portącenie nastolatki Rzecha
Zapis z monitoringu / screen

Poniedziałkowe przedpołudnie upłynie kierowcom w Rzeszowie pod znakiem utrudnień na skrzyżowaniu ulic Rzecha i Załęskiej, gdzie przeprowadzona zostanie już kolejna rekonstrukcja dramatycznego wypadku sprzed lat. Sprawa potrącenia 14-latki od początku budziła ogromne kontrowersje ze względu na sprzeczne zeznania, błędy w policyjnej dokumentacji oraz niezwykle łagodny wyrok dla kierującego, od którego zdecydowanie odwołała się prokuratura.

Przypomnijmy, że o sprawie potrącenia 14-latki pisalismy na Rzeszów News, m.in. gdy ruszył proces Daniela O., który potrącił 14-latkę na ul. Rzecha w Rzeszowie. Żołnierz nie przyznaje się do winy.

Kolejna rekonstrukcja i poniedziałkowe utrudnienia na skrzyżowaniu

Jak informuje fanpage Rzeszów – stolica innowacji:

– W poniedziałek 28 września, w godz. 10:00 – 12:00, na skrzyżowaniu ul. Rzecha i Załęskiej mogą pojawić się utrudnienia w ruchu, który będzie co jakiś czas zatrzymywany na około 3 minuty. Powodem jest odtwarzanie przebiegu wypadku, do którego doszło w tym miejscu. Jeśli będziecie tą trasą jechać, liczcie się z krótkim postojem.

Przeprowadzany eksperyment stanowi już kolejną rekonstrukcję tego zdarzenia – wcześniej szczegółowe symulacje komputerowe i analizy tworzyły niezależne firmy, a śledczy regularnie wracają na miejsce, aby dokładnie wyjaśnić wszelkie okoliczności wypadku, który wstrząsnął lokalną społecznością.

Poranny dramat na pasach i fałszywa notatka policji

Wszystko zaczęło się 18 grudnia 2023 roku około godziny 6:00 przy ulicy Rzecha. Jak wstępnie ustalili policjanci, 39-letni mieszkaniec Rzeszowa, który kierował volkswagenem, jechał prawym pasem w kierunku al. Żołnierzy I Armii Wojska Polskiego.

– Kierowca VW potrącił 14-letnią mieszkankę Rzeszowa, która przebiegała przez jezdnię w niedozwolonym miejscu. Dziewczynka została przewieziona do szpitala. Kierowca był trzeźwy – mówił asp. Andrzej Stebnicki z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie.

Szybko wyszło jednak na jaw, że wersja przedstawiona przez kierującego – 40-letniego żołnierza Wojska Polskiego Daniela O. – mijała się z prawdą. Ojciec poszkodowanej nastolatki, Dariusz Stec, ujawnił w mediach, że notatka zawierała fałszywe informacje, a nagranie z monitoringu jednoznacznie pokazało, że dziewczyna prawidłowo przechodziła przez oznakowane przejście dla pieszych. Jak relacjonował pan Dariusz w rozmowie z portalem brd24.p:

– Nie wiem, dlaczego nie zapoznali się najpierw z monitoringiem, bo mają taką umowę z rzeszowskim urzędem, że mogą sobie podjechać do miejskiego centrum monitoringu i od razu obejrzeć nagrania.

Kontrowersje wokół wyroku i niezłomna walka o sprawiedliwość

Sprawa wywołała ogromne oburzenie opinii publicznej także ze względu na decyzję sądu. Sędzia Anna Zięba z Sądu Rejonowego w Rzeszowie w marcu 2025 roku w trybie nakazowym ukarała sprawcę wypadku tylko grzywną w wysokości 6 tysięcy złotych oraz nakazała wypłatę zadośćuczynienia w kwocie zaledwie 5 tysięcy złotych. Jak wyjaśniał Krzysztof Ciechanowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie:

 

– Sąd rozpoznał sprawę w trybie nakazowym – bez udziału stron i bez informowania ich o terminie.

Prokuratura uznała wyrok za „niesłuszny w części dotyczącej kary”, wskazując, że grzywna nie odpowiada powadze czynu, a sąd dodatkowo nie zakazał oskarżonemu prowadzenia pojazdów. Dzięki skutecznej interwencji śledczych wyrok stracił moc, a sprawa trafiła na normalną rozprawę sądową, w ramach której realizowane są kolejne czynności procesowe i eksperymenty wizyjne. Tymczasem poszkodowana nastolatka, która doznała złamania kręgosłupa i licznych złamań kości, przeszła długą rehabilitację i wciąż zmaga się z tragicznymi skutkami tamtego poranka. (am)

Czytaj więcej:

Po krwawym ataku w Jarosławiu. Mieszkańcy przeszli w marszu milczenia, zapowiedziano nową manifestację