Budują nowy peron. Przebudowa wiaduktu nad al. Wyzwolenia. Będą objazdy

13
Zdjęcie: Patryk Ogorzałek / Rzeszów News
Reklama

Od poniedziałku (13 sierpnia) rozpocznie się przebudowa wiaduktu nad al. Wyzwolenia. Kierowcy będą musieli liczyć się z utrudnieniami w ruchu, które potrwają tydzień.

Potężna inwestycja PKP PLK warta 250 mln zł, której celem jest zrobienie ze stacji kolejowej Rzeszów Główny wizytówki inwestycyjnej, rozpoczęła się od modernizacji wiaduktu nad al. Wyzwolenia. To właśnie w tym rejonie powstaje nowy przystanek Rzeszów Zachodni, który będzie miał dwa perony, wiaty, ławki, informację pasażerską. 

W związku z rozpoczętymi niedawno pracami, konieczna jest modernizacja wspomnianego wiaduktu. To oznacza, że kierowcy od poniedziałku (13 sierpnia) do niedzieli (19 sierpnia) muszą się liczyć  z utrudnieniami w ruchu.

– Podczas przebudowy wiaduktu nad al. Wyzwolenia w godzinach 23:00 – 4:00 ulica będzie zamknięta całkowicie na odcinku od ul. Przy Torze do ronda Koby – informuje Jarosław Szweda z firmy Intop Warszawa, która zajmuje się modernizacją wiaduktu. – Kierowcy będą w tym czasie kierowani na specjalne objazdy – dodaje.

Ci, którzy będą jechać od strony Warszawy i Lublina zostaną skierowani na rondo Jana Pawła II, ul. Marszałkowską, a następnie ul. Krakowską (skrzyżowanie z al. Piłsudskiego). Analogicznie będzie odbywał się ruch w drugą stronę.

W ramach inwestycji, którą realizują PKP PLK do 2021 roku ma być też zmodernizowany wiadukt nad ul. Batorego – przejazd pod wiaduktem zostanie poszerzony do 23 metrów. Obecnie ruch jest tam wahadłowy, w godzinach szczytu przejazd przez tę część miasta to prawdziwy koszmar.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

13 KOMENTARZE

    • Panie kolego, poszukaj w internecie planu inwestycyjnego PKP w infrastrukturę w Rzeszowie 😉 było nawet na tym portalu chyba pisane że do 2021 czy tam 2022 (nie pamiętam już dokładnie) ma być przebudowany ten wiadukt jak i perony na stacji Rzeszów główny, przejście podziemne przedłużone do Kochanowskiego, zmodernizowany budynek dworca ( przywrócenie pierwotnej jego formy bez tych pomarańczowych kiczowatych dodatków nad wejściem, itp..)

  1. Oto jak ma wyglądać owa „potężna inwestycja PKP PLK warta 250 mln zł, której celem jest zrobienie ze stacji kolejowej Rzeszów Główny wizytówki inwestycyjnej”
    „Roboty zaczniemy od budowy przystanka [sic!] Rzeszów Zachodni. One potrwają ok. 11 miesięcy. Potem przeniesiemy się na stację Rzeszów Gł. Tam prace też potrwają niespełna rok, czyli przebudowa peronów, budowa tunelu, ewentualna likwidacja kładki. W ostatniej fazie, czyli w 2020 roku, planujemy prace przy przebudowie wiaduktu na ul. Batorego – opisuje nam wstępny harmonogram prac wykonawca”.

    Nie wiem czyim wynalazkiem jest budowanie przystanku kolejowego na starym kilkudzesięcioletnim stalowym wiadukcie nad ruchliwą ulicą (może chodziło o oszczędność PKP na kosztach zakupu gruntów pod stację) ale mądre to nie jest; bo żeby przystanek służył osiedlom Staromieście i Baranówka należało go zlokalizować trochę dalej, tj w górnej części ulicy Przy Torze bliżej Miłocińskiej, z kładką (może tą przeniesioną z dworca głównego?) nad torami i ul. Warszawską i zejściami na perony i chodniki po obu stronach tej ruchliwej dwupasmowej ulicy.
    Jeszcze zostałby na przyszłość teren gdyby kiedyś okazała się potrzebna rozbudowa stacji czy powstanie budynku dworcowego.

    • @radzimir
      Perony będą dochodziły z jednej strony do al. Wyzwolenia i szły w kierunku południowym (w stronę Rzeszowa Głównego). Przystanek będzie się nazywał od nazwy stacji – Rzeszów Zachodni. Przy al. Wyzwolenia ma powstać węzeł z komunikacją miejską, czyli dodatkowe przystanki ułatwiające przesiadkę. Idea jest taka, by ktoś dojeżdżający PKA od strony Kolbuszowej, lotniska, czy Dębicy nie musiał jechać na główny, chcąc się udać gdzieś na Baranówkę lub np. Gerbera, czy innego Deloitte.
      A kawałek dalej na północ powstanie drugi przystanek – Rzeszów Północny, w okolicach obecnych przejść pod torami.

      • Rzeszów Północny to będzie kiedyś koło lotniska ;-).
        A od stycznia 2019 czyli za 4 miesiące, jeśli rząd to ludzie honoru i dotrzymają s1owa, będzie jeszcze Rzeszów-Miłocin, a potem Rzeszów-Zaczernie i mam nadzieję Rzeszów-Rogoźnica (to teren Rudnej Małej) bo PKA to przede wszystkim często kursujące sznobusy do strefy przemysłowej i Głogowa (a nie na lotnisko, gdzie dziś coś lata a jutro może przestać latać). To może wymagać drugiego toru Rzeszów-Głogów i o tym jeszcze należało głównie pamiętać. Skoro Rzeszów (i jego partycypacja w PKA) ma się rozwijać na północ, to nie ma sensu przystanku PKP na Baranówce nazywać Rzeszów-Północ ani tego nie było sensu na złość Ferencowi nazywać Rzeszów-Zachód, bo co to za zachód miasta; stacja Rzeszów Zachodni miała być (i pewnie kiedyś będzie) w miejsce nazwy stacji Rudna Wielka.
        Myślmy na jutro, nie na wczoraj, tym bardziej że takie nazwy zostają na dziesiątki lat (przykładem przystanek PKP Rzeszów-Osiedle z lat 50-tych ub. wieku).
        A dla sprawnej PKA przydałyby się jeszcze przystanki PKP Rzeszów Centrum pod wiaduktem śląskim i Rzeszów Politechnika w rejonie ulic Wincentego Pola/Curie-Skłodowskiej.

    • „należało go zlokalizować trochę dalej, tj w górnej części ulicy Przy Torze bliżej Miłocińskiej,”

      Nie jest to takie proste, gdyż 200-300 metrów na północ za wiaduktem linia kolejowa rozwidla się w kierunkach Kraków i Warszawa

      • @logik
        Wybierz się na spacer na ul. Przy Torze i zobacz gdzie się tor rozwidla, może też kup sobie plan Rzeszowa lub spójrz na mapę zadadniczą i przed spacerem sprawdź, jest spokojnie ok. 350-400m terenu na górce już na płaskim i to rozwidlenie toru z przejściem w dwa szlaki kolejowe o których piszesz jest dopiero jakieś 150-200m na północ za ulicą Wspólną, a od Staromieścia gdzieś na wysokości ulicy Bałuckiego/Kłosowej, więc miejsca jest tu dużo więcej niż w rejonie al.Wyzwolenia/Ujejskiego.
        Pomijając już fakt, że przy miliardach wydanych na modernizację linii kolejowych na zachód od dworca głównego nawet przesunięcie o 200-300 metrów na północ rozwidlenia torów to nie jest znaczący wydatek, choć wg mnie jeszcze na tym etape niepotrzebny – może kiedyś, przy okazji porządkowania komunikacyjnego i przestrzennego ul. Warszawskiej w tamtym rejonie – ważne by tego rejonu nie zabudować, nie sprzedać i nie zagracić byle czym.

        • Ogólnie zgadzam się z tą teorią, linia rozwidla się lekko na północ ul.Wspólnej, ale w rzeczywistości teren do rozwidlenia nie jest taki płaski.
          Teoretycznie można by zrobić stację na rozwidleniu, ale nie wiem jak wygląda sytuacja prawna gruntów itp. (budynki, ogródki działkowe, „dźwiękochłonne” wały). Być może nie można budować peronów na łuku, potrzebny jest prosty odcinek.

          • Teren do rozwidlenia (pomijając ewidentną górkę czyli sam około 70-metrowy zjazd ul. Przy Torze do al. Wyzwolenia) jest praktycznie płaski, tor z natury rzeczy jest płaski, a tu biegnie ku wiaduktowi. Nie byłoby potrzeby ani sensu budowania peronów na łukach. Perony muszą być przed zwrotnicami i sygnalizatorami SRK. Przy dobrej organizacji i pomyślunku projektanta nawet lekkie, nieznaczne spadki czy obniżenia terenu wobec torowiska obok można było pomysłowo wykorzystać przy budowie przystanku. Nie sądzę, żeby w obecnie realizowanej lokalizacji na Ujejskiego się sprawdził, może jako krótkotrwale (góra dobę) zapasowy wobec dworca głównego więc za parę lat temat pewnie wróci, bo obie jednocześnie lokalizacje o których mówimy są za blisko siebie.
            Pora już myśleć o Rudnej Wielkiej jako dzielnicy Rzeszowa nie tylko z bocznicami na Dworzysko (nie kolidującymi z planowaną obwodnicą północną DK 94 przez strefę), ale z dobudowanym przez miasto nowym i dostępnym komunikacyjnie z obu stron torów funkcjonalnym budynkiem stacyjnym (plan i rezerwa terenu!) Rzeszów Zachodni, na którym -coś analogicznie jak na przemyskim Zasaniu – zatrzymywałyby się pociągi IC i TLK odciążając nieco śródmieście z ruchu dojazdowego do głównego dworca z zachodnich dzielnic Rzeszowa.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