Wypadek w Rzeszowie. Kierowca mercedesa potrącił 20-latka

12
Zdjęcie: Pan Kamil / Czytelnik Rzeszów News
Reklama

W nieprzytomnym stanie trafił do szpitala 20-letni mężczyzna, który w środę po południu został potrącony na al. Rejtana w Rzeszowie przez kierowcę mercedesa.

O wypadku poinformował nas pan Kamil, Czytelnik Rzeszów News. Adam Szeląg, rzecznik rzeszowskiej policji, mówi, że do zdarzenia doszło ok. godz. 13:30.

–  62-letni mieszkaniec Łańcuta, który kierował mercedesem, jechał lewym pasem al. Rejtana w kierunku al. Kopisto. Na skrzyżowaniu z ulicą Pigonia na oznakowanym przejściu dla pieszych potrącił 20-letniego mieszkańca Ropczyc. Potrącony pieszy w nieprzytomnym stanie został przewieziony do szpitala – mówi Adam Szeląg.

Na miejscu wypadku pracowali policjanci. Kierowca mercedesa był trzeźwy. Po wypadku powstały utrudnienia w ruchu. Zablokowany był lewy pas al. Rejtana w kierunku al. Kopisto. Utrudnienia zakończyły się ok. 17:00. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

12 KOMENTARZE

  1. Proponuję by zdemontować, przenieść i ustawić na nowo w tym miejscu kładkę dla pieszych która stoi obecnie pomiędzy Castoramą a Plazą. Tu się bardziej przyda. Niebezpieczne przejście się zlikwiduje i będzie bezpieczniej i dla pieszych i dla kierowców. Studenci mają zdrowe nogi więc te parę schodów w górę i w dół to dla nich nie będzie żaden problem. A starsi idąc z bloków do kościoła raz w tygodniu też się nie zmęczą. Rowerzyści z kolei mogą dojechać rowerem na rondo gdzie jest przejazd dla nich lub na przejście przy skrzyżowaniu ul. Rejtana z Wierzbową.

  2. Akurat wracałem z pracy i patrząc jak stał merc w stosunku do przejścia to śmiem twierdzić, że pieszy raczej wtargnął pod koła samochodu. Niestety jeżdżę tamtędy codziennie do pracy i dość często piesi włażą na przejście nie patrząc czy coś nadjeżdża. Wydaje im się, że dwie tony da się zatrzymać nagle w miejscu lub że są nieśmiertelni!!!!!

    • Pierwszy samochód się zatrzymał, drugi nie i co tu dużo dodać? Jak się jeździ to trzeba obserwować inne samochody czy pieszych- bo to nie pierwszy tego typu przypadek. Piszesz, że wtargnął- nie, nie wtargnął bo byłem tam i to widziałem. Jeśli chłopak został przepuszczony przez pierwszy samochód to był pewien, że drugi też się zatrzyma ale się nie zatrzymał bo jechał szybko i to za szybko jak na tego typu miejsce. Jak się nie uważa w tego typu miejscach to niech nie wsiada się za kierownicę. Ile mógł jechać? Zdecydowanie za szybko i z pewnością było to powyżej 50 km/h

      • nie bronię nikogo ale właśnie w takim przypadku trzeba mieć oczy dookoła głowy i ograniczone zaufania sam dużo razy został bym rozjechany na różnych drogach podczas pomiarów ale przede wszystkim ograniczone zaufanie po jednej jak i po drugiej stronie

        • To prawda, trzeba mieć ograniczone zaufanie ale też trzeba zdjąć nogę z gazu na takiej ulicy. Niestety problem polegał na tym, że ta ulica była wtedy pusta i facet sobie przygazował po prostu.
          Tylko problem ulicy Rejtana i tego przejścia jest tego typu, że można być super ostrożnym i potrąconym. Wchodząc na to przejście rozglądam się kilka razy za nim zrobię kolejny krok w przód. To jest przejście przy którym mam obawy o swoje zdrowie i życie. Kolejne to przy ul. Cieplińskiego. Czy kładka lub sygnalizacja jest odpowiednim wyjściem? Może? A może władze UR powinny zareagować odpowiednio bo sprawa dotyczy też wielu młodych osób, które korzystają z tego przejścia dla pieszych

  3. ta, i co 100 metrów będą światła stały?? trzeba się rozglądać czy nie nadjeżdża auto a nie wchodzić na drogę i dopiero wtedy patrzeć. a jak nie to niech Tadek zrobi okrągłe kładki na każdym przejściu dla pieszych

    • W czym masz problem. Na rondzie pod uniwerkiem trochę dalej aą jedne, 100m dalej pod Carrefourem 2-gie, z Paderewskiego 3-cie, za 100 metrów z Popiełeski czwarte i za 150m na rondzie koło LeClerca piąte. Na tej samej ulic
      Jest jakiś komunikacyjny koniec świata albo korki w związku z tym?
      Jak chcesz poszaleć to masz automobilklub na Wyspiańskiego ina lotnisko się wyżywać.
      Rejtana to nie autostrada ani tor wyścigowy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