Zdjęcie: Pixabay
Reklama

Sprawy nie chcieli prowadzić rzeszowscy prokuratorzy, teraz nie mogą jej dotykać prokuratorzy z okręgu przemyskiego. Romuald R., znany rzeszowski psychiatra, który w sierpniu strzelał z broni, nadal jest poza zasięgiem śledczych. 

60-letni Romuald R., który jest też biegłym sądowym ds. psychiatrii, był głównym „bohaterem” incydentu, do jakiego doszło 31 sierpnia w Rzeszowie na al. Armii Krajowej. R. awanturował się na drodze z 57-letnim obywatelem Węgier. Psychiatra w pewnym momencie wyciągnął broń i oddał dwa strzały w powietrze. Pisaliśmy o tym TUTAJ

Kilka dni później, 3 września, Romuald R. był „bohaterem” kolejnego incydentu. Najpierw z bronią przyszedł do jednej z rzeszowskich redakcji, która opisała pierwszy incydent, a potem jadąc ul. Hetmańską, psychiatra uczestniczył w kolizji. Policjanci odebrali mu wówczas broń, jaką znaleziono w jego samochodzie. 

Romuald R. pozwolenie na broń ma od 2002 r. Zarówno sierpniowe, jak i wrześniowe zdarzenie miało być przez prokuraturę ocenione pod kątem prawnym, czy psychiatra używał broni we właściwy sposób. W Komendzie Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie wszczęto również postępowanie administracyjne związane z ewentualnym cofnięciem R. pozwolenia na broń.

– Ponadto, osoba wobec której prowadzone są czynności została zobowiązana do niezwłocznego poddania się badaniom lekarskim i psychologicznym i przedstawienia stosownych orzeczeń Komendantowi Wojewódzkiemu Policji w Rzeszowie – poinformowała nas Marta Tabasz-Rygiel, rzecznik rzeszowskiej KWP.  

Policyjna procedura do tej pory się nie zakończyła, bo kontrolerzy przed wydaniem swojej decyzji chcą znać wyniki prokuratorskiego postępowania. Tego, jak się okazuje, też nie ma. Najpierw sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej dla miasta Rzeszów, ale ta wyłączyła się z jej prowadzenia, tłumacząc, że z Romualdem R. utrzymuje kontakty zawodowe. 

Prokuratura Regionalna w Rzeszowie zdecydowała się materiały wysłać do Prokuratury Okręgowej w Przemyślu. Tam zapadła decyzja, by sprawę przekazać do Prokuratury Rejonowej w Przeworsku. Ale i tam śledczy stwierdzili, że postępowania nie chcą prowadzić z uwagi na współpracę z Romualdem R. I nie tylko oni wyszli z takiego założenia. 

– Z prowadzenia postępowania wyłączyli się także prokuratorzy prokuratur rejonowych w Przemyślu, Jarosławiu i Lubaczowie. W czwartek odesłaliśmy materiały do Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie – mówi Marta Pętkowska, rzecznik przemyskiej Prokuratury Okręgowej. 

PR teraz będzie musiała przekazać sprawę do kolejnego okręgu lub poza obszar rzeszowskiej apelacji, czyli do innego województwa.

Ta prokuratura, która w końcu zdecyduje się poprowadzić postępowanie, będzie musiała sprawdzić, czy Romualdowi R. należy postawić zarzuty za grożenie bronią policjantowi podczas incydentu z 3 września, zmuszania funkcjonariusza do odstąpienia od czynności służbowych oraz nielegalnego posiadania broni i amunicji.

Zezwolenie, jakie R. posiada, jest bowiem na konkretną jednostkę broni, a podczas przeszukania policjanci znaleźli u psychiatry znacznie więcej.  

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

10 KOMENTARZE

  1. Oddać sprawę poza rejon jego pracy i skazać debila oceniał ludzi i przyczyniał się do skazań a sam wyciąga broń w blachej aprawie. Powinien dostać dożywotni zakaz wykonywania zawodu normalnego człowieka odbyło by się to bardzo szybko i boleśnie.

  2. Według prawa każdy jest równy. Obecny wymiar sprawiedliwości nie ma nic wspólnego z sprawiedliwością. Zarówno prokuratorzy jak i sędziowie którzy nie chcą w bezstronny sposób prowadzić spraw powinni być usuwani z zawodu. Policja interweniuje, traci czas oraz pieniądze podatników, przekazuje sprawę prokuraturze materiały a ci zasłaniają się brakiem bezstronności. Decyzje prokuratury i sądów o przeciąganiu spraw oznaczają że wymiar sprawiedliwości polega na kolesiostwu oraz układach.

    • „wymiar sprawiedliwości nie ma nic wspólnego z sprawiedliwością” i masz rację. Niestety tylko totalny głupiec będzie szukać sprawiedliwości w wymiarze sprawiedliwości. Wiedz, że oni pracują tak jak im na to pozwalają przepisy ustanawiane przez władzę ustawodawczą i wykonawczą (ministrowie). I bardzo dobrze, że się zasłaniają współpracą zawodową z tym człowiekiem, bo potem sąd mógłby podważyć całość postępowania prokuratorskiego i dopiero by się sprawa przeciągnęła. Kolesiowanie i układy to są w PiSie. Widać to dokładnie. Wystarczy odrobina wykształcenia i obycia w miejscach inne niż własne miejsce urodzenia. Dobrze też świadczy o twoim światopoglądzie pierwsze zdanie: „Według prawa każdy jest równy”. Zastanów się jakie bzdury wypisujesz.

  3. Tak działa wymiar sprawiedliwości na Podkarpaciu.
    Karapyty nie ma kto sądzić,
    Burego nie ma kto sądzić,
    Habało nie ma kto sądzić,
    Podkulskiego z prawomocnym wyrokiem będą sądzić jeszcze raz,
    teraz tego psychiatry nie ma kto sądzić
    I wy chcecie żeby ludzie bronili sądów? Banda kolesiów gdzie rąsia rąsie myje.

    • „… jedno prawo dla nas, a drugie prawo dla nich …”
      Ciekaw jestem, od jakiej kwoty na bankowym koncie prawo przestaje obowiązywać.

Comments are closed.