Radni PO chcą zmiany nazwy i symboliki pomnika Czynu Rewolucyjnego

34
Zdjęcie: Kamil Pudełko / Rzeszów News
Reklama

PiS chce burzyć, mieszkańcy Rzeszowa nie wyobrażają sobie bez niego swojego miasta. PO stawia na pogodzenie obu stron i proponuję zmianę nazwy i symboliki pomnika Czynu Rewolucyjnego w Rzeszowie. 

Obowiązująca od 2016 roku tzw. ustawa dekomunizacyjna, która zakazuje propagowania ustroju totalitarnego w przestrzeni publicznej, wobec rzeszowskiego pomnika Czynu Rewolucyjnego jest bezlitosna – pomnik musi zniknąć i koniec. Nic nie wskazuje też na to, aby w tej kwestii coś się zmieniło, bo jedyne, co ws. pomnika obiecują politycy PiS,  to prowadzenie dialogu, który ma przekonać mieszkańców do potrzeby usunięcia monumentu.

O „konsensie społecznym” w kontekście pomnika wspomniała także wicepremier Beata Szydło, gdy była w sobotę w podrzeszowskiej Boguchwale oraz poseł Wojciech Buczak, kandydat PiS na prezydenta Rzeszowa, który w niedzielę podczas pikniku pod hasłem #PomnikMaZostać, próbował rozmawiać ze zwolennikami pozostawienia monumentu. 

Do dyskusji o przyszłość pomnika włączyli się teraz rzeszowscy radni Platformy Obywatelskiej, próbując rozwiązać problem tak aby wilk był syty i owca. Zdaniem polityków PO pomnik należy po prostu zrewitalizować poprzez zmianę jego nazwy oraz znaczenia symboliki obiektu.

– Po przeprowadzeniu konsultacji społecznych, poprzedzonych opinią uznanych artystów, obiekt ten można zrewitalizować w taki sposób, by postacie z rzeźb umieszczonych na pomniku symbolizowały polskich bohaterów walczących o wolność i niepodległość, np. żołnierzy Armii Krajowej, czy walczących w wojnie z bolszewikami w 1920 roku – tłumaczy Marcin Deręgowski, miejski radny klubu PO.

– Taka nowa formuła połączona z rzeźbą Nike, symbolizującą przecież zwycięstwo, upamiętniałaby triumf Polaków nad ustrojem totalitarnym, co świetnie wpisywałoby się w obchody 100. rocznicy odzyskania przez Rzeczpospolitą niepodległości – dodaje.

Deręgowski uważa, że takie rozwiązanie pozwoliłoby zachować dotychczasowy kształt pomnika oraz spełniałoby wymogi tzw. ustawy dekomunizacyjnej. Politycy PO podkreślają, że warto wypracować kompromis pomiędzy przeciwnikami i zwolennikami pomnika, bo dzięki temu uda zachować się charakterystyczny obiekt miasta.

– Historia pomnika powinna również służyć celom edukacyjnych i turystycznym i być prezentowana jako świadectwo historii – mówi Marcin Deręgowski.

Platforma Obywatelska proponuje także, aby pieniądze na rewitalizację pomnika pochodziły z budżet miasta po wcześniejszej zgodzie na taką operację właścicieli obiektu, czyli zakonu oo. Bernardynów, do którego obiekt należy od 2006 roku. Można założyć, że rewitalizacja pomnika byłaby i tak znacznie tańsza, niż szacowana na kilkadziesiąt milionów rozbiórka monumentu.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

34 KOMENTARZE

  1. i tu jeszcze taki apel do gołębi, , żeby tej farby na ten pomnik to równo lać po całym pomniku, a nie tylko tak miejscowo zamazywać tu i ówdzie te różne niedoróbki historyczne i trochę więcej gołębi by się przydało i tym samym więcej tej szarej farby wylać na ten kosmiczny statek i tych kosmonautów i niech ten mural nam przypomina, że gołębiom to niedaleko do tych cudów techniki lotniczej made in politechnika rzeszowska

  2. i jedno co pozytywnie tu działa, to widać, ze jednak większość chce rozmawiać i nawet do Ameryki czarterują samoloty, żeby o amerykańskich pomnikach rozmawiać i jedno w tym wszystkim napawa optymizmem, że może my tak nauczymy się w końcu rachunków i pójdziemy i się dowiemy ile co kosztuje i z tej perspektywy niech większość popatrzy na historię Polski i niech da sobie spokój, dużo świętego spokoju i niech może pomnik potraktować innowacyjne i jako rakietę kosmiczną potraktować i w ten sposób zobaczyć, że żadne poprawki nie są konieczne i przecież my, tu na Podkarpaciu chcemy słynąć z innowacyjności, zwłaszcza w lotnictwie i tu wręcz wymarzona okazja ku temu się nadarza i pomnik w uznaniu zasług dla konstruktorów lotnictwa i kosmonautyki i całej historii myśli inżynierskiej w tym zakresie

  3. Pomysł to odgrzany kotlet. We wcześniejszych dyskusjach takie propozycje już padały. Pomysł jest też przykładem ignorancji i braku kompetencji.W dzieło sztuki ,które jest skończone przez artystę nie ingeruje się, zwłaszcza gdy autor już nie żyje. Całe wysiłki ruchów miejskich a przede wszystkim Stacji Rzeszów Dziki idą w kierunku aby udowodnić ,że pomnik jest dziełem ponadczasowym, posiadającym szczególne walory artystyczne,zasługującym na ochronę konserwatorską, bez względu na jego przesłanie. A co do przesłania to nie jest on symbolem komunizmu co próbuje wmówić społeczeństwu IPN, w którym pracują historycy o określonych poglądach a nie historycy sztuki. Zmieniając przesłanie pomnika nie zmienimy tez historii i idei jego powstania .Mozolnie zebrane opinie przez Rzeszów Dziki, wnioski przez nich złożone do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków oraz przez Podkarpacką Zachętę Sztuk Pięknych do Generalnego Konserwatora Zabytków są próbą uratowania go w niezmienionym kształcie. I na razie niech tak zostanie.

    • Sławek.
      Możesz sobie uważać, ze ingerencja w dzieło artysty jest niedopuszczalna, tylko za chwilę przyjdzie walec i wyrówna. Dlatego potrzeby jest pragmatyzm i szukanie kompromisu.
      Mimo to życzę powodzenia w przekonywaniu IPN do takiej nieustępliwej wizji, bo to bardzo chwalebne stawiać sobie ambitne cele. Tyle tylko, że jak ktoś chce wszystko, to może nie otrzymać nic. A lepiej dostać odgrzewany kotlet, niż umrzeć z głodu. Pomijając już to, że o podobnej koncepcji mówiłem i pisałem już wiele lat temu, zanim PiS objął władzę a z nim pojawiła się ustawa dekomunizująca pomniki. I w podobnym duchu wypowiada się wielu dyskutantów. A poza tym, zdawało mi się, że mamy wspólny cel i jednego przeciwnika, więc licytowanie się czyj pomysł był pierwszy jest pozbawione sensu.

      • Działania zmierzają do tego aby Wojewódzki lub Generalny Konserwator Zabytków uznał pomnik za zabytek ew. uznał jego niewątpliwe walory artystyczne i wtedy opinia IPN nie jest wiążąca. Dlatego inicjatywa PO jest przedwczesna. Sposób,,rewitalizacji”natomiast szokujący…

  4. Panie Buczak. W ten sposób to Pan wyborów nie wygra.Zamiast żyć przeszłością,trzeba myśleć o przyszłości. Przedszkola,żłobki,parki, infrastruktura sportowa. Na to wydawajmy pieniądze. A pomnikowi zmieńmy dedykacje i pozwólmy trwać dalej.

    • Wszystko racja – tylko to wszystko to przysłowiowy „Prysz” nie napiszę gdzie
      Istotą jest co innego i ciekawe że nikt nie robi Kwiku w tym temacie a sprawa jest paląca : mianowicie
      Kiedy w końcu zacznie być odmulana ta kloaka zwana zalewem i kiedy w koncu będzie odpowiednia woda w kranach
      Osiedla powstają nowe / bloki pną się w góre a kloaka zarasta i nikt nawet w tej istotnej sprawie : WODA czysta w kranie
      – nie puści małego bąka i z takim efektem aby smród rozszedł się po urzędach aby z takim zapałem jak chcą unicestwić to obsrane dzieło sztuki zabrały się z ochotą za odmulanie
      2,5 miliona m 3 szlamu z tej kloaki zwanej zalewem.
      O !
      W kolejną niedziele chciałbym widzieć nowych kandydatów na ratuszowy złoty taboret nad zalewem jak do wiader wyciągają pierwsze kubiki tego syfu a tych wszystkich z pod pomnika jak im pomagają

  5. Przecież już raz prezydent z PISu pan Szlachta zawiesił podczas swojego pontyfikatu na samej górze dwa 3 metrowe krzyże. Jeśli raz zmieniono symbolikę dlaczego dziś nie można zrobić to drugi raz i przy okazji zmienić mu nazwy? Choćby:

    – Pomnik 100-lecia odzyskania niepodległości przez Polskę –

  6. Pomysłów na rewitalizację może być wiele. Nasz jest jednym z ich. Jednak, żeby którykolwiek miał szansę trzeba najpierw się przebić przez pisowski beton w IPN-ie i doprowadzić do ich świadomości, że żadnego komunizmu ten pomnik dzisiaj nie propaguje. Ale wspólnymi siłami damy radę.

    • Pis dostał rozwolnienia i szczał po nogach w TVP że im w Usa żyd im chce rozebrać pomnik smoleński a co robi w Rzeszowie? W Rzeszowie robi dokładnie to samo. Hipokryzja.

      Koszt burzenia to koszt postawienia żłobka. Może faktycznie niech się barany opamiętają i zmienią mu tylko nazwę. Na światełka 800tyś to według nich za dużo a tu trzeba będzie około 3-5 mln złotych!

      • Czyli dla ciebie pomnik na cześć ofiar i pomnik na cześć ustroju w imię którego mordowano te ofiary to jedno i to samo?
        Patrząc na to jakie poparcie ma pis na Podkarpaciu to takie mohery ziejące nienawiścią jak ty są jakąś mniejszością. Albo dostosuj się do reszty albo wypier… najlepiej do Niemiec, bo w Polsce mamy demokrację, czyli rządy WIĘKSZOŚCI

  7. Akurat normalne osoby (nie jacyś fanatycy PiS czy zaślepienie nienawiścią do nich idioci) od dawna proponowały takie rozwiązanie. Teraz się okaże to kolejny wspanały pomysł i sukces geniuszów z PO…

  8. Z tego co pamiętam ,to była taka propozycja na wczorajszym pikniku pod Pomnikiem więc Ameryki nie odkryli. Propozycja została nawet wykrzyczana przez jedną z osób występujących.

  9. Poza tym czy zakon „Ojców Parkingowych” wybudował pomnik??? Do nich „należy” grunt… Czarni hipokryci niech się zajmą duszami owieczek, a nie wszystkim tym co przynosi kasę… Czarni obłudnicy!!! Poza tym wolę pomnik niż „chodniko-trawnik bernardyński”…

  10. Mam pewną propozycję: wystarczy zdjąć rzeźbę, zamknąć ją w jakimś muzeum, w pomnik wkomponować nowoczesny symbol Rzeszowa, przemalować pomnik albo obłożyć go marmurem lub drewnem (lub i tym i tym). Ewentualnie zainstalować na nim solary albo oświetlenie led (tak jak na galerii Nowy Świat). Niech wieczorami się świeci kolorowo a w zależności od okazji niech zmienia kolory czy wyświetla jakieś ciekawe informacje. Pod Wielką zrobić punkt informacji Rzeszowa z ogrodem na dachu. Na szczycie można by też zainstalować po 2 reflektory punktowe i niech wysyłają na jakieś ważne uroczystości światełko do nieba.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