Przy żwirowni powstaną bloki. Jest zgoda radnych na zamianę działek. „Hipokryzja PiS”

32
Fot. Tomasz Modras / Rzeszów News. Jeżeli deweloper zrealizuje swój plan, to mieszkańcy z okien będą oglądali plażowiczów żwirowni
Reklama

Radni PiS tak walczą o ochronę terenów zielonych nad Wisłokiem, że przyłożyli rękę do tego, by przy żwirowni powstały bloki. Platforma Obywatelska zarzuca PiS hipokryzję.

Na wtorkowej sesji Rady Miasta Rzeszowa radni zajmowali się m.in. propozycją, jaką do ratusza złożył jeden z rzeszowskich deweloperów Bartosz Cybulski, związany ze spółką NG Development, która odpowiadała za budowę osiedla „Nasz Gaj”. Firma Cybulskiego jest właścicielem blisko 30-arowej działki pomiędzy ulicą Grabskiego a zalewem niedaleko placu zabaw. Miasto z kolei ma ok. 70 arów pomiędzy ulicą Kwiatkowskiego a żwirownią wzdłuż południowego brzegu kąpieliska. 

Fijołek: Nieodpowiedzialna polityka 

Deweloper zaproponował ratuszowi zamianę działek. Na gruntach miejskich chce budować bloki. Szczegóły inwestycji nie są jednak na razie znane. Aby ją rozpocząć, zgodę na zamianę gruntów musiała wydać Rada Miasta Rzeszowa i to właśnie było przedmiotem obrad wtorkowej sesji. Dyskusja była bardzo gorąca. Zapoczątkowali ją radni PiS. Szef tego klubu Marcin Fijołek wspólnie ze swoimi partyjnymi kolegami jeszcze nie tak dawno apelowali do władz miasta o stworzenie parku na żwirowni

– Deweloperzy będą chcieli zabudować te tereny. Do takiej sytuacji doszło. Mamy uchwałę, która w każdym przypadku spowoduje wytworzenie dla miasta fatalnej rzeczywistości – mówił Marcin Fijołek. – Tereny zielone poniżej ul. Kwiatkowskiego są narażane na zabudowanie. Nieodpowiedzialna polityka prowadzona przez prezydenta związana z uchwaleniem planu na tym terenie prowadzi do tego, że Rzeszów przestanie być miastem przyjemnym do życia i stanie się miastem betonu – dodawał.

Ferenc: Posłuchajcie Morawieckiego

Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, przypominał radnym PiS, że to właśnie ich rząd szykuje specustawę, która wojewodzie umożliwi wydawanie pozwolenia na budowę nawet na tych terenach, gdzie są uchwalone miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego, o które tak bardzo zabiegają radni PiS. – Chcemy stawiać na budowę mieszkań. Radzę panu Fijołkowi, żeby zapoznał się z decyzjami premiera Morawieckiego – mówił Tadeusz Ferenc.

W trakcie głosowania okazało się, że klub PiS w większości wstrzymał się od głosu w sprawie zamiany działek. Przeciwko byli tylko Jerzy Jęczmienionka i Roman Jakim (obaj z PiS) oraz trzyosobowy klub Platformy Obywatelskiej: Jolanta Kaźmierczak, Marcin Deręgowski i Andrzej Dec. Zamianę działek przeforsowano głosami radnych proprezydenckiego Rozwoju Rzeszowa. 

Dla radnych PO postępowanie radnych PiS to zwykła hipokryzja. – Gdyby nie wstrzymali się od głosu, a zagłosowali przeciw, nie byłoby bloków przy kąpielisku – uważa Jolanta Kaźmierczak. – Dotychczasowe wystąpienia radnych PiS o ochronę terenów zielonych nad Wisłokiem były tylko pod publiczkę – dodaje. 

Inwestycje na „wuzetkach”

Radni PO przypomnieli też, że już w 2013 roku, gdy miasto postanowiło opracować tzw. studium miasta dla doliny Wisłoka, zgłosili, by na terenach zielonych, jeżeli ma coś powstawać, to tylko obiekty służące dla rekreacji i sportu.

Problem w tym, że ratusz do tej pory nie stworzył planu dla ochrony Wisłoka, co teraz wykorzystują m.in. deweloperzy, którzy o realizację swoich inwestycji zabiegają o tzw. „wuzetkę”, czyli warunki zabudowy. „Wuzetka” zastępuje plan zagospodarowania przestrzennego tam, gdzie taki plan nie został uchwalony lub przestał obowiązywać.

