Zdjęcie: Straż Pożarna

Dramatyczne zdarzenie rozegrało się przed południem w Tarnobrzegu. W jednym z budynków wielorodzinnych przy ulicy Prusa wybuchł pożar, w wyniku którego poszkodowana została jedna osoba.

Stan ponad 60-letniego mężczyzny okazał się na tyle ciężki, że na miejsce natychmiast zadysponowano podniebną karetkę Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Dym na klatce schodowej i sprawna akcja strażaków

Służby ratunkowe zostały zaalarmowane dokładnie o godzinie 11:52, kiedy do Stanowiska Kierowania Komendanta Miejskiego Państwowej Straży Pożarnej w Tarnobrzegu wpłynęło zgłoszenie o pojawieniu się ognia w bloku mieszkalnym. Dyżurny niezwłocznie skierował na miejsce znaczne siły ratownicze. Do akcji ruszyły cztery zastępy z Jednostki Ratowniczo-Gaśniczej z Tarnobrzega oraz strażacy ochotnicy z OSP Sobów, OSP Mokrzyszów i OSP Chmielów.

Po dotarciu na miejsce ratownicy ustalili, że źródło ognia znajduje się w piwnicy budynku, a gęsty, gwałtownie rozprzestrzeniający się dym zdążył już wypełnić klatkę schodową. Dzięki sprawnej interwencji strażaków płomienie zostały szybko zlokalizowane i opanowane, dzięki czemu nie było potrzeby ewakuowania mieszkańców bloku.

Przypomnijmy, że niedawno na Podkarpaciu miał miejsce ostatnio pożar warsztatu. Kłęby dymu były widoczne z kilometrów.

Pożar w bloku. Walka o życie 60-latka

Niestety, w wyniku zdarzenia poważnie ucierpiał około 60-letni mężczyzna, który doznał rozległych oparzeń ciała. Strażacy udzielili mu kwalifikowanej pierwszej pomocy bezpośrednio na miejscu zdarzenia, a następnie przekazali przybyłemu zespołowi ratownictwa medycznego. Z uwagi na rozległość obrażeń i stan poszkodowanego, podjęto decyzję o wezwaniu śmigłowca LPR, który przetransportował go do specjalistycznej placówki medycznej.

Podczas gdy liczne zastępy straży pożarnej prowadziły działania gaśnicze i zabezpieczające przy ulicy Prusa, rejon miasta przed ewentualnymi innymi zdarzeniami zabezpieczała jednostka OSP Wielowieś. Przyczyny wybuchu pożaru będą szczegółowo wyjaśniane. (am)

Czytaj więcej:

Policjanci zganili, profesjonaliści docenili. Młody konstruktor samoróbki zaproszony na warsztaty do Rzeszowa