Wybudowali nową drogę dla rowerów, a rowerzyści z niej nie korzystają

39
Zdjęcie: Urząd Miasta w Rzeszowie
Reklama

Kierowcy skarżą się, że rowerzyści nie chcą korzystać z nowej drogi dla rowerów przy ul. Jana Pawła II w Rzeszowie i utrudniają im ruch po jezdni. – Ścieżkę wybudowano w nieprzemyślany sposób – odpowiadają miłośnicy jazdy na dwóch kółkach.

Na zachowanie rowerzystów zwrócił uwagę jeden z mieszkańców osiedla Budziwój,

„Irytujące jest to, że miasto wybudowało dwukierunkową ścieżkę rowerową szeroką na 3 metry, a  rowerzyści zamiast z niej korzystać, nadal korzystają z jezdni, utrudniając ruch samochodowy. Poza tym, stwarzają zagrożenie w ruchu, ponieważ trzeba ich omijać, a fragment ulicy Jana Pawła II na odcinku od ul. Kwiatkowskiego do ul. Św. Antoniego jest bardzo kręty i niewidoczny. Przepisy drogowe mówią jasno, że zabronione jest korzystanie z jezdni, jeżeli na miejscu  jest zbudowana ścieżka rowerowa. Moje kilkukrotne zwrócenie uwagi rowerzystom podczas jazdy samochodem skończyło się wyzywaniem mnie albo ignorancją” – napisał w liście do Rzeszów News pan Krzysztof.

Po co wydawać kolejne miliony?

„Mieszkam na osiedlu Budziwój od kilkunastu lat przy ul. Miejskiej. Rowerzyści korzystają z niej bardzo często i nieraz słyszę od przejeżdżających rowerzystów opinie, że tam też przydałaby się ścieżka. Pytam się w takim razie: po co? Miasto przeznaczyło wiele milionów złotych na wykup terenów od mieszkańców i na wybudowanie ścieżki rowerowej przy ulicy Jana Pawła II, z której mało kto korzysta” – zwraca uwagę nasz Czytelnik.

Ulica Jana Pawła II jest modernizowana od ub. r. Najpierw drogowcy wyremontowali odcinek od ul. Kwiatkowskiego do Św. Antoniego, obecnie trwają prace na odcinku ul. Ustronna – ul. Św. Antoniego. Częścią prac jest budowa m.in. ścieżki rowerowej. W przyszłym roku mają być prowadzone prace od ul. Ustronnej do ul. Budziwojskiej pod Pomnik Grunwaldu.

Pan Krzysztof stanowczo protestuje przeciwko budowie kolejnych ścieżek rowerowych na całej długości ul. Jana Pawła II. „Po co budować kolejną, prawie równoległą ścieżkę rowerową w stosunku do wspomnianej ul. Jana Pawla II skoro nikt z niej nie będzie korzystał. Po co wydawać kolejne miliony złotych, które można lepiej wykorzystać” – zastanawia się Czytelnik RzN.

Rowerzyści: Zły projekt, zła budowa

Działacze stowarzyszenia Rowery.Rzeszow.pl twierdzą, że rowerzyści nie korzystają ze ścieżki przy ul. Jana Pawła II, bo została ona fatalnie zaprojektowana i wybudowana.

– Mamy tam do czynienia z ciągiem pieszo-rowerowym, a nie drogą dla  rowerów. Oznacza to, że piesi i rowerzyści mogą korzystać z całej powierzchni ciągu. Dla rowerzystów szosowych, którzy jeżdżą z dużą prędkością, to duże utrudnienie. Jazda slalomem nie jest bezpieczna, dlatego wolą już poruszać się jezdnią. Nie zmienia to jednak faktu, że w ten sposób łamią przepisy – przyznaje Daniel Kunysz, prezes Rowery.Rzeszow.pl. 

Ale zdaniem rowerzystów przyczyną problemów jest wybudowanie ścieżki w nieprzemyślany sposób.

