Zdjęcie: Deweloper rozpoczął grodzenie terenu przy PCLA w Rzeszowie (fot. Resovia Residence Development)

Tuż przed wielkim otwarciem Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki w Rzeszowie wraca temat gruntów sąsiadujących z nowym stadionem. Resovia Residence Development rozpoczęła grodzenie swojego terenu i zapowiada przygotowania do własnej inwestycji.

Jednocześnie deweloper deklaruje, że nie zamierza utrudniać uroczystości zaplanowanej na 7 listopada.

Grodzenie terenu przy PCLA

Spółka Resovia Residence Development poinformowała o rozpoczęciu grodzenia nieruchomości przylegającej do Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki w Rzeszowie. Spółka uzasadnia tę decyzję brakiem porozumienia z miastem oraz informacjami o rezygnacji z organizacji zapowiadanej wymiany działek.

Według dewelopera, po fiasku negocjacji i niezrealizowaniu planowanej zamiany nieruchomości nadszedł czas na działania związane z przygotowaniem gruntu do własnych planów inwestycyjnych. „Rozpoczęliśmy grodzenie terenu przylegającego do PCLA, do którego Resovia Residence Development posiada prawo własności oraz użytkowania wieczystego” – napisał deweloper w oświadczeniu.

Spółka podkreśla, że ogrodzenie nie jest wymierzone w sportowców, klub Resovia, mieszkańców ani władze Rzeszowa. Jak zaznacza, nie chodzi o odwet za niepowodzenie negocjacji, lecz o ochronę praw do nieruchomości. Firma przekonuje, że przez wiele miesięcy była gotowa do rozmów i szukania kompromisu, ale ostatecznie nie udało się wypracować porozumienia.

Deklaracja przed otwarciem stadionu

Rozpoczęcie grodzenia terenu następuje w szczególnym momencie. Oficjalne otwarcie Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki zaplanowano na sobotę, 7 listopada. Uroczystość ma rozpocząć się o godz. 19:00, a jej główną atrakcją będzie widowisko „Lord of Lasers”, łączące efekty laserowe, muzykę, multimedia i pirotechnikę.

W przesłanym komunikacie przedstawiciel Resovia Residence Development, Krzysztof Karwański, zapewnia, że spółka nie chce zakłócać inauguracji nowego obiektu. Firma deklaruje, że dojazd do budynków pozostanie otwarty do dnia otwarcia PCLA, a w związku z uroczystością nie będą podejmowane działania mogące ją zablokować lub utrudnić. „Kolejny raz na prośbę miasta pokazujemy dobrą wolę i szacunek wobec dotychczasowych relacji” – czytamy.

Deweloper dodaje, że uwzględnia znaczenie zbliżającej się uroczystości dla miasta i środowiska sportowego. Deklaracja dotyczy jednak przede wszystkim terminu otwarcia. Spółka nie wycofuje się z decyzji o ogrodzeniu terenu i zapowiada dalsze działania związane z planowaną inwestycją, czyli budową nowego osiedla mieszkaniowego, które będzie bezpośrednio sąsiadować z nowym stadionem.

Zamiana działek nie doszła do skutku

Konflikt wokół terenu przy PCLA trwa od miesięcy. Miasto Rzeszów rozważało zamianę nieruchomości z Resovia Residence Development. W zamian za grunty sąsiadujące ze stadionem, które miały pomóc w zagospodarowaniu jego otoczenia, spółka miała otrzymać nieruchomości miejskie, w tym teren placu Balcerowicza oraz działki przy ulicach Krakowskiej i Litewskiej.

Plan wiązał się nie tylko z zabezpieczeniem przestrzeni wokół nowego stadionu. W przedstawianych założeniach pojawiały się również rozwiązania dla kupców z Balcerka, w tym przygotowanie nowej powierzchni handlowej. Transakcja stała się jednak przedmiotem ostrego sporu politycznego i dyskusji o wartości gruntów, interesie miasta oraz prawnych możliwościach zagospodarowania nieruchomości.

Przeciwnicy zamiany, w tym radny Jacek Strojny z Razem dla Rzeszowa, kwestionowali jej zasadność i sposób przygotowania. Podnosili między innymi wątpliwości dotyczące statusu prawnego terenu przy PCLA oraz możliwości jego bezpłatnego odzyskania przez miasto. Resovia Residence zdecydowanie odrzuca tę argumentację i przedstawia własną interpretację dokumentów oraz dotychczasowych ustaleń.

Resovia Residence odpowiada na zarzuty

Deweloper w najnowszym oświadczeniu odnosi się bezpośrednio do zarzutów dotyczących planowanej transakcji. „Stanowczo dementujemy twierdzenia, jakoby Miasto Rzeszów mogło bezpłatnie przejąć teren przy PCLA lub że planowana zamiana nieruchomości była nieekwiwalentna” – napisał deweloper.

