pożar wysypisko strzyżów
Zdjęcie: OSP KSRG Strzyżów
Reklama

W czwartek, 16 kwietnia, w Strzyżowie doszło do groźnego pożaru na terenie sortowni śmieci przy ulicy 1 Maja. Ogień objął pryzmę odpadów i część hali magazynowej, wywołując gęste zadymienie w okolicy. 

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa (RCB) wysłało ostrzeżenie do mieszkańców powiatu strzyżowskiego, apelując o pozostanie w domach i szczelne zamknięcie okien.

Akcja przy 1 Maja

Ogień wybuchł późnym popołudniem w czwartek. Jak poinformował rzecznik prasowy miejscowej Państwowej Straży Pożarnej, kpt. Krystian Pająk, pożar rozpoczął się od składowiska śmieci oddzielonego betonowymi blokami. Silny żar sprawił, że płomienie zaczęły zagrażać pobliskiej hali magazynowej i częściowo przeniosły się na jej konstrukcję.

Skala zdarzenia wymagała mobilizacji ogromnych sił. Na miejscu pojawiło się około 25 zastępów straży pożarnej, a z żywiołem walczyło łącznie ponad 110 ratowników. Dzięki sprawnej akcji udało się powstrzymać dalsze rozprzestrzenianie się ognia i uratować większość hali przed całkowitym zniszczeniem.

Grafika: gov

Alert RCB i monitoring jakości powietrza

W związku z bardzo gęstym dymem, który spowił okolicę, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa zdecydowało o uruchomieniu systemu powiadamiania SMS. Mieszkańcy powiatu strzyżowskiego otrzymali komunikaty o treści:

„Uwaga! Pożar składowiska odpadów w Strzyżowie. Zamknij okna i drzwi. Jeżeli możesz, zostań w domu. Nie zbliżaj się do miejsca akcji”.

Sytuacja wymagała również zaangażowania specjalistów. Do Strzyżowa skierowano grupę chemiczną oraz specjalistyczny pojazd MobiLab z Leżajska, który na bieżąco monitoruje parametry powietrza. Na miejscu obecni są także przedstawiciele Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska (WIOŚ), aby ocenić wpływ zdarzenia na ekosystem. Choć zadymienie wieczorem znacznie osłabło, służby wciąż podtrzymują apel o ograniczenie aktywności fizycznej na zewnątrz i unikanie rejonu pożaru.

Zdjęcie: OSP Konieczkowa

Trudne dogaszanie 

Pożar został wprawdzie opanowany, ale strażacy przewidują, że działania mogą potrwać jeszcze wiele godzin. Obecnie trwa żmudny proces dogaszania pogorzeliska. Śmieci z pryzmy muszą zostać wywiezione, rozgarnięte i dokładnie przelane wodą, aby wyeliminować ukryte wewnątrz zarzewia ognia.

W wyniku zdarzenia nikt nie ucierpiał. Służby medyczne nie musiały interweniować, a wszyscy pracownicy sortowni bezpiecznie opuścili teren zakładu. Przyczyny wybuchu ognia będą wyjaśniane w toku późniejszego dochodzenia. (mob)

Czytaj więcej: 

300 milionów na start, 3 miliardy w planach. Rusza procedura budowy kliniki w Świlczy

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama