Rzeszów wykluczony z walki o ministerialne dofinansowanie na budowę dróg?

14
Zdjęcie: Tomasz Modras / Rzeszów News
Reklama

Rząd PiS chce zmienić zasady walki o dofinansowanie budowy dróg gminnych i powiatowych, wprowadzając dodatkowe kryterium dochodowe. Koalicja PO i Rozwój Rzeszowa w Radzie Miasta mówi stanowcze „nie”.

Kolejne zmiany, które próbuje wprowadzić polski rząd, uderzą w takie miasta jak Rzeszów. Tym razem chodzi o kryteria przyznawania dofinansowania dla samorządu terytorialnego na przebudowę, budowę lub remonty dróg powiatowych i gminnych.

Projekt zmian, który chce przeforsować rząd, dotyczy wprowadzania dodatkowego kryterium „dochodowego” przy naborze wniosków o dofinansowanie. 

Rzeszów zostaje za burtą?

Obecnie rząd przyznaje dotacje samorządom według pięciu kryteriów, które są odpowiednio punktowane: kryterium „techniczne”, które odnosi się do poprawy bezpieczeństwa ruchu (0-20 pkt.), kryterium „sieciowe” – chodzi o wskazanie czy jest to droga powiatowa czy gminna (0-5 pkt.), kryterium „dostępności komunikacyjnej” (0-7 pkt.), kryterium „finansowe” (0-5 pkt.) oraz kryterium „kontynuacji ciągu” – uwzględnia czy planowana do dofinansowania droga stanowi kolejny odcinek drogi oddanej do użytku w ciągu ostatnich trzech lat (0-5 pkt.).

Po wprowadzeniu kryterium „dochodowego” (0-8 pkt.) Rzeszów straci możliwość ubiegania o ministerialne pieniądze na rozbudowę dróg, ponieważ dochód własny stolicy Podkarpacia jest wyższy niż średni dochód jednostek samorządu terytorialnego województwa.

Nowe kryterium ma spowodować, że to właśnie te gminy poniżej tzw. średniej otrzymają maksymalną liczbę punktów i szanse na zagarnięcie ministerialnych pieniędzy na realizację własnych inwestycji drogowych.

– Przy maksymalnej możliwości uzyskania 45 pkt., 8 pkt. za dochód to prawie 20 proc. punktacji, a więc zostajemy za burtą – alarmuje Jolanta Kaźmierczak, szefowa PO w Radzie Miasta.

Koalicja: Nie karać bogatych

To właśnie jej klub w Radzie Miasta podczas lipcowej sesji złożył projekt uchwały w tej sprawie. PO poparł koalicjant z Rozwoju Rzeszowa, przeciw był opozycyjny PiS.

Zdaniem koalicji dodatkowe kryterium dochodowe w „nieusprawiedliwiony sposób pozbawia [Rzeszów] szans na otrzymanie dotacji”. W skrócie – w miastach, w których powstaje coraz więcej dróg, ich budowa i utrzymanie wymaga większego wsparcia finansowego.

„[…] Tak radykalne zmniejszenie naszych szans na otrzymanie dofinansowania budzi nasz sprzeciw. W uzasadnieniu [rządowego] projektu nie znajdujemy żadnych konkretnych argumentów, które przemawiałyby na rzecz wprowadzenia tego kryterium” – czytamy w uzasadnieniu uchwały Rady Miasta.

Radni PO uważają, że nowe kryteria przyznawania dotacji są niesprawiedliwe. Podobnie twierdzą radni Rozwoju Rzeszowa. – Nie można karać bogatych za to, że są więksi, obrotniejsi, przedsiębiorczy. Nie jesteśmy przeciwni innym gminom, ale nie może być tak, że nam się mówi: „nie damy, budujcie za swoje” – uważa Wiesław Buż z Rozwoju Rzeszowa.

PiS: To polityczny happening

Marcin Fijołek, szef klubu PiS w Radzie Miasta, zarzuca radnym PO, że uchwała ich autorstwa skupia się na jednym punkcie.

– Wprowadzone zmiany mają na celu wyrównywanie różnic rozwojowych w poszczególnych jednostkach samorządu terytorialnego. Na Rzeszów, który aspiruje do miana metropolii, należy spojrzeć szeroko, jako element pewnej całości – twierdzi Fijołek, który podkreśla również, że dla samego Rzeszowa ważne jest też to, aby do niego również dojechać dobrymi i bezpiecznymi dogami.

– Opinia PO wyrażona w uchwale Rady Miasta to polityczny happening, który jednocześnie dowodzi o krótkowzroczności polityków tej partii oraz braku szerszego spojrzenia na Rzeszów i jego znaczenia w kontekście całego regionu – dodaje szef klubu PiS.

Przypomnijmy, że w latach 2013-2017 stolica Podkarpacia dzięki ministerialnemu wsparciu na kwotę ponad 27 mln zł zrealizowała, bądź jest w trakcie realizacji, aż 9 inwestycji, m.in. rozbudowę ul. Jana Pawła II na dwóch odcinkach, węzła łączącego ul. Warszawską z al. Wyzwolenia, budowę łącznika al. Rejtana z al. Ciepłowniczą, drogi od ul. Załęskiej do ul. Lubelskiej wraz z mostem Mazowieckiego na Wisłoku, czy planowane poszerzenie ul. Podkarpackiej od ul. 9 Dywizji Piechoty do granic miasta.

Jeśli kryterium „dochodowe” zostanie dodane – szanse Rzeszowa na budowę kolejnych dróg z rządowym wsparciem spadną praktycznie do zera.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

14 KOMENTARZE

  1. To jest kurwa niepojęte!!!! Radni pis z Rzeszowa głosują przeciwko SWOJEMU miastu, które ich wybrało!!!
    Trzeba będzie zrobić porządek przy następnych wyborach.

  2. Nasi Rzeszowscy radni z PISu zabiegali u swoich partyjnych kolegów w stolicy o rzucanie kłód pod nogi obecnego prezydenta Rzeszowa z którym będzie trudno im wygrać. A sami na miejscu blokują inwestycje jak np. te wieżowce na Zalesiu które dałyby pracę prawie 100 osobom.

  3. Czy ktoś z rzeszowskich wrogów PIS wyjechał kiedyś na drogi w Beskidzie Niskim?
    To też Podkarpacie, a drogi które biegną w tamtym rejonie to jedna wielka dziura.
    Powinni remontować. Tak, ale za co? Rzeszów ma to w nosie, tu wybudujemy cudowne drogi i kilometrowe mosty, tam mogą jeździć co najwyżej traktorem. Taki fajny podkarpacki folklor.
    Może oni też powinni dostać szansę?

    • Tak jest wszędzie nie tylko na podkarpaciu. Na Mazowszu najbardziej niedoinwestowane są wschodnie rejony bo Warszawa zgarnia wszystko i w każdym województwie jest to samo. Z drugiej strony co w tym dziwnego skoro ruch na drogach Rzeszawa jest pewnie z milion razy większy niż w jakiejś wiosce w Beskidach. Dochodzi jeszcze kwestia nieudolości miejscowych władz. Sprawdź sobie ile projektów napisał i złożył od dofinansowanie urząd Twojej gminy. Prawie zawsze takie urzędy w małych miejscowościach okupują niezbyt wykształceni i aktywni ludzie co potem przekałada się na jakość i efektywność rzadzenia. Skoro więc o nic się nie starają to jakim cudem mieliby co kolwiek dostać?

      • Małe gminy mają budżety równe swojej wielkości. By się szarpnąć na inwestycję w wielu przypadkach musiały by zaciągnąć kredyt, który też nie było by tak prosto spłacić skoro w większości jeszcze przez zaciągnięciem zobowiązań przychody są niewiele większe od wydatków. Weź w takiej gminie coś zrób.
        Zresztą jeśli jest tak jak mówisz, że to są pierdzistołki które nic nie robią gdyż się nie znają to zmiana lekko ich preferująca nic nie zmieni, gdyż starać się o finanse nadal będę tylko jaśnieoświeceni panowie z miast. W takiej sytuacji w czym miasta maja problem? IMHO nie powinny mieć go wcale.

        • Logika logiką a ciężka praca pracą, gdy prezydenturę obejmował w 2002 r Ferenc budżet miasta wynosił wówczas 350mln zł , obecnie dzięki ciężkiej pracy , prezydenta , jego asystentów i urzędników budżet Rzeszowa wynosi gruba ponad 1 mld zł . Najwygodniej jest siedzieć na dupie i płakać że jest się małym i biednym.
          Są drogi ważne i ważniejsze, wiadomo że ważniejsze są w stolicy regionu aniżeli w jakiejś gminie gdzie wiatr zawraca. Pis z kolei znowu strzela sobie w kolano , w Rzeszowie nie mają czego szukać te kanalie.

      • Nie wiem czy urzędnicy gmin z dziurawymi drogami są niedouczeni i nieudolni.
        Mieszkam w Rzeszowie.
        Ale lubię powłóczyć po południowych krańcach województwa.
        Czasami jednak bywa to trudne, jeżeli dziura od dziury oddalone są o pół metra.
        Podkarpacie jest piękne, ale Rzeszów nie przyciągnie turystów, Beskidy tak. Ale oni chcą tam dojechać czymś innym niż czołgiem

    • Jaki Pan, taki kram. Trzeba było nie dopuszczać w tych rejonach nieuków z pisu do władzy, to były pieniądze na drogi. A tak, poszły na kościoły. W Rzeszowie też był taki jeden z pisu za prezydenta. Na szczęście dla Rzeszowa – krótko.

  4. PiS robi wszystko, żeby przegrać kolejny raz wybory w Rzeszowie. Wydawało się, że Ferenc sam się załatwił bredząc o przyjmowaniu tzw. uchodźców ale jak się okazuje festiwal głupoty trwa w najlepsze i PiS właśnie podbiło stawkę. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że teraz otwarcie możemy zobaczyć jaką wartość dla polityków bez względu na partię mają głosy wyborców z naszego regionu.

Comments are closed.