Ratusz sam bierze się za budowę Podkarpackiego Centrum Lekkoatletycznego

14
Zdjęcie: Materiały Resovii Rzeszów
Reklama

Nie czekając na decyzję urzędu marszałkowskiego, rzeszowski ratusz doszedł do wniosku, że będzie realizował budowę Podkarpackiego Centrum Lekkoatletycznego w Rzeszowie. 

Podkarpackie Centrum Lekkoatletyczne powoli obrasta legendą, ale może w końcu urzędnicze przepychanki przestaną dominować w mediach. Centrum – przypomnijmy – ma powstać przy ul. Wyspiańskiego na bazie istniejącego stadionu Resovii.

Inwestycja zakłada przebudowę stadionu, budowę zaplecza socjalnego z 9 szatniami, zaplecza trenerskiego, gabinetów lekarskich i do badań antydopingowych, krytej sześciotorowej bieżni o długości 330 m oraz bursy dla 90 młodych sportowców.

Dwie ostatnie sesje Rady Miasta Rzeszowa upłynęły pod znakiem Podkarpackiego Centrum Lekkoatletycznego (szczegóły TUTAJ i TUTAJ). Dlaczego? Bo czas ucieka, a ratusz nie może się porozumieć z urzędem marszałkowskim w sprawie finansowania inwestycji, a potem utrzymania centrum. 

Budowa centrum ma kosztować 32 mln zł, z czego 16 mln zł gotowe jest wyłożyć Ministerstwo Sportu, drugie 16 mln zł (po 8 mln zł) miasto Rzeszów i samorząd wojewódzki. W przypadku urzędu marszałkowskiego ta gotowość wisi na włosku, bo sejmik podkarpacki nie podjął żadnej uchwały, oprócz intencyjnej, że pieniądze da. 

Ministerstwo Sportu uzależnia wypłatę dotacji, jeżeli dostanie gwarancję sfinansowania inwestycji także przez samorządy. Ratusz chętnie wpisałby 32 mln zł do Wieloletniego Planu Finansowego, ale oczekiwał, że po wybudowaniu centrum urząd marszałkowski solidarnie będzie ponosił koszty utrzymania obiektu. I tu powstał konflikt. 

– Takie obiekty, jak centrum utrzymują gminy. Jeślibyśmy się wyłamali w tej sprawie, to musielibyśmy się dokładać również np. do funkcjonowania stadionu w Stalowej Woli, czy Kolbuszowej – słyszymy w urzędzie marszałkowskim.

– Nie mówimy jednak „nie”. Rozmowy trwają, zobaczymy, co zaproponuje nam ratusz – dodaje nasz rozmówca z urzędu. 

Tomasz Leyko, rzecznik Podkarpackiego Urzędu Marszałkowskiego, wyjaśnia z kolei, że miasto, owszem przygotowało porozumienie o współfinansowaniu inwestycji, gdzie znalazł się zapis o utrzymaniu obiektu po wybudowaniu.

– Dlatego wystąpiliśmy pisemnie do prezydenta Rzeszowa o określenie wysokości kosztów utrzymania. Czekamy na odpowiedź – wyjaśnia Leyko.

Ratusz jednak nie chce już dłużej przerzucać się kolejnymi pismami, stąd też decyzja Tadeusza Ferenca, prezydenta Rzeszowa, by miasto samo budowało Podkarpackie Centrum Lekkoatletyczne. To oznacza, że do budżetu zostanie wpisane 32 mln zł, czyli tyle, ile ma kosztować budowa całego obiektu.

Skąd ten nieoczekiwany ruch ratusza? Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa, mówi, że nie ma już na co czekać, bo urząd marszałkowski obiecane 8 mln zł zdeklarował jedynie w uchwale intencyjnej, która do niczego nie zobowiązuje.

– Zapotrzebowanie na ten obiekt jest duże, stąd też decyzja o tym, aby wziąć inwestycję na swoje barki. O pieniądze od marszałka też będziemy się starać  – wyjaśnia Maciej Chłodnicki.

A co gdy jednak samorząd podkarpacki nie da 8 mln zł? – Będziemy szukać pieniędzy z innych źródeł. Niemniej jednak liczymy na to, że marszałek przeznaczy jakąś kwotę na ten cel, ponieważ centrum będzie oddziaływało na całe województwo, nie tylko Rzeszów – dodaje.

Lokalizacja centrum nie zmieni się. Działka, na której ma powstać inwestycja, jest w wieczystym użytkowaniu Resovii. Teraz musiałaby wrócić do miasta.

– Z przekazaniem terenu nie będzie najmniejszego problemu. Klub już odpowiedni teren wydzielił i na mocy najprostszej umowy odda go miastu – zapewnia Aleksander Bentkowski, prezes CWKS Resovia. – Będziemy bardzo zadowoleni, gdy miasto przejmie działki – dodaje.

Ratusz deklaruje, że sprawę przejęcia działki i zdobycia dofinansowania inwestycji chce załatwić jeszcze w tym roku.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

14 KOMENTARZE

  1. Resovia niech znajdzie developera tak jak zrobila to Grabarnia Kraków oni na ich terenie wybudowali bloki a wzamian oni wybuduja im sliczny stadion. Jesli Ferenc cos zaczyna budowac to masakra wystarczy zobaczyc stadion miejski stal. Kto zaprojektowal trybuny na ktorych nie widac bouska bo sluby sa co 3 metry hehe porazka

  2. Panie Prezydencie brawo i jeszcze raz bravo! Ta część miast też potrzebuje inwestycji . setki dzieci i dorosłych mieszkańców Rzeszowa korzysta z tego stadionu, ogromne osiedla Gwardzistów, KRN , Projektant. Do roboty!

  3. Ratusz swymi fachowcami budował halę sportową przy ul. Hetmańskiej. Jak budował? 4 lata opóźnienia. Ratusz swymi fachowcami buduje boiska przy „Elektroniku” też przy ul. Hetmańskiej. Buduje w tempie podobnym, młodzież szkoły nie ma ani boisk, a teraz nie ma też swej hali sportowej, bo w czasie jej budowy (inwestor – ratusz) spartolono parkiet. Na zimę zaplanowano remont hali, na zimę!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Kto w ratuszu za to odpowiada? Towarzysz Prezio i towarzysz wicePrezio od szkół. Pozdrawiamy.

    • To wina ratusza jest że inwestor miał tyle opóźnienia ??? Wygrał przetarg bo mia, najniższą ofertę więc wszedł na plan budowy. Za wszelkie opóźnienia wymienionych inwestycji ratusz naliczył kary umowne.

  4. Uwierze jak bedzie uroczyste otwarcie ;
    Bla – bla- bla/ taśmy – szarfy- flesze
    Pokropki i pierwszy bieg urzędników po tej bieżni

  5. A wszystko z terenem pod inwestycje zainicjował były minister sprawiedliwości w rządzie Pawlaka na XII Sesji Rady Miasta dniu 24 kwietnia 2007 roku,warto przejrzeć protokół z tego posiedzenia.

Comments are closed.