Sezon motocyklowy rozpoczęty. Policjanci: Drogi to nie tory wyścigowe

2
Zdjęcie: Grzegorz Sołonynka / Rzeszów News
Reklama

Brawura, przecenianie własnych umiejętności kierowania motocyklem, łamanie przepisów ruchu drogowego, wciskanie się między inne pojazdy kończy się najczęściej tragicznie. Podkarpaccy policjanci apelują do motocyklistów i innych uczestników ruchu o ostrożność na drogach.

2 kwietnia w Rzeszowie podkarpaccy motocykliści oficjalnie rozpoczęli sezon. Z każdym dniem na naszych drogach jest coraz więcej miłośników jednośladów. Ale wśród nich nie brakuje zwykłych piratów drogowych, dlatego Komenda Wojewódzka Policji w Rzeszowie apeluje o rozwagę na drogach. Apel skierowany jest zarówno do motocyklistów, jak i pozostałych uczestników ruchu.

Nie ma się co dziwić. Policyjne statystyki w okresie letnim wypełnione są wypadkami z udziałem motocyklistów. W miniony roku podkarpacka policja odnotowała 131 zdarzeń drogowych z udziałem motocykli. Zginęło w nich 21 osób, 130 zostało rannych. Były też 254 kolizje. Motocykliści byli sprawcami 56 wypadków, życie straciło 12 osób, 49 zostało rannych. Motocykliści byli również sprawcami ponad 130 kolizji.

Podkarpaccy policjanci twierdzą, że większość motocyklistów jest odpowiedzialnych i przestrzegają przepisów ruchu drogowego. Ale są i tacy, dla których jazda motocyklem to sposób na „pokazanie” się na drodze i popisywanie przed innymi.  

– Drogi publiczne to dla wielu motocyklistów tory wyścigowe, gdzie im większa prędkość, tym większa adrenalina. Prawda w tym przypadku jest, niestety, inna. Im większa prędkość, tym większe obrażenia i mniejsze szanse na przeżycie – przypominają tą oczywistą prawdę policjanci KWP.

Nie dla wszystkich jednak jest to oczywiste. Zderzenie motocyklisty z innym pojazdem lub z drzewem nierzadko kończy się trwałym kalectwem, a nawet utratą życia. Motocyklistę chroni właściwie tylko hełm i odpowiedni kombinezon. Przed urazami chroni ich przede wszystkim zdrowy rozsądek.

– Jeżeli dochodzi do tego prędkość, brawura, przecenianie własnych umiejętności kierowania motocyklem, niestosowanie się do przepisów ruchu drogowego, wciskanie się między inne pojazdy, wtedy moment utraty panowania nad motocyklem i zderzenie z innym uczestnikiem ruchu, kończy się najczęściej tragicznie – podkreślają podkarpaccy policjanci.

Ale problem piratów drogowych na dwóch kołach to jeden problem. Drugi to zachowanie kierowców samochodów, którzy motocyklistom też nie ułatwiają życia.

Nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu, nieprawidłowe skręcanie, zmiana pasa ruchu, wtedy, gdy nie ma się do tego prawa – to częste „grzechy” kierowców aut. Dlatego policja im także przypomina: motocykliści to niechronieni uczestnicy ruchu drogowego i mają takie same prawa, jak i oni.

O tyle to istotne, że w przypadku wypadków z udziałem motocyklistów, w podobnym stopniu winę ponoszą zarówno sami motocykliści, jak i kierowcy samochodów. Policja do jednych i drugich apeluje o wzajemny szacunek.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

2 KOMENTARZE

  1. „…..zmiana pasa ruchu, wtedy, gdy nie ma się do tego prawa – to częste „grzechy” kierowców aut. ” – a jak wygląda zmiana pasa ruchu w przypadku motocyklistów ?!

Comments are closed.