– Nasze dotychczasowe działania w sprawie ochrony terenów doliny Wisłoka są konkretne i przejrzyste. PiS tylko krzyczy i uprawia propagandę – twierdzi Jolanta Kaźmierczak. 

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

32 KOMENTARZE

  1. Mnie śmieszy jak kilu pisze że jak będzie plan zagospodarowania terenu to będzie extra. Otóż nie będzie. Bo co z tego że radni przegłosują na cudzej własności ogólnodostępny park jak właściciele nie sprzedadzą a zadłużone miasto nie ma pieniędzy na odkup.

    Od ponad pół wieku były plany mariny w około Wisłoka. Lata 70-80 to planowane całe kompleksy wypoczynkowe które można zobaczyć na youtubie. I co z tych planów wyszło? A co jest?

    muł po pachy

    • A mnie śmieszy teoria że jak plan to tylko parki i same trawniki.Istota planów jest taka aby dbać o jednolitą zrównoważoną zabudowę i nie jest powiedziane że od razu ogranicza się prawo własności.Chodzi o kreowanie spójnej przestrzeni.Chodzi o m.in wysokości, ukierunkowanie budynków, połączenia drogowo piesze, miejsca parkingowe, przedszkola itd. Ale przyjęło się że plan to od razu blokada inwestycji.Otóż nie! Obowiązek miasta to m.in dbałość o zagospodarowanie przestrzenne a Rzeszów nie robi nic w tym zakresie!

  2. ROMAN o tuż to infrastruktura rzeszowska nie rozwija się w raz z przybywaniem nowych osiedli. Czy nikt tego nie widzi ? Próba zamarkowania niewydolnego systemu dróg inteligentnymi systemami za miliony za które wszyscy płacimy choć z góry wiadomo że to nie pomoże ….. ponieważ jak są wąskie drogi a osiedla się rozrastają to w końcu miasto stanie….. przykład początku katastrofy ulica Kwiatkowskiego a podejrzewam że tak będzie za niedługo wszędzie. Pzdr

    • Czekam tylko na zmasowany atak trolli krzyczących o rozwoju miasta, o miejscach pracy w budowlance, o teorii „im wyżej tym nowocześniej” i starym dobrym nakazie eksmisji wszystkich którzy nie zgadzają się na chaotyczną zabudowę miasta. Swoją drogą bulwersujące jest to że przyjęła się wygodna dla miasta teoria że w przypadku braku planu inwestor może wybudować co chce co jest jedna wielką bzdurą.To miasto wydaje owe warunki i o tyle o ile wszystkiego zakazać nie może to wiele rzeczy może narzucić dla zachowania ładu i spójności przestrzennej.Ale niestety miasto innowacji za kilka lat będzie miastem po prostu nieprzyjemnym do życia.

  3. I korki na Kwiatkowskiego z Powstańców się powiększą – będzie tylko zielone z Kwiatkowskiego – reszta będzie miała czerwone

    • w planach była budowa metra z kwiatkowskiego na słowackiego, ale postanowiłem, że jednak bedzie lepiej jak zrobie sobie licencje na śmigłowiec.

    • Po pierwsze to nie ściek to normalna Kloaka z którrej wali ten syf do kranów od wielu lat i nikt za to nie odpowiada
      Ponadto – powstaną te bloki to co im bedzie z kranów cyrkać
      O tym nikt nawet nie piernie i tak to sie kręci –
      Lody- kasa – kasa – lody- lody- lody- kasa- kasa- kasa ; A Suweren ma sie cieszyć G…no ma do gadania.

  4. Pewnie. Zalać asfaltem, zabetonować, zakorkować burakowozami, byle gdzie, byle jak, byle robota się robiła.

    FERENC MUSI ODEJŚĆ!!!!!!!!!!!!!

    • Właśnie – i na tym to polega nie ma planu to można kręcić tkzw lody –
      w tym bagnie nikt za nic nie odpowiada i mamy totalny burdel z układem bloków / ulic/ infrastrukturą / parkingami itd.
      Nie ma odpowiedzialnego który by tak jak dawniej : wojewoda/ kasztelan/ dowódca grodu odpowiadał swoim łbem który mu kat ścinał – jak coś zrobił nie tak ;
      przychodził następny a wiedział co go czeka obcięcie łba a teraz co nic
      ; normalny pikuś i mamy co mamy czyli nie panujemy nad tym mamy sie tylko patrzeć i bić brawo że robota sie robi

  5. Nie ma to jak propaganda. Radni ferencowi z rozwoju rzeszowa przegłosowali co im kazał asfaltowy, a zarzucili opozycji co ma zresztą mniejszość w radzie, że projekt który popierało miasto przeszedł. Czy jest na sali lekarz?