– Źle zrobiono budując ciąg pieszo-rowerowy zamiast podziału na chodnik i dwukierunkową drogę dla rowerów. Wystarczyłoby pasy ruchu oddzielić linią ciągłą, separując ruch pieszych od ruchu rowerowego. Poza tym, w pewnym miejscu ten ciąg pieszo-rowerowy i tak nagle urywa się, więc trzeba kontynuować jazdę drogą o ruchu ogólnym – twierdzi Daniel Kunysz.

I wylicza kolejne błędy: – Problemem jest również to, że na wyjazdach z bocznych uliczek nie wyznaczono przejazdów rowerowych, jednocześnie wyznaczając linie podwójne ciągłe, których pojazdy nie mogą przekraczać. Poza tym, ciąg pieszo–rowerowy powinien być szeroki na co najmniej 3,5 metra. Niestety, w mieście brakuje „oficera rowerowego”, czyli osoby, która koordynowałaby budowę dróg dla rowerów. Dlatego niektóre rozwiązania są wadliwe i później zdarzają się takie sytuacje.

MZD: Naślemy policję na rowerzystów

Drogowcy w tej sprawie nie mają sobie nic do zarzucenia. – Na ulicy Jana Pawła II znajduje się ciąg pieszo-rowerowy z pierwszeństwem dla pieszych, który został wyraźnie oznakowany znakami poziomymi i pionowymi. Poruszanie się jezdnią jest więc w tym miejscu zabronione – mówi Andrzej Świder, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie.

– Jeżeli rzeczywiście rowerzyści łamią przepisy, to porozmawiamy z policją, aby zaprowadziła porządek – zapowiada Świder. Jego zdaniem, zarzuty podnoszone przez rowerzystów to nieporozumienie. – Droga została dobrze zaprojektowana i spełnia wszelkie standardy – dodaje szef MZD.  

MICHAŁ OKRZESZOWSKI

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

39 KOMENTARZE

  1. Jakim ignorantem trzeba być panie Świder, aby szczuć policją rowerzystów, którzy zgodnie z prawem (art 33 KoRD) jeżdżą tą ulicą. Januszom w Golfach się nie dziwię bo ich poziom wiedzy i inteligencji jest na poziomie pierwotniaków, ale że dyrektor MZD nie zna przepisów i nie rozróżnia DDR od DDPiR. To skandal. Wywalić niudacznika z UM i to już!

  2. Przecież tłumy pieszych tą ścieżką/chodnikiem czyli ciągiem pieszo-jezdnym tam nie chodzą, to nie centrum Rzeszowa. Uważam, że rowerzystom nie dogodzi. W jednych miejscach mają ścieżkę i nie jeżdżą, a gdzie indziej nie mają to jadą po chodniku tak, że o mało pieszych nie zabiją. Ale widzę, że to taka nowa religia: kult roweru. Co by nie zrobili dla rowerzystów – zawsze źle. Jadą całą szerokością pasa ruchu, na wąskiej drodze nie ma jak ich wyprzedzić, żeby nie narazić się na zderzenie z pojazdem z naprzeciwka (trudno jedzie się 20 km/h na drodze gdzie obowiązuje 50 albo więcej i czuje się gniew innych kierowców za sobą na plecach gdy trzeba radykalnie zwolnić i czekać na dogodny moment aby wyprzedzić rowerzystę). Policja powinna walić mandaty i tyle.

    • Infrasturkturę dostosowuje się do potrzeb, a nie tworzy się coś nowego nie analizując potrzeb i zachowań mieszkańców. To pokazuje ,że brak jest planu na rozwój miasta, budujemy co bądź i gdzie bądź. To tak jak budować dom bez projektu i dziwiąc się że nikt nie chce mieszkać w domu który nie jest bezpieczny i może zawalić się.
      Innym problemem tej drogi jest brak przewidzianych wjazdów dla rowerzystów wysoik krawężnik 2cm dla rowerzysty szosowego może spowodować poślizg przedniego koła i wypadek, szczególnie rowerzystów „spiętych z rowerem na stałe SPD”

      Robota się robi, tępo musi być pierońskie. Ja już jestem tym znużony..

