Policjanci uratowali 15-latka. Chciał rzucić się pod pociąg

1
Zdjęcie: Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie
Reklama

Szybka reakcja policjantów sprawiła, że nie doszło do tragedii na torach w podłańcuckiej Kosinie. 15-letni chłopak chciał rzucić się pod pociąg.

Dzisiaj przed godz. 5:00 rano dyżurny łańcuckiej komendy otrzymał zgłoszenie o młodym mężczyźnie, który miał położyć się na torach w pobliżu przystanku PKP w Kosinie.

Informację szybko przekazano dyżurnemu PKP, który wstrzymał pociąg jadący w stronę Przeworska. Na miejsce pojechali łańcuccy policjanci, którzy odnaleźli idącego torowiskiem nastolatka.

– W rozmowie z policjantami, 15-latek przyznał, że z powodu problemów osobistych, planował rzucić się pod nadjeżdżający pociąg. Chłopiec trafił pod opiekę lekarzy – poinformowała Komenda Powiatowa Policji w Łańcucie.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

 
Reklama

1 KOMENTARZ

  1. Z oficjalnych statystyk policyjnych wynika, że w latach 2012-2014 nastąpił dramatyczny wzrost liczby popełnianych w Polsce samobójstw. Jeszcze w 2012 było ich 4177, by w ciągu kolejnego roku ich liczba wzrosła o 46 proc. do poziomu 6100. Niestety 2014 okazał się być prawdopodobnie jeszcze gorszy. Z cząstkowych danych za okres od stycznia do września wynika, że prób samobójczych było o 1,4 tys. więcej niż w analogicznym okresie 2013 roku, zaś dokonanych samobójstw o 113 więcej. Odbieranie sobie życia stało się 7. przyczyną zgonów w naszym kraju!

    Liczba samobójców w naszym kraju jest obecnie większa niż liczba ofiar wypadków komunikacyjnych. Policjanci przyznają, że coraz więcej jest samobójstw z powodów finansowych, popełnianych przez osoby starsze. Ludzie wpadają w pętlę zadłużenia, zalegają z czynszem, tracą mieszkanie czy pracę. Wówczas nie wytrzymują i próbują odebrać sobie życie. To nie powinno jednak dziwić jeśli uświadomimy sobie, że według oficjalnych danych GUS aż 2,8 mln Polaków żyje w skrajnej biedzie, co oznacza, że nie posiadają oni odpowiednich środków na zagwarantowanie sobie i swoim najbliższym biologicznej egzystencji! Jeśli do tego dodamy około 2 milionów pracujących osób, które nie zarabiają więcej niż wynosi obecnie pensja minimalna oraz pogłębiające się przez to rozwarstwienie społeczne powodujące, że najbiedniejszych od najbogatszych dzieli coraz większa przepaść, to jasnym się staje, że warunki do odbierania sobie życia są w Polsce – mówiąc brutalnie – „znakomite”.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