, posłanka PO.

A kto nie dostanie 500 zł?

Projekt 500+ w wydaniu Platformy różni się od projektu PiS jeszcze czymś innym. Platforma chce, by pieniądze były wypłacane nie przez samorządy, tak jak to zamierza zrealizować PiS, ale przez ZUS.

– Przy wypłacaniu pieniędzy przez samorządy potrzeba bardzo dużo urzędników, a obsługa całego programu będzie kosztowała ok. 250-300 mln zł. Chcemy, by wnioski były kierowane do ZUS-u i pieniądze wypłacano tak jak inne świadczenia ZUS-owskie – tłumaczy posłanka Skowrońska.

W projekcie PO są ograniczenia, w jakich przypadkach 500 zł nie przysługuje na dziecko. Jeżeli rodzice zawierają związek małżeński przed ukończeniem 18. roku życia. 500 zł nie dostaną także ci rodzice, którzy pobierają już świadczenie za granicą.

– Chcemy, aby nasz projekt był jak najszybciej procedowany w Sejmie – powiedziała Skowrońska.

Dlaczego PO dopiero teraz przypomniała sobie o wspieraniu rodzin? – Byliśmy w procedurze nadmiernego deficytu, mieliśmy duży kryzys, ograniczaliśmy wydatki – odpowiadała Krystyna Skowrońska.

Działacze Platformy zapewniali, że poprzedni rząd również wspierał rodziny. Rocznie na różne świadczenia przekazywał ok. 36 mld zł. Dziś PO mówi, że 500 zł na dziecko to „inwestycja w rodzinę”.

Platforma zapowiada, że jeżeli jej projekt ustawy 500+ przepadnie w Sejmie, a poprawki nie uda się przeforsować, to PO poprze projekt PiS.

Popiół by nie został

Politycy PO podczas poniedziałkowej konferencji skrytykowali także rządowy projekt ustawy podatkowej dotyczącej sprzedaży detalicznej oraz ustawy o policji tzw. inwigilacyjnej.

– Pod niby hasłem antyterrorystycznym, będzie pełna swoboda inwigilowania wszystkich w każdej formie, także w internecie. Gdyby coś takiego wymyśliła PO podczas 8 lat swoich rządów, to popiół by z nas nie został – powiedział Krzysztof Kłak.

(mak)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

2 KOMENTARZE

Comments are closed.