  3. Od kiedy linie 24 i 32 MPK będą jeździć również w godzinach około-południowych? Prezydencie doktorze honoriscausa, mieszkańcy Krakowskiej i Baranówki czekają już 20 lat…

  4. Jana Pawła II ma z 3 km Kwiatkowskiego kolejne 3 km. A ścieżka jest na 1,5 km odcinku. Jak ktoś jedzie do lub z centrum to może tej ścieżki nie zauważyć 🙂

    Zrobią całą Jana Pawła ze ścieżką od początku do końca to będą jeździć a jak jeszcze Kwiatkowskiego zrobią to na 110%. Większy problem to jest z szybkością robót. Robiąż tam jak muchy w smole. Jak jadę mpk z góry czasem 3 osoby pracują!

  5. Klasyczna polska ścieżka długość: 1,5km, krawężnik: 10cm, wjazdy do posesji co 20m, nawieżchnia typu „tarka” usypana piaskiem (który od budowy dalej jest nie sprzątnięty), ilość matek z wózkami do wymijania: 10, podziękuje, te 30 sekund „poblokuje” ruch. Zresztą to żadna 2 kierunkowa ścieżka. Jadąc od miasta w stronę delikatesów według polskiego prawa nie ma obowiązku korzystania ze ścieżki po drugiej stronie. Nie ma nawet przejazdów umożliwiających taki manewr. Ktoś kto to wykonał i drugi kto odebrał powinien ruszyć dupe zza biurka i za kare jeździć po swoich wytworach.

  6. Bardziej kretyńskiej argumentacji jak żyję nie słyszałem. Co to znaczy, że droga jest „fatalnie wybudowana i zaprojektowana”?
    To ma być legitymacja dla utrudniania ruchu kierowcom i łamania przepisów?
    Jeżeli asfalt jest złej jakości, droga wąska, albo znajdują się na niej liczne progi, to wszyscy jeżdżą po chodnikach, trawnikach?
    Naprawdę niech ktoś wreszcie zmieni prawo i nakaże rowerzystom zdawać egzamin ze znajomości przepisów, na zasadach kierowców ubiegających się prawo jazdy kat. B, bo to zaczyna robić się przerażające!

    • „Jeżeli asfalt jest złej jakości, droga wąska, albo znajdują się na niej liczne progi, to wszyscy jeżdżą po chodnikach, trawnikach?”

      Na szczęście raczej nie jeżdżą, ale notorycznie parkują swoje graty na chodnikach i trawnikach! Z wózkiem nie przejdziesz, ale kto by się matką z wózkiem przejmował – wózek nie płaci podatku drogowego ani OC 😉

  7. Rowery won z ulicy. Z każdej. Przeszkadzacie, utrudniacie, jeździcie bezmyślnie, jeździcie jak barany jeden obok drugiego slalomem, wymijacie z lewej strony na światłach, każdynien prawo jazdy robić, siedzieć na ścieżkach rowerowych resztę drogi prowadzić rower i nie wkurwiać ani aut ani pieszych.

        • Prawo o ruchu drogowym. Ale aktualne a nie sprzed nastu czy dziesiątek lat, czyli takie jakie ostatni raz na oczy widzieli kierowcy posiadający PJ i jeżdżący po drogach publicznych.
          Znaj jednak moją dobroć:

          Art. 24.
          3. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu przejeżdżać z lewej strony wyprzedzanego pojazdu, z zastrzeżeniem ust. 4, 5, 10 i 12.
          (…)
          12. Kierujący rowerem może wyprzedzać inne niż rower powoli jadące pojazdy z ich prawej strony.

          Rowerzyści po lewej stronie mogli wyprzedzać od zawsze a przykład „konie666” ukazuje tylko indolencję w kwestii znajomości przepisów wśród niektórych kierowników aut. Stosunkowo niedawna poprawka, a i tak mająca już sporo czasu na karku, dodała możliwość wyprzedzania po prawej.

  8. myśle ze te rozwiazanie nie jest skuteczne dla rowerzystow lecz dla malych dzieci ktore uczeszczaja do szkoly w budziwoju a wiekszosc z Ustronnej Herbowej i Jana Pawła II musi meczyc sie z autami ktore tymi drogami poruszaja sie non stop

  9. Jednokierunkowy ciąg pieszo-rowerowy powinien mieć min. 2,5m szerokości natomiast dwukierunkowy ciąg pieszo-rowerowy min. 3,5m szerokości (2m dla rowerów i 1,5m na część pieszą = 3,5 m będaca częścią wspólną ) § 47 Dz.U.2016.0.124 t.j.Rozporządzenie Ministra Transportu i Gospodarki Morskiej…
    Na zdjęciu widać również, że szerokość tego ciągu jest niewiele szersza od chodnika po drugiej stronie. Niestety Od 2011r. rowerzyści muszą poruszać się takimi ciągami pieszo-rowerowymi oznaczonymi znakami c13-c16 jeżeli prowadzą w kierunku w którym się poruszają § 40 (po nowelizacji)

    //Sugeruję pracownikom MZD przerobić ten CPR na dwukierunkową drogę dla rowerów i chodnikiem oddzielonym linią ciągłą, a po drugiej stronie na chodniku postawić znak C-16 (droga dla pieszych) z tabliczką T-22 (nie dotyczy rowerzystów) Pozwoli to korzystać z obydwu stron jezdni, ale nie rozwiązuje problemu rowerzystów szosowych i braku przejazdów rowerowych. Zabronić jazdy jezdnią może znak B-9, ZNAKI C13/C16 natomiast NAKAZUJĄ jazdy po drodze rowerowej. Oznakowanie od strony miasta w kierunku Budziwoja jest niewidoczne. Ulicą natomiast powinny poruszać się riksze i rowery szersze niż 90cm. Droga niestety prowadzi do nikąd…

    • pasy rowerowe też byłby dobrym rozwiązaniem, plusem jest natomiast użyty asfalt, W Rzeszowie niestety ciagi pieszo rowerowe buduje się z kostki brukowej która kosztuje tyle samo co asfalt, którym mogą poruszać się również rolkarze

  10. Niech Panowie, którzy to projektowali zobaczą jak powinna wyglądać ścieżka rowerowa. Polecam wycieczkę do Danii, Holandii, Norwegii lub Islandii. Pozdrawiam.

  11. No dobra, jest ta dziwna ścieżka. Sam jestem kolarzem trenującym na codzien. Tak się składa że tamtędy najszybciej wyjeżdża mi się z miasta. Dodam że jeżdżę na rowerze szosowym z prędkościami przekraczającymi 30 i 40 km/h w tamtych miejscach. Z tego co wiem na ścieżce jest ograniczenie do 25km/h. I teraz jadę od strony miasta i co mam się narażać wjazdem na tą durna ścieżkę przecinając lewy pas ? I potem na przejściu rower przeprowadzać na wysokości stacji benzynowej i wjechać w ulicę senatorska i jechać dalej ? Ta samą drogą kończę trening i teraz znowu mam rower przeprowadzić i po tej ścieżce jechać ponad 40 km.h ? Dodajmy że ścieżka się kończy i muszę wjechać na drogę bo po chodniku mi nie wolno jechać. I wtedy kierowca jest ok no bo niema ścieżki to mogę jechać droga. Kwestia jest taka że kierowcy mnie i innych kolarzy nie szanują. Już też widziałem tam radiowóz policyjny i się mnie przyczepili że jadę droga a nie ścieżka, która od ulicy senatorskiej do jej końca ma ile ? 200 metrów ? Idiota to projektował i idiota to wykonał a idiota idiota pogania. Niech jeden z drugim usiądzie na rower szosowy i pojeździ nim z pełną prędkością po tych gównianych ścieżkach.

    • poprowadz swoj rower poza rzeszów i tam prowadz swój trening. w miescie jak sa sciezki to MUSISZ jeżdzić po nich. znak nakazu ci to nakazuje i tym samym zakazuje jazdy po jezdni. a moze auta mają jeżdzić po scieżkach? sam jestem rowerzystą i jednocześnie kierowcą. wkurza mnie kiedy zwykly rower w mieście zamiast jechać scieżka zapitala po jezdni. Ani wyprzedzić ani zepchnąć. trzymajcie się przepisów i trenujcie poza miastem.

      • Może lepiej ty wyprowadź swój śmierdzący spalinowóz na autostradę i tam sobie jeździj. Albo najlepiej wracaj tam, skąd cie przywieźli.
        Jak jest znak ograniczający prędkość do 20, 30 lub 50 to ponoć MUSISZ tyle jechać, a ile ty masz na liczniku? Jak pieszy jest na pasach to MUSISZ się zatrzymać, a co robisz? Na tzw. zielonej strzałce MUSISZ się zatrzymać, a jak się zachowujesz? Parkuje się na parkingu, nie na trawniku czy chodniku! Masz garaż?

    • Co do tych idiotów to się w 100% zgadzam. Jestem kierowcą rajdowym, trenuję raz, dwa razy w tygodniu i krew mnie zalewa jak widzę jak się projektuje obecnie drogi. Z tego co pamiętam to w mieście jest ograniczenie do 50km/h i co skrzyżowanie światła, a ja spokojnie mogę jechać 150-180km/h. Mało tego na osiedlach często jest ograniczenie do 30km/h i do tego układają jakieś progi. Barany ich też nie potrafią zaprojektować i są przez to źle wyprofilowane. Nie można by ich trochę złagodzić, żeby można było ćwiczyć na nich hopy? Drogi w większości są dwukierunkowe i jak mam ćwiczyć ścinanie zakrętów. Następna głupota to przejścia dla pieszych i przejazdy dla rowerów co kawałek, a do tego jacyś idioci ustalili, że piesi i rowerzyści mają tam pierwszeństwo. I co ja mam ze 150 zauważyć rowerzystę i go przepuścić przez ulicę? A do tego ta policja – jak nie fotoradary to ręczne suszarki, a to im nie pasuje głośny wydech(a jaki ma być w rajdówce?), to spinki na masce. I trzeba jeździć co chwilę do pana Wieśka, żeby za flaszkę podbił dowód, a później do WK.

      Wszystko przez to, że w mieście nie ma oficera rajdowego. Chyba czas założyć stowarzyszenie rajdówki.rzeszów.pl i zacząć organizować jakieś masy krytyczne – na przykład przelot na pełnej wzdłuż Wisłoka po ciągu pieszo-rowerowym od Zwięczycy do mostu Lwowskiego i potem drugą stroną spowrotem.

    • Zresztą Panie Ferenc. Może zamiast budować 3 m ciągi pieszo rowerowe wystarczy 1,5 m chodnik i szersza jezdnia z wydzielonym pasem dla rowerów? Pewnie będzie bezpieczniejsze i praktyczniejsze i tańsze.

  12. 7/10 rowerzystów jeździ po drodze w momencie gdy ma do dyspozycji ścieżkę rowerową gdziekolwiek w mieście ona by się nie znajdowała. W przypadku ulicy JPII to się nie dziwię, że tak jest gdyż jadąc od miasta 80% rowerów jedzie w kierunku kładki na Wisłoku czyli po 200m skręca w Senatorską. Po co w takiej sytuacji mieli by dwa razy przedostawać się wpierw na ścieżkę by następnie z niej wrócić. Stwarzał by tymi manewrami większe zagrożenie niż jak by cały czas poruszał się prawą stroną przy krawędzi jezdni.

    Za to policja powinna stanąć na wysokości ulicy Gościnnej i każdego pseudo kolarza który w tym miejscu nie porusza się ścieżką karać mandatami.

    • Tak tylko dodam, że z pozostałych 20% to zdecydowana większość jedzie do Przylasku, ewentualnie w kierunku na Lubenię/Sołonkę i jest im i tak lepiej skręcić w Senatorską, a następnie w Miejską gdyż tam mimo, że nie ma ścieżki rowerowej to się nie wącha tylu spalin z samochodów. Także ta ścieżka jest absolutnie nie po tej stronie co być powinna.

