Rowerzyści do urzędników: Włączajcie wcześniej oświetlenie uliczne

18
Zdjęcie: Piotr Woroniec jr / Rzeszów News
Reklama

Oświetlenie uliczne w Rzeszowie włączane jest za późno – twierdzą rowerzyści. Ratusz odpowiada, że na problem nie ma dobrej recepty, ale nie wyklucza możliwości zapalania lamp nawet o 20 minut wcześniej.

Stowarzyszenie Rowery.Rzeszów.pl uważa, że w Rzeszowie za późno włączane jest oświetlenie uliczne. Skutek? Łatwy do przewidzenia – tuż po zachodzie słońca ulice są niedoświetlone. Zdaniem działaczy stowarzyszenia wpływa to na bezpieczeństwo zarówno pieszych, jak i rowerzystów.

– Problem szczególne uwidacznia się, gdy słońce jeszcze nie zaszło, a niebo spowite jest ciemnymi chmurami. Piesi nie mają obowiązku używania odblasków w terenie zabudowanym, co powoduje, że „giną” w tle niedoświetlonych ulic. Kierowcy dodatkowo oślepiani są witrynami sklepowymi, co rozprasza ich wzrok – twierdzi Daniel Kunysz, prezes stowarzyszenia Rowery.Rzeszow.pl.

– Rowerzyści z kolei są zobowiązani do używania oświetlenia pozycyjnego, ale nie wszyscy włączają swoje oświetlenie w jednej chwili – dodaje.

Stąd też w kolejnym piśmie do Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie rowerzyści zwracają się z prośbą o to, aby światła uliczne zostały włączane wcześniej, niż o godzinie, której zachodzi słońce, bo ich zdaniem „(…) w interesie miasta jest ochrona zdrowia i życia jego mieszkańców, bez względu na koszty”.

– W przypadku szukania oszczędności sugerujemy wyłączyć podświetlenie drzew w pasie drogowym np. na ul. Cieplińskiego. Wcześniejsze zapalanie się oświetlenia poprawi bezpieczeństwo w naszym mieście – twierdzi Kunysz.

MZD tłumaczy się tym, że oświetlenie w mieście jest włączane i wyłączane automatycznie w oparciu o zegar astronomiczny przyjęty dla całej Polski skorygowany o specjalną tabelę, którą przygotowano na podstawie obserwacji wschodów i zachodów słońca nad Rzeszowem.

Ponadto, co 10 dni w całym rocznym cyklu czas włączania i wyłączania latarni zmienia się o kilka minut, aby maksymalnie dopasować się do wschodów i zachodów słońca. Oprócz tego, codziennie pracownicy Polskiej Grupy Energetycznej czuwają nad tym, aby ręcznie dostosowywać oświetlenie do warunków pogodowych – jeśli jest dzień pochmurny, latarnie zapalane są wcześniej niż wynika to z automatycznych ustawień.

– Miejsce, z którego kierowane jest oświetlenie w mieście, znajduje się w centrum. Jeśli np. nad Przybyszówką rozciągają się ciemne chmury, to dyspozytor mocy nie jest tego w stanie zauważyć. Jeśli w Przybyszówce świeci, a w centrum jest pochmurnie, to oświetlenie jest włączone wcześniej zgodnie z tym, co widzi dyspozytor – tłumaczy Andrzej Świder, dyrektor MZD.

– Nie ma możliwości na ten moment włączać oświetlenie tylko na danej ulicy, czy danym osiedlu. To wymagałaby przebudowy infrastruktury, a do tego PGE nie możemy zmusić na podstawie kilku wniosków – dodaje.

Drogowcy twierdzą, że wniosek rowerzystów jest dla nich nowością, bo mieszkańcy zazwyczaj skarżą się, że latarnie świecą za długo. A poza tym – jak twierdzi dyrekcja MZD – od wieków wiadomo, że widoczność na drogach jest najgorsza w momencie zmierzchu i w nocy. 

