Dobudują kładki rowerowe do rzeszowskich mostów. Ratusz wybrał projektanta

11
Zdjęcie: Maciej Rałowski
Reklama

Miasto wybrało firmę, która zaprojektuje kładki rowerowe przy trzech rzeszowskich mostach. Będą też nowe ścieżki.

Ratuszowi udało się wybrać firmę, która zaprojektuje kładki rowerowe przy mostach Narutowicza, który łączy ulice Wierzbową z Szopena (tzw. most tęczowy), Karpackim (zapora) i Lwowskim (al. Piłsudskiego). W planach jest również, aby powstały nowe ścieżki rowerowe, które pozwolą na połączenie kładek ze ścieżkami, które już istnieją.

O kontrakt na zaprojektowanie kładek walczyły trzy rzeszowskie firmy: Promost Consulting, Trasal  oraz „BIK – Kopczyk”. Przetarg wygrała pierwsza z nich. Oferta Promostu wyniosła 492 tys. zł.

– Projektu spodziewamy się na wiosnę. Przewidujemy, że w drugiej połowie 2018 roku inwestycja zostanie zrealizowana – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Kładki mają być przy zaporze i moście Narutowicza jednostronne, dwukierunkowe o szerokości 2,5 m i niespełna kilometrowe. W przypadku mostu Narutowicza do budowy kładek mają zostać wykorzystane ciepłociągi. Z kolei przy moście Lwowskim ma powstać kładka z obu stron również o szerokości 2,5 m.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

11 KOMENTARZE

  1. Będzie jak z remontem kładki pieszej. Kosmiczna technologi przerosła wykonawców i piesi, i rowerzyści muszą dymać z buta kilometr dookoła.

  2. Bardzo dobrze że w końcu coś zaczyna się dziać. Niestety nie wiem czy doczekam. Mam już lata jeszcze daje radę rowerem ale jak oni tak się będą przykładać jak teraz to może moje wnuki użyją tych ścieżek

  3. Lenistwo rowerzystów będzie kosztowało Rzeszów kilka baniek, sam projekt prawie pół miliona. Czy nie można przeprowadzić roweru na odcinku kilkudziesięciu metrów? Piesi też nie wszędzie mogą chodzić, samochody mają zakazy, a rowerem to człowiekowi niedługo już na głowę wjadą!

    • Panie Roch, a może lenistwo dotyczy też właścicieli samochodów? Po co mosty, niech każdy kajakiem Wisłok przepływa, oszczędzi się na parkingach, dróg też nie trzeba łatać. Przecież każdy samochód ma zawieszenie. 🙂

    • Bardzo dobrze, że czyni się inwestycje ułatwiające codzienne korzystanie ze zdrowych, cichych i bezemisyjnych środków transportu, jakimi są rowery; takie pojazdy powinny mieć pierwszeństwo przed smrodzącymi, hałaśliwymi i zajmującymi dużo miejsca pojazdami spalinowymi.
      Rzeszów pod względem rowerowym i tak nie ma się czym pochwalić na tle innych miast… zaległości są tu duże. Brak realnie działającej wypożyczalni miejskich rowerów, brak dobrych stojaków, nie marząc już o zadaszonych… brak stacji serwisowych (ta przy zaporze od dawna od kilku miesięcy nie ma już końcówki przy pompce, by można było nabić powietrza do kół), nie wspominając o ścieżkach rowerowych, na środku których często stoją latarnie albo znaki…

Comments are closed.