  13. Ścieżka ta oprocz błędu jakim jest połączenie pieszych i rowerzystow jest i tak jedna z lepszych w Rz. Jezdze nia ostatnio dwa razy dziennie i rzadko spotykam pieszych, wiec nie sa problemem. Jednak jadac rowerem szosowym kazda nierownosc (nawet niskie krawezniki) jest duza nieprzyjemnoscia, wiec jezdze do pracy rowerem mtb 🙂 Dla rowerzystow rekreacyjnych, z dziecmi tego typu sciezki, calkowicie oddzielone od pasa ruchu dla samochodow, sa bezpieczniejsze niz sciezki „szybkie”, gdzie na drodze asfaltowej wydziela sie liniami korytarz dla rowerzystow. Ja zdecydowanie wolalbym takie rozwiazanie ale rozumiem ideę tworzenia tych bezpieczniejszych sciezek. Zamiast stawiac policjantow, zeby karali rowerzystow za jazde po drodze, a nie sciezce moze jednak pewien kompromis? Jadac rowerem szosowym nie jade wolniej niz 35 km/h a zazwyczaj 40. Grupa zas leci 50 bez problemu. Na tym odcinku wolno jechac wlasnie 50. Mysle, ze taki rowerzysta nie przeszkadza jadacemu zgodnie z przepisami kierowcy samochodu. Wiem, ze aktualnie tolerancja jest niemodna ale moze sprobujemy? 🙂
    W zamian za zrozumienie ze strony kierowcow dwusladow proponuje, by rowerzysci nie zajmowali w takich miejscach polowy pasa tylko jechali „gesiego” i blisko prawej krawedzi jezdni. Dogadamy sie? 😉
    PS. Juz czuje te razy spadajace na mnie za tę niemoralną propozycję

  14. Ścieżka jest fatalna dla kolarek!! Uważam że głównym powodem nie korzystania rowerzystów ze ścieżki są progi (zbyt wysokie krawężniki ) przy wyjazdach do posesji. Ja osobiście rozwaliłem oponę w tamtym miejscu przez niedbalstwo wykonawcy … Na rower bez amortyzatora na ostrym kole jest to nie do obejścia .

  15. Bzdury. Codziennie jadę 12stką do roboty i mijam rowerzystów. Tylko teraz 1 etap ma kilometr a z 10 nie ma ani chodnika ani ścieżki rowerowej. Zrobią wszystko to będą jeździć po ścieżce.

    • O to to! Na Jałowego pomysł się sprawdza. Za to na JP2 powstała kolejka górska, gęsto usiana wjazdami na posesje. Dla zaledwie przemieszczających się na rowerze to może i atrakcja. A trenujący chcą się tylko dostać do Senatorskiej i stracić z oczu tą wątpliwej jakości innowację.

      Ale Świder woli prowadzić działania pozorne, chwalić się czerwonym asfaltem i stawianiem nowych świateł. A jak naród widzi niedorzeczność pomysłów, które urodziły się w jego oddziale to będzie się policją wyręczał. Zresztą, każdy kierowca wie, że obowiązują go tylko znaki po prawej stronie jezdni czyli jadąc od miasta można zignorować dwukierunkowy pas pieszo-rowerowy.

  16. Często korzystam z tej ścieżki rowerowej i jestem bardzo zadowolony. Zgadzam się z pretensjami kierowców samochodów ponieważ sam nim jestem i widzę jak rowerzyści nadal jeżdżą drogą mimo pustej trasy rowerowej . Oczywiście do wielu rzeczy można się przyczepić odnośnie ścieżki ale bądźmy wyrozumiali i życzliwy dla siebie… dbajmy o swoje bezpieczeństwo. Ścieżka naprawdę jest fajna tylko odrobinę chęci do korzystania z niej. Jedynym problemem jest brak przedłożenia jej na ulicy Kwiatkowskiego.
    Ps. Też mam rower szosowy i potrawie przełożyć bezpieczeństwo swoje (rowerzysty) i kierowców samochodów… zwolnić i jechać na ściesze rowerowej. Pozdrawiam

  17. A kto zatwierdza te projekty z ramienia Miasta? To woła o pomstę do nieba żeby za każdym razem popełniać te same błędy projektowe o czym „grzmią” rowerzyści od lat. Ale ma się ich gdzieś głęboko. Niech się wreszcie w ratuszu opamiętają.

  18. Witam.Jeżdżę codziennie tą drogą i pseudo „kolarzy”jest sporo na drodze. ,tylko dlaczego jak ostatnio stal patrol z suszarka to ścigał kierowców za prędkość a „kolarze” swobodnie po drodze jezdzili.:) wiem życie .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