Zderzenie trzech aut koło Rzeszowa. Koniec utrudnień w ruchu

8
Zdjęcie: KWP Rzeszów
Reklama

Po godz. 14:00 zakończyły się utrudnienia w podrzeszowskiej Rudnej Małej, gdzie w środę w południe doszło do zderzenia trzech samochodów.

Do zdarzenia doszło o godz. 12:10. Ze wstępnych ustaleń policji wnika, że 22-letni mieszkaniec Mielca, który kierował toyotą corollą i jechał w kierunku Rzeszowa, nie zachował odpowiedniej odległości i uderzył w tył jadącego przed nim audi A3.

– Siła uderzenia spowodowała, że audi uderzyło jeszcze w tył jadącego przed nim mercedesa. W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. Kierowcy byli trzeźwi – mówi Adam Szeląg, rzecznik rzeszowskiej policji. 

Przez ponad dwie godziny były utrudnienia w ruchu. Zablokowany był pas w kierunku Rzeszowa. Utrudnienia zakończyły się po godz. 14:00.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

8 KOMENTARZE

  1. Jeżdżę tą drogą Rz-Głogów-RZ kilka razy dziennie i prawie codziennie są stłuczki na wiadukcie nad rondem skrętu na lotnisko albo rano albo po południu. Nie było ronda i wiaduktu były ogromne korki. Jest rondo i wiadukt korki jeszcze większe i dodatkowo ciągłe stłuczki. Projektantom tych drogowych bubli należy się medal od zakładów blacharskich!

  2. Ocho już musiały przelecieć miejskie cioty aby tylko podbudować sobie ego, że ja to jestem z miasta, z Rzeszowa! My to jesteśmy wspaniali i jeździmy perfekcyjnie nie tak jak ta hołota z poza naszej krainy wspaniałości. Tak swoją drogą ten wasz rzeszów był stolicą Rusi kijowskiej w przeciwieństwie do chociażby przytoczonego mielca który leżał już w Małopolsce. Więc nie będę mówił kto kim tu jest…

  3. „22-letni mieszkaniec Mielca, który kierował toyotą corollą i jechał w kierunku Rzeszowa” – i wszystko jasne.

    Kolejny „miszczu” kierownicy, nie potrafiący jeździć. Selekcja naturalna.

  4. Typowy podkarpacki problem, zostawisz sobie 40 metrów wolnego miejsca od poprzedzającego cię samochodu, zaraz ktoś się pakuje w to miejsce.
    I nie jest ważne że przed nim korek i dalej nic nie zrobi.
    Ale jest PRZED wolniej jadącym.
    Jazda na zderzaku, brak możliwości reakcji, a potem wypadki.

    • Jedna z najbardziej denerwujących mnie jako kierowcę rzeczy… Siedzi ci taki na zderzaku, i zajeżdża, i podjeżdża, i zagląda, bo jedzie tak blisko, że nic nie widzi. A jak już wyhaczy parę metrów miejsca, to wyprzedza, po to żeby zaraz stać w korku. Siwy dym puści z rury, mało się nie rozleci, ale wyprzedzi. Buractwo.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