Znany kierowca rajdowy Marek Ryndak nie żyje. Miał 74 lata. W czwartek pogrzeb

0
Zdjęcie: Grzegorz Chmielewski
Reklama

Smutna wiadomość dla fanów sportów motoryzacyjnych. W wieku 74 lat w Rzeszowie zmarł Marek Ryndak, legenda polskiego sportu samochodowego.

O śmierci Marka Ryndaka poinformował m.in. Automobilklub Rzeszowski. Marek Ryndak był znanym w Rzeszowie i na całym Podkarpaciu kierowcą rajdowym. Ze sportem samochodowym był związany od 1967 roku. Wtedy to jako młody student wystartował syreną 104 w pierwszych rajdach.

Marek Ryndak początkowo pasjonował się sportem motocyklowym. Jako 18-letni maturzysta doznał w wypadku motocyklowym ciężkich urazów obu nóg. Przez trzy lata nie mógł się samodzielnie poruszać.  Marek Ryndak stał się inwalidą, ale nie przestał tęsknić do sportów motorowych.

W mistrzostwach Polski zadebiutował 18-20 kwietnia 1969 r. w Rajdzie 1001 Jezior z bazą w Olsztynie. 12-13 grudnia 1970 r. uczestniczył w I Nocnym Rajdzie Ziemi Rzeszowskiej. Jadąc Syreną 104 z Ryszardem Lesiem jako pilotem rywalizował z krajową czołówką w Polskich Fiatach 125p (w tym z załogami fabrycznymi FSO). Spisał się po mistrzowsku – zajął drugie miejsce w „generalce” i zwyciężył w klasie do 850 cm3.

W latach 70. przez parę sezonów startował zarówno w RSMP (z licencją Automobilklubu Rzeszowskiego), jak i w motocyklowych rajdach obserwowanych (w barwach PKS Łańcut). Stał się prawdziwą gwiazdą rzeszowskiego sportu, okresowo był wypożyczany do innych klubów (najpierw do Automobilklubu „Stomil” Dębica, potem do stołecznego „Maratonu” i do rzeszowskiego klubu Moto-Car 93).

Marek Ryndak ośmiokrotnie był wicemistrzem Polski, choć ani razu mistrzem. Najwięcej startów zaliczył w autach produkowanych na Żeraniu. Zaczynał od Syren. Potem był polskie Fiaty 126p. W latach 80. jeździł polskimi Fiatami 125p, w 1988 roku za kierownicą takiego auta był wicemistrzem Polski. Miał też Fiata Ritmo 105 TC, Ładę 1600, potem Fiaty Cinquecento 900 i Cinquecento Abarth. Na zakończenie kariery wsiadł do Daewoo Lanosa i w klasie markowej uczestniczył w RSMP.

Marek Ryndak miał w swoim dorobku 35 sezonów startów.

– Nigdy nie zliczył imprez, w których brał udział. Tych startów było przynajmniej z pół tysiąca, a może nawet i tysiąc. Były takie lata, że niemal co weekend uczestniczył w rajdzie albo wyścigu. Kochał i cenił Bieszczadzkie Wyścigi Górskie w Załużu koło Sanoka. Przez 30 lat z rzędu startował w Rajdach Polski i jest pod tym względem absolutnym rekordzistą – przypomina Automobilklub Rzeszowski.

Natura wciąż ciągnęła wilka do lasu. Choć Marek Ryndak formalnie zakończył karierę zawodniczą, to jednak jeszcze kilkakrotnie jeździł w Rajdach Rzeszowskich jako kierowca „zerówki”, czy też wożąc po trasie honorowych gości imprezy.

Marek Ryndak zmarł w minioną środę (14 czerwca) w wieku 74 lat. Jego pogrzeb odbędzie się w czwartek, 22 czerwca, o godz. 14:30 na cmentarzu komunalnym Wilkowyja w Rzeszowie, przy ul. Cienistej.

(ram, Automobilklub Rzeszowski)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama