Zdjęcie: CBA
Reklama

Ciąg dalszy afery związanej z wyłudzeniami dopłat z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Na polecenie rzeszowskiej prokuratury agenci CBA zatrzymali osiem osób. 

To kolejne osoby, które wpadły w ręce CBA z Rzeszowa. W śledztwie prowadzonym przez rzeszowską Prokuraturę Okręgową głównymi podejrzanymi jest małżeństwo O. – Michał i Anna, którzy byli właścicielami położonego tuż przy granicy z Ukrainą, nieopodal Przemyśla, gospodarstwa rybnego z kompleksem stawów o powierzchni 800 ha. 

Według prokuratury, małżeństwo O. było właścicielami szeregu innych działek rolniczych na Podkarpaciu. Dzielono je tylko „na papierze”, wydzierżawiano je „słupom”, którzy ubiegali się o unijne dopłaty. Działki dzielone na mniejsze, bo dzięki temu proporcjonalnie można było dostać większe dopłaty niż wtedy, gdyby działka była większa. Według CBA proceder trwał co najmniej od 2004 do 2017 r. a kwota wyłudzonych dopłat wynosi już ok. 20 mln zł.

Małżeństwo O. i sześć innych osób, wśród których byli właściciele biur zaangażowanych w wypełnianie fikcyjnej dokumentacji dostarczanej do ARiMR oraz „słupy, agenci CBA zatrzymali w marcu br.

Teraz do tej samej sprawy zatrzymali kolejne osiem osób. To też „słupy”, które fikcyjnie dzierżawiły działki i je rzekomo uprawiali. Wśród zatrzymanych są cztery kobiety i czterech mężczyzn. Przedstawiono im zarzuty działania wspólnie i w porozumieniu w celu osiągnięcia korzyści majątkowej wielkiej wartości.

– Pieniądze, które otrzymały podstawione osoby, trafiały do małżeństwa O. „Słupy” dostawały ustalony procent z dopłaty. Zatrzymane teraz osoby są znajomymi i pracownikami gospodarstwa prowadzonego przez Michała i Annę O. Szacujemy, że fikcyjnie podzielono ponad 100 działek. Wyłudzono na nie od kilkuset tysięcy do 2 mln zł z ARiMR – mówi Artur Grabowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. 

Zatrzymane osoby po przesłuchaniu zostały zwolnione do domów. Prokuratura wobec nich zastosowała dozory policyjne, zakazy opuszczania kraju oraz poręczenia majątkowe od 20 tys. do 150 tys. zł. Grozi im do 10 lat więzienia. Prokuratura i CBA podejrzewają, że kwota wyłudzonych dopłat może dobić do 30 mln zł. 

– Sprawa jest rozwojowa. Niewykluczone kolejne zatrzymania osób, które działały w ramach struktury przestępczej na różnych szczeblach oraz zarzuty korupcyjne – poinformował w komunikacie Piotr Kaczorek z CBA. 

Zarzuty w tej sprawie usłyszało już 17 osób. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

Comments are closed.