Trudne warunki na rzeszowskich drogach. „Dojazd na lotnisko to lodowisko”

7
Fot. Wojciech Łyszczarz / Czytelnik Rzeszów News. Tak w poniedziałek wyglądały rzeszowskie drogi
Reklama

– Drogi w okolicach Rzeszowa to masakra – twierdzą nasi Czytelnicy. Drogowcy zapewniają, że wszystko mają pod kontrolą.

Czy zima w poniedziałek zaskoczyła kierowców i miejskie służby porządkowe? Pani Karolina, Czytelniczka Rzeszów News, twierdzi, że tak: „Nie jest lepiej niż wczoraj. Drogi w okolicach Rzeszowa to masakra. Dojazd na lotnisko to lodowisko. Od rana było kilka stłuczek. Jest nieusunięte błoto pośniegowe, a pod nim lodowisko” – napisała do nas pani Karolina.

Juliusz Sieczkowski, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Rzeszowie, jest bardzo zdziwiony.

– Do nas nie docierają takie sygnały. Na terenie Rzeszowa nie ma żadnych problemów z drogami. Lotnisko od stolicy Podkarpacia jest oddalone o kilka kilometrów. Kawałek rzeszowski jest odpowiednio zadbany – zapewnia nas Juliusz Sieczkowski. – Jeśli pojawiały się jakieś problemy, to co najwyżej w godzinach wczesnoporannych – dodaje.

Drogowcy podkreślają również, że na rzeszowskich drogach i chodnikach, pomimo złych warunków atmosferycznych, nie jest źle. – Od wczoraj od godz. 14:00 w Rzeszowie pracuje non stop 50 pojazdów, które dbają o  odśnieżanie. Obecnie ulice w Rzeszowie są czarne i mokre – wyjaśnia Sieczkowski.

– Z chodnikami sytuacja jest podobna. W tym przypadku odśnieżanie zajmuje nieco więcej czasu, ponieważ robimy to ręcznie i bez użycia soli. W miejscach, gdzie ruch jest natężony, chodniki są odpowiednio odśnieżone – słyszymy w MPGK.

Policja również zapewnia, że padający śnieg nie doprowadził do paraliżu na rzeszowskich drogach.  Od rana do 14:30 policja odnotowała w Rzeszowie sześć kolizji. Do jednej z nich doszło na al. Kopisto na wysokości salonu Mercedesa, gdzie kierująca fordem najechała na tył autobusu MPK

– Nie  było w tym czasie żadnych wypadków. – W związku ze zdarzeniami drogowych  nie odnotowaliśmy żadnych utrudnień w ruchu – mówił nam po południu Adam Szeląg, rzecznik miejskiej policji.

Policja już w niedzielę, gdy spadł pierwszy śnieg, zaapelowała do kierowców i pieszych o ostrożność

(jg, ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

7 KOMENTARZE

  1. Ludzie, przestańcie płakać. W zimie śnieg, latem komary, jesienią liście. Wszystko przeszkadza. Jak nie umiecie jeździć samochodem po śniegu, to zostawcie go na parkingu i skorzystajcie z miejskiego transportu. Dawniej drogi były białe, posypywane piaskiem, tylko na zakrętach i na podjazdach pod górki, nie było opon zimowych, a pojazd jak dostał ogumienie z fabryki, tak było na nim do śmierci technicznej. I kierowcy dawali radę wszędzie. A teraz? Żal patrzeć i słuchać.

  2. W Rzeszowie jest całkiem przyzwoicie. A to ze niektórzy jeżdżą w tempie galopujacego żółwia, jakby pierwszy raz w życiu śnieg widzieli, to już inna sprawa

  3. „Czy zima w poniedziałek zaskoczyła kierowców i miejskie służby porządkowe? Pani Karolina, Czytelniczka Rzeszów News, twierdzi, że tak: „Nie jest lepiej niż wczoraj. Drogi w okolicach Rzeszowa to masakra. Dojazd na lotnisko to lodowisko.
    Pani Karolina, mówi, że drogi w okolicach Rzeszowa są oblodzone i wini za to miejskie rzeszowskie służby.
    Może Warszawa też zaśnieżona i to też jest wina Rzeszowa? Blondynka?

  4. Drogi tak samo zadbane jak i treść artykułu – nic dodać, nic ując wczesnoporonnie – cytat „Jeśli pojawiały się jakieś problemy, to co najwyżej w godzinach wczesnoporonnych – dodaje”

  5. No dobre na drogach lodowisko -a kto to ma pilnować co ?
    Chyba nie Naczelnik z Rzeszowskiego ratusza – drogi w mieście są na tip- top a w ościennych Gminach co zima / ślisko/ zalodzone ? -zagonić tych wszystkich co nie chcą do Rzeszowa -i do roboty : szufla/ miotła/ piasek / sól i bedziecie mieć też Gminną metropolie ; O !

ZOSTAW ODPOWIEDŹ