– Dotyczy to wszystkich uczestników ruchu, ale rzeczywiście rowerzyści i piesi są szczególnie narażeni na niebezpieczeństwo. Mimo, że poruszają się w centrum miasta powinni nosić elementy odblaskowe. Rozważymy opcję, by oświetlenie włączyć 15-20 min wcześniej, ale niesie to ze sobą dodatkowe koszty, około 20-50 tys. zł rocznie. Niemniej jednak bezpieczeństwo mieszkańców jest przecież bezcenne – dodaje Andrzej Świder.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

18 KOMENTARZE

  1. @ baranski
    Jeźdźcie, nie „jeździjcie”, przez analogię: sadźcie, a nie „sadzijcie”. Teraz możesz już spokojnie spełniać sie na forum i nikt Cię o brak wykształcenia nie posądzi.

  2. Dość uprzywilejowywanej pozycji rowerzystów.
    Jeździjcie sobie alejkami wzdłuż Wisłoka, na os. Załęże, os. Słocina czy na os. Bzianka. W centrum jest niebezpiecznie na głównych ulicach.
    Piszę do Was dla Waszego dobra – zdrowia i życia.
    Ponadto jeżdżenie w centrum Rzeszowa to wdychanie wielkiej ilości spalin.
    Jeździjcie j/w – na dalej położonych osiedlach, bez dużego ruchu samochodowego.

    • Panie baranski: dlaczego do Ciebie nie dociera, że ludzie poruszają się rowerami nie tylko w celach rekreacyjnych. Ponadto wszystkie wielkie miasta inwestują w ruch rowerowy po to by zmniejszyć liczbę samochodów. Ba niektóre firmy nawet dopłacają pracownikom jeśli jeżdżą rowerem do pracy

  3. Kierowcy samochodów muszą mieć uprawnienia i ponoszą koszty, tego że mogą poruszać się po drogach, a to całe spedalone towarzystwo ma ciągle roszczenia i pretensje o wszystko. Powinni płacić obowiązkowe OC, mieć uprawnienia do jazdy rowerem i wnosić opłaty za utrzymanie infrastruktury rowerowej itp. Wywalczyli przejazdy rowerowe na przejściach, to dlaczego dalej jeżdżą po pasach dla pieszych ? Dlaczego nie stosują się do znaków, świateł itp, tylko jeżdżą jak im się podoba, nie zwarzajac na pieszych idących chodnikiem ? Wymagają wszystkiego od wszystkich, tylko nie od siebie. Sami robicie sobie zła opinię, może trzeba coś z tym zrobić ?

    • „Kierowcy samochodów muszą mieć uprawnienia”
      rowerzyści też – Karta Rowerowa

      ” i ponoszą koszty, tego że mogą poruszać się po drogach”
      nikt nie zmusza do jeżdżenia samochodem, tankowania paliwa i płacenia za to ubezpieczeń, a podatki płacą wszyscy, rowerzyści i kierowcy

      „a to całe spedalone towarzystwo ma ciągle roszczenia i pretensje o wszystko”
      walczą o bezpieczeństwo uczestników ruchu, bo wśród kierowców, rowerzystów i pieszych jest trochę debili, którzy za nic mają przepisy i kulturę na drodze, ryzykują życie swoje i innych. Jeśli rowerzystów nazywasz pedałami to popatrz po rodzinie kto jeździ rowerem i powiedz mu prosto w twarz co o nim myślisz.

      „Powinni płacić obowiązkowe OC, mieć uprawnienia do jazdy rowerem i wnosić opłaty za utrzymanie infrastruktury rowerowej itp. ”
      ok, ale piesi też powinni płacić na ubezpieczenia i chodniki. Jak dowalić, to wszystkim po równo.
      Poza tym to wszystko jest z naszych podatków i dotacji.

      „Wywalczyli przejazdy rowerowe na przejściach, to dlaczego dalej jeżdżą po pasach dla pieszych ? ”
      Nie na wszystkich przejściach są przejazdy rowerowe. Jeśli rowerzysta przejeżdża przez pasy to dureń.