    Artykuł też nie lepszy. Dopiero w jego połowie pisze, że radni PiS głosowali albo przeciw, albo się wstrzymali. Zresztą jak by zagłosowali przeciw to lewactwo pluło by jadem jak to wstrzymują rozwój miasta. Tylko pelikanom można wciskać takie kity miss Gościńska.

  6. Niech zalepią każdą zieleń betonem… Niech każdy piękny teren w Rzeszowie „zagospodarują”… Deweloper ma to w dupie bo tylko kasa się liczy. A mieszkańcy stracą urokliwe miejsce- jedno z niewielu. Ferenc tak niby dba, żeby było zielono w mieście a tu przyzwolenie na zniszczenie tych terenów.
    Raczej o to, żeby pieniądze się zgadzały… Do grobu je zabierze?
    A radni pis po raz kolejny pokazują zakłamanie. Jak widzę co dzieje się za ich sprawą to coraz częściej myślę, żeby pakować walizki i do normalnego kraju wyjechać. Dramat…

    • nie bój tyłka, kupimy kwiatków za dwie bańki i powtykamy w marmurowe doniczki albo w dziury pomiędzy betonem i asfaltem i będzie zielono, a jak zamontujemy jeszcze światełka LED to nikt sie nie zorientuje, że rośliny są plastikowe.

  7. W Grecji czy Hiszpanii plaże, woda i budynki o pięknej architekturze współgrają ze sobą. Byłem widziałem.

    Tylko u nas jakiemuś nawiedzonemu ekologowi wajchę przestawiło i chce z miasta robić wieś. Przecież może być i plaża i ścieżka rowerowa i do biegania i zadbany budynek z pięknym widokiem na żwirownię. Naprawdę trzeba szukać dziury w całym żeby być na nie. To może się ładnie razem uzupełniać. Bo teraz okolice żwirowni to jakaś Białoruś albo krzaczory jak w zapuszczonym porzuconym Czarnobylu.

  8. Tereny zielone narażane na zabudowanie…

    Ja mieszkam obok i powiem tak. Jest obok żwirowni boisko piłkarskie z bramkami. Od 15 lat może widziałem z 2 razy jak ktoś tam grał w piłkę. Nawet nikt tam z psem na spacer nie chodzi. Dlaczego? Kleszcze. Psu wyciągnąłem niedawno po spacerze 7 i już tam nie pójdę. A w koło żwirowni i tego boiska trawa po pas.

    Politycy myślą że rodziny z dziećmi pójdą na spacer i położą się tam na kocyku? Dorośnijcie. I bardzo dobrze że ktoś chce coś z tymi trawskami zrobi i jakoś to ucywilizować. Przynajmniej ludzie będą mieli pracę a nowi mieszkańcy gdzie mieszkać. Jak najszybciej powinno się wydać pozwolenia.

    • No właśnie – i tu jest sedno ;
      Nie ma planu kwik był zrobiono tą żwirownie i co dalej no nic – nie było kompleksowego planu zagospodarowania całosci zrobiono jeden maly kroczek a dalej co no nic –
      brak planu kompleksowego / wizji co dalej w tym roku to / w kolejnym to / w następnym dalej – nie tego władza nie robiła i to są konsekwencje tego nieróbsrwa – działania od przypadku do przypadku : tu rabatka – tu bratki – tu światełka to tak jak by sie małpa klockami bawiła
      Jedno oderwane od drugiego brak harmoni i składu jak w feng-shui o czym wiedzą od tysięcy lat w innych krajach a nie w mieście imitacji.

  9. Że w Warszawie czy w tv PiS i PO się błotem obrzucają to jeszcze jestem w stanie zrozumieć, ale w RZESZOWIE to dalibyście już spokój… Nie wiem w jakim celu te gierki, radni PiS to a radni PO tamto, nawet w powiatach takie jaja, zamiast wspólnie dbać o miasto to każdy próbuje coś ugrać i myślą że Kaczyńskiego czy Schetyne Rzeszów obchodzi.

  10. Banda bar..ów !!!
    Zamiast zagospodarować już ten teren pod kąpielisko to nawalą tych bloków !!! (jakaś dodatkowa plaża, parking, plac zabaw…)
    Czas na zmiany w ratuszu !!!

    • Super zmiany – ale kto na złoty taboret z odpowiednim łbem a nie ze zmutowanymi komórkami – aby dbał kompleksowo o rozwój miasta w całosci a nie widzial 3- ( trzech) ulic dookoła ratusza a tereny 5- kilometrów od ratusza przypominały te z IXX wieku i tu jest istota – sedno sprawy !

Comments are closed.