Zdjęcie: Maciej Brzana / Rzeszów News

Tyczyn ma nowego gospodarza po tym, jak zakończyła się rywalizacja w przedterminowych wyborach samorządowych. W decydującej drugiej turze głosowania zwycięstwo odniósł Adrian Michałek, który pokonał Jacka Surówkę, przejmując stery w gminie do końca kadencji.

Przypomnijmy, że ostatnio na Rzeszów News pisaliśmy o ogromnej inwestycji w Tyczynie: Wbito pierwszą łopatę pod obwodnicę Tyczyna. Koniec z korkami na trasie do Rzeszowa i w Bieszczady.

Przedterminowe wybory po rezygnacji poprzedniego włodarza gminy

Mieszkańcy gminy musieli ponownie udać się do urn po tym, jak dotychczasowy burmistrz Janusz Błotniczy zrzekł się sprawowanego urzędu, co doprowadziło do wygaśnięcia jego mandatu 16 czerwca 2026 r.

Sytuacja ta wymusiła przeprowadzenie przedterminowych wyborów, których celem było wyłonienie nowego włodarza mającego dokończyć przerwą prędką kadencję, trwającą aż do 2029 roku.

pkw tyczyn burmistrz
Foto: Screen PKW

Starcie dwójki najlepszych kandydatów

Droga do ostatecznego rozstrzygnięcia nie była krótka. W pierwszej turze wyborów, która odbyła się 13 września, o fotel burmistrza ubiegało się czterech kandydatów, jednak żaden z nich nie zdołał przekroczyć progu 50 procent głosów.

Najlepszy wynik osiągnął wówczas zaledwie 29-letni Adrian Michałek, startujący z własnego komitetu „Inicjatywa Lokalna”, który zdobył 45,28 proc. poparcia. Tuż za nim uplasował się 51-letni emerytowany wojskowy Jacek Surówka z komitetu „Gmina Tyczyn dla Ciebie”, zbierając 25,62 proc. głosów.

To właśnie ta dwójka zmierzyła się w decydującej niedzielnej dogrywce.

Zwycięstwo Adriana Michałka w decydującym starciu

Według napływających danych i nieoficianskich oraz cząstkowych rozliczeń PKW z połowy obwodów, a także dalszego podliczania głosów, silną przewagę utrzymał Adrian Michałek, który wyraźnie zdystansował swojego rywala.

Przewodniczący Rady Miasta zyskał zaufanie większości głosujących, co zapewniło mu triumf w wyścigu o fotel burmistrza i pełne przejęcie odpowiedzialności za dalszy rozwój Tyczyna. 

Za burtą kandydaci wielkich partii

Żaden z kandydatów walczących w wyborczej “dogrywce” nie jest związany z KO czy PIS. 

Ten trend nie umknął uwadze komentatorów lokalnej sceny politycznej. Jacek Strojny, rzeszowski radny, sam związany z oddolnym ruchem miejskim, podsumował to zjawisko następująco: „W Tyczynie przegrała partiokracja, wygrał samorząd”. Strojny zauważył, że mimo ogromnego zaangażowania liderów partyjnych, mieszkańcy wybrali niezależność.

Wskazał również, że dla kandydata wspieranego przez KO ten szyld okazał się „bardzo dużym obciążeniem”, a dla Prawa i Sprawiedliwości jest to sygnał, że poparcie liderów z regionu to dziś za mało, by wygrać nawet w mniejszej gminie.

Pojedynek na wyświetlenia i mowę ciała

Podsumowujące kampanię filmiki w social mediach, opublikowane przez obu kandydatów przed ciszą wyborczą, pokazują dwie zupełnie różne wizje komunikacji z wyborcą. 

Wideo 29-letniego Adriana Michałka wygenerowało 9,4 tys. wyświetleń. Kandydat postawił na nowoczesny, dynamiczny format. Nagranie zrealizowano w plenerze, Michałek przemawia stojąc, używa szerokiej, otwartej gestykulacji i aktywnej mowy ciała, co w połączeniu ze spacerem przed kamerą daje poczucie energii i działania.

Zdjęcie: od lewej Adrian Michałek i Jacek Surówka, kadry z filmików kończących kampanię wyborczą

Zupełnie inną formułę przyjął 51-letni Jacek Surówka. Jego podsumowanie dotarło do 3,1 tys. widzów. Film Surówki przypomina klasyczne, niemal gabinetowe orędzie – kandydat występuje w bardzo formalnym, statycznym wydaniu (w garniturze pod krawatem), zasłonięty laptopem i obłożony dokumentami. Zrezygnował z dynamiki na rzecz wizerunku opanowanego, doświadczonego administratora, co miało stanowić kontrast dla młodego wieku kontrkandydata. (am/mob)

Czytaj więcej:

Mieszkańcy Rzeszowa przejdą szkolenia wojskowe. Pierwsza pomoc, cyberbezpieczeństwo i kryzys