Śmierć dziecka i matki w szpitalu miejskim. Zarzuty dla ordynatora

6
Zdjęcie: Patrycja Mazur / Rzeszów News
Reklama

Do 5 lat więzienia grozi Bogdanowi O., ordynatorowi oddziału ginekologiczno-położniczego Szpitala Miejskiego w Rzeszowie, za doprowadzenie do śmierci dziecka i 43-letniej matki.

Prokuratura Regionalna w Rzeszowie postawiła Bogdanowi O. zarzut narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia. Chodzi o zdarzenie, do którego doszło w lipcu 2015 roku w szpitalu przy ul. Rycerskiej.

43-letnia mieszkanka powiatu rzeszowskiego trafiła na szpitalny oddział 10 lipca. Jej ciąża była zagrożona. – 13 lipca kobieta przeszła cesarskie cięcie. Dziewczynka urodziła się martwa, a kilka dni później, 17 lipca, matka, w wyniku powikłań poporodowych, zmarła – mówi Mariusz Chudzik, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie.

Śledztwo w sprawie błędu w sztuce lekarskiej prokuratura wszczęła po zawiadomieniu, jakie złożyła rodzina zmarłej kobiety. Po trzech latach postępowania prokuratura zdecydowała o postawieniu zarzutu Bogdanowi O., który wtedy był również lekarzem dyżurnym na oddziale. 

– Z opinii biegłych wynika, że decyzja o przeprowadzeniu cesarskiego cięcia została przeprowadzona za późno. Za te decyzje był odpowiedzialny Bogdan O. – mówi prokurator Mariusz Chudzik. 

Prokuratura wobec Bogdana O. nie stosowała żadnych środków zapobiegawczych. Po przesłuchaniu ordynator został zwolniony do domu.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

6 KOMENTARZE

  1. Nie obwiniajmy kobiety za to, że zdecydowała się urodzić dziecko. Nie wszystkie przypadki późnych ciąż można wrzucić do jednego wora. Natomiast jestem absolutnie za tym, żeby karać lekarzy, którzy zaniedbali pacjenta i doprowadzili do uszczerbku jego zdrowia, a nawet utraty życia. Takie przypadki trzeba zgłaszać i walczyć o godne traktowanie pacjentów!

  2. 43 lata i ciąża…świetne ryzyko,która skończyło się tragedią. Nie można oszukać natury nawet wtedy gdy 10 000 gazet lansuje ,,babcine,, ciąże.Ciąża,porody i rodzicielstwo są dla młodych. Ogromne współczucia dla rodziny.

  3. Kompletnie nie polecam tego szpitala ! Moje dziecko urodziło się zdrowe, dostało 9 pkt a skali apgar po czym po 3 dobie okazało się za ma złamana rękę , uprzedzam ze to było cięcie cesarskie, a przez pierwsze trzy dni dziecku nic nie dolegało, po tej cholernej nocy spędzonej i pielęgniarek mały okropnie płakał i nagle zainteresowało się nim całe mnóstwo lekarzy…to chore. Żałuje ze nie założyłam im sprawy w sądzie …sytuacja wydarzyła się rok temu

  4. Różne sa opinie i takie jak te ze weterynarze lepiej obchodzą sie z krowami i takie ze było super 🙂 ludzie sa ludźmi każdy w danym dniu jest opryskliwy bo go boli inny bo taki jest a inny jest super miły i uczynny jak w każdym szpitalu. Osobiście jeśli wspomniany Pan ordynator by nie podjął ryzyka z nami (a nikt w Rzeszowie sie tego nie podjął) nie było by wspanialej córki i nie było by mojego małżeństwa a tak dziekujemy i trzymamy kciuki żeby obyło sie bez więzienia 😉

  5. Uważam, że przez te 12 lat dużo się zmieniło, gdyż aktualnie jestem pacjentką tego szpitala i złego słowa nie powiem na nikogo.

  6. Przeżyłam tam koszmar i o mały włos nie skończyło się podobnie…. Dziś dokładnie mija 12 lat… Może by w końcu zaczęli traktować tam kobiety jak ludzi a nie jak przedmioty… Weterynarze bardziej się starają w stajni przy porodach zwierząt niż lekarze w tym szpitalu…. Koszmar….

Comments are closed.