      „Dlaczego nie stosują się do znaków, świateł itp, tylko jeżdżą jak im się podoba, nie zwarzajac na pieszych idących chodnikiem ?”
      Jedni przestrzegają przepisów, inni nie. Ty widzisz tylko tych „złych”, to durnie. Jest ich na szczęście mniejszość.

      „Sami robicie sobie zła opinię, może trzeba coś z tym zrobić ?”
      Fajnie się krytykuje prawda? Wsiądź na rower w tygodniu, między 14:00 a 17:00, przejeźdź się po Rzeszowie zgodnie z przepisami, wróć tu i powiedz co myślisz…

    • „Wywalczyli przejazdy rowerowe na przejściach, to dlaczego dalej jeżdżą po pasach dla pieszych ? ”
      Powiedz mi proszę gdzie te wszystkie przejazdy – na mostach w Rzeszowie przejazd jest tylko na T. Mazowieckiego i tzw. Zamkowym, pozostałe przejazdu brak, większość centrum brak ścieżek rowerowych spróbuj od np. Lwowskiej pojechać rowerem do dworca ścieżką rowerową ciekawe gdzie i jak? – co śmieszniejsze są bus-pasy po których teoretycznie w godzinach wyznaczonych również nie wolno jechać czyli zostaje jeden pas dla rowerzystów i samochodów czy to jest mądre? Nie dość, że zwalnia ruch samochodów to w dodatku naraża rowerzystów (jadących zgodnie z przepisami). Gdzie jest ścieżka rowerowa tam po niej jadę pomijam to że same ścieżki są źle porobione bo często kostka, brak zjazdów nagle się kończą i zakaz dalej trzeba przefrunąć chyba do następnej ścieżki. Ale oczywiście jak ktoś musi dup..ko wozić samochodem to nie zauważa innych problemów, a dzięki temu że 1000 osób jeździ rowerem jest o np. 500 samochodów mniej i Ty do pracy dojedziesz dzień w dzień o np. 10 min. szybciej ale masz klapki na oczach.
      Co do ubezpieczenia nie ma sprawy mogę płacić na samochód płacę to i na rower zapłacę (oczywiście odpowiednio wysokie).

  4. Bardzo dobry wniosek, który może poprawić bezpieczeństwo rowerzystów i pieszych.
    Ale:
    „skorygowany o specjalną tabelę, którą przygotowano na podstawie obserwacji wschodów i zachodów słońca nad Rzeszowem.” – ile lat trwały te obserwacje? Jak było pochmurno, obserwator wzbijał się ponad chmury? Balonem?
    „Miejsce, z którego kierowane jest oświetlenie w mieście, znajduje się w centrum. Jeśli np. nad Przybyszówką rozciągają się ciemne chmury, to dyspozytor mocy nie jest tego w stanie zauważyć” – miasta innowacji nie stać na 4 kamery internetowe w skrajnych dzielnicach Rzeszowa?
    „A poza tym – jak twierdzi dyrekcja MZD – od wieków wiadomo, że widoczność na drogach jest najgorsza w momencie zmierzchu i w nocy” – wieki temu o zmroku koń zaczynał mocniej świecić oczami? Dyrekcja MZD za to odkrycie powinna zostać uroczyście uhonorowana.

    • Weź człowieku zniknij z forów, bo czytać twoich wypocin się nie da. Znajdź sobie kobitke albo faceta, to będziesz miał zajęcie.

  5. Ja pier …nicze, czy te wiecznie pretensjonalne, spedalone dupki mają jakieś granice swoich roszczeń, życzeń, skarg i zażaleń ?! Masakra jakaś…

  6. Dobrze że lato się kończy i pedalarstwo równierz zacznie jeździć taksówkami,autobusami…Mniej nerwów na drodze i nikt nie narzeka…Już się im w głowach przewraca i tyle.Masa kretyniczna zablokowana bo się pewien wpływowy mieszkaniec Rzeszowa zdenerwował i bardzo dobrze!

Comments are closed.