Kto połączy ulicę Lubelską z Warszawską? Drogowcy wybrali wykonawcę

5
Zdjęcie: Tomasz Modras / Rzeszów News
Reklama

Cztery firmy starają się o połączenie ulicy Warszawskiej z Lubelską. Drogowcy prawdopodobnie kontrakt podpiszą z Miejskim Przedsiębiorstwem Dróg i Mostów z Rzeszowa. Inwestycja ma być zrealizowana do czerwca 2019 roku.

Do przetargu na połączenie ul. Warszawskiej z ul. Lubelską stanęły cztery firmy: MPDiM z Rzeszowa, oferując za swoją pracę ponad 18 mln zł, Strabag (ponad 19 mln zł), konsorcjum: Przedsiębiorstwo Drogowo-Mostowe z Dębicy i Przedsiębiorstwo Robót Inżynieryjnych z Krosna (niecałe 20 mln zł) oraz warszawski Budimex (ponad 22 mln zł).

Miasto na inwestycję zaplanowało wydać 25 mln zł. – Trwa jeszcze analiza ofert. Jeśli MPDiM dostarczy wszystkie niezbędne dokumenty, to oni połączą ulicę Lubelską z Warszawską – tłumaczy Andrzej Świder, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie.

Drogowcy przewidują, że umowę z rzeszowską firmą podpiszą przyszłym tygodniu. – Rozpoczęcie prac planujemy na początek sierpnia – zapowiada Świder.

Pierwsza część inwestycji ma zostać zrealizowana do końca czerwca 2019 roku. To strategiczne połączenie dla miasta będące częścią obwodnicy północnej. Połączenie od ronda na ul. Lubelskiej do ronda na ul. Warszawskiej będzie miało ok. 1,5 km. Powstaną dwa pasy ruchu w obu kierunkach przedzielone pasem zieleni. Będą także chodniki, ścieżki rowerowe i zatoki autobusowe.

Druga część inwestycji, na którą miasto ma obecnie gotową na razie tylko koncepcję, zakłada połączenie od ul. Warszawskiej do Krakowskiej. Na tym odcinku zostanie wybudowany m.in. 300-metrowy wiadukt nad drogą krajową nr 9 i linią kolejową Rzeszów-Ocice.

– Obecnie w tej sprawie trwają rozmowy z Urzędem Marszałkowskim, ponieważ na ponad 6-kilometrowej trasie znajduje się niespełna 2-kilometrowy odcinek, który nie leży na terenie Rzeszowa – wyjaśnia szef MZD. – Samorząd podkarpacki będzie współfinansował budowę drogi i wiaduktu ze swojego budżetu – dodaje.

Cała inwestycja ma być zrealizowana do 2020 roku.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

5 KOMENTARZE

  1. A firma ,społka projektowa Promost już za projekt łącznika od strefy ekonomicznej rondo do ul.Tarnowskiej chyba dostała środki finansowe ale realizacji już od lat nie ma .A dlaczego czy wszystko było dobrze przygotowane a może taki był układ,bo od lat tam pracuje,no pracowała żona dyr Promost.Teraz znalazł zatrudnienie w dziale inwestycji bo za blokadę do RIO miła wylecieć dyscyplinarnie z MZD.Ciepła posadę znlazł były dyrektor Magdoń w przyjaznej dla naczelnika spółce HarbeX od której otrzymała chyba jego rodzina lokal ze znaczna zniżka pod aptekę.

  2. Były protesty mieszkańców Baranówki i Miłocina, którzy nie chcą czteropasmówki w pobliżu domów przecinającej te osiedla. Tyle, że ta droga była w planach od dawna, a pas ziemi po nią zarezerwowany można łatwo rozpoznać. Częściowo trasa pokrywałaby się z ul. Miłocińską, a od skrzyżowania z ul. Obrońców Poczty Gdańskiej miała iść właśnie wspomnianym zarezerwowanym pasem zieleni, aż do ul. Krakowskiej. Prezydent ugiął się niby pod protestami mieszkańców i teraz droga od Warszawskiej ma biec wzdłuż torów i omijając strefę Dworzysko na północy ponownie wrócić do Krakowskiej. Wówczas jednak nie spełni zakładanej roli – przejęcia części ruchu z osiedli Miłocin i Baranówka, który teraz przez Obrońców Poczty Gdańskiej wyprowadzany jest do al. Wyzwolenia. Raz, że trasa będzie dłuższa, dwa, że nie będzie odciążać Obr. Poczty Gd. Wystarczy spojrzeć na korki na tej ulicy w stronę skrzyżowania z Wyzwolenia w godzinach szczytu. Z tego co wiem, to jednak prezydent bardziej niż mieszkańców posłuchał deweloperów budujących budynki w rejonie ul. Krakowskiej gdzie miała iść ulica, bo wystraszyłoby to im klientów. Tak to wygląda planowanie w Rzeszowie w wykonaniu wspomnianego wyżej jednego człowieka. W obecnej sytuacji, gdy trasa ma iść częściowo przez tereny sąsiednich gmin, problemów będzie więcej niż gdyby trzymać się pierwotnej lokalizacji.

  3. Był inny przebieg drogi od ul.Warszawskiej do ul.Krakowskiej mało tego firma Promost wygrała przetarg na ten odcinek ale jest taka osoba która zna się na wszystkim i jednym ruchem zmieniła decyzję że droga ma być przez teren marszałka.O kogo chodzi wszyscy wiedzą ,tylko czekać ąż wyjedzie w kaftanie albo w obrączkach albo go wywiozą na taczkach.

  4. Skoro 2km kawałek leży poza Rzeszowem, to już wiadomo, że prędko ta droga nie powstanie, bo jego marszałkowość (tfu!) już się postara, żeby przeciągać tą inwestycję albo całkiem udupić.

    • Masz jakieś argumenty czy potolisz dla pitolenia? Może spytaj Prezydenta Ferenca dlaczego droga wychodzi poza granice miasta?!

Comments are closed.