Firma powołuje się na obowiązujące umowy, stan prawny nieruchomości, posiadane dokumenty oraz archiwalne fotografie. Według spółki korzystność zamiany dla miasta potwierdzały operaty szacunkowe przygotowane przez uprawnionych rzeczoznawców. Deweloper twierdzi również, że przeciwnicy porozumienia nie przedstawili alternatywnych wycen ani dokumentów, które podważałyby te szacunki.

Spółka odniosła się także do kwestii pozwoleń na budowę. Jej zdaniem uchylenie pozwolenia nie oznacza definitywnego wykluczenia zabudowy mieszkaniowej, ponieważ decyzja dotyczyła konkretnych rozwiązań związanych z miejscami postojowymi. „Przedstawianie jej jako dowodu na brak możliwości zagospodarowania terenu wprowadza opinię publiczną w błąd” – twierdzi deweloper.

Wcześniej wątpliwości dotyczące prawnych możliwości zabudowy zgłaszał radny Jacek Strojny, który wskazywał na zapisy historycznej umowy dotyczącej użytkowania wieczystego. Spór obejmuje więc nie tylko wartość nieruchomości, lecz także interpretację dokumentów i ocenę tego, jakie możliwości zagospodarowania gruntu rzeczywiście przysługują inwestorowi.

Deweloper uderza w Strojnego

W oświadczeniu Resovia Residence nie ogranicza się do przedstawienia argumentów prawnych. Spółka wskazuje również osoby, które w jej ocenie doprowadziły do zablokowania porozumienia z miastem. Najostrzej ocenia działania środowisko Razem dla Rzeszowa.

„Mimo wielomiesięcznej gotowości Resovia Residence do rozmów i kompromisu, porozumienie zostało zablokowane przez Jacka Strojnego i środowisko Razem dla Rzeszowa, które w ocenie Spółki posługiwały się manipulacjami, uproszczeniami i twierdzeniami sprzecznymi z dokumentami oraz stanem prawnym” – napisał deweloper.

Firma kwestionuje także sposób prezentowania koncepcji dotyczących przyszłości placu Balcerowicza. W swoim stanowisku zarzuca przeciwnikom zamiany wykorzystywanie wizualizacji wygenerowanych przy użyciu sztucznej inteligencji, które mogły sprawiać wrażenie gotowego projektu. „W ocenie Spółki była to manipulacja opinią publiczną, służąca budowaniu nierealnych oczekiwań i blokowaniu porozumienia” – czytamy.

To mocne zarzuty, które stanowią część stanowiska Resovia Residence. Spółka przedstawia własną ocenę przebiegu negocjacji i publicznej dyskusji. Jednocześnie to właśnie różnice w interpretacji dokumentów, wycen i planów zagospodarowania nieruchomości stały się jednym z głównych źródeł konfliktu, który do tej pory nie doczekał się porozumienia.

Osiedle zamiast terenów dla stadionu?

Fiasko rozmów z miastem oznacza, że Resovia Residence zamierza samodzielnie decydować o kolejnych krokach dotyczących nieruchomości przylegającej do Podkarpackiego Centrum Lekkiej Atletyki. Spółka zapowiada przygotowanie terenu do realizacji własnych zamierzeń inwestycyjnych.

„Ogrodzenie terenu stanowi pierwszy etap realizacji zgodnych z prawem zamierzeń inwestycyjnych, obejmujących budowę jednego z najnowocześniejszych w Rzeszowie, ogrodzonego, monitorowanego i odpowiednio zabezpieczonego osiedla mieszkaniowego” – napisał deweloper.

Nie oznacza to jednak, że rozpoczęcie grodzenia jest równoznaczne z rozpoczęciem budowy osiedla. Spółka informuje o swoich planach inwestycyjnych, ale w oświadczeniu nie przedstawia konkretnego harmonogramu realizacji budowy. Przyszłość zabudowy pozostaje zatem związana z dalszymi działaniami inwestora oraz kwestiami formalnoprawnymi dotyczącymi nieruchomości.

Co straci Rzeszów?

W swoim oświadczeniu spółka przedstawia także konsekwencje, jakie jej zdaniem wynikają z upadku negocjacji dotyczących zamiany działek. „Miasto nie otrzyma terenów przy PCLA, nie powstanie tam infrastruktura służąca obsłudze obiektu, mieszkańcom i organizacji wydarzeń, a planowana rewitalizacja Placu Balcerowicza nie dojdzie do skutku” – wymieniają przedstawiciele spółki.

Spółka krytycznie ocenia przy tym alternatywne koncepcje przedstawiane w debacie publicznej i przekonuje, że mieszkańcy powinni poznać realne skutki decyzji o zablokowaniu transakcji.

W oświadczeniu firma apeluje do osób, które przyczyniły się do upadku negocjacji, o przedstawienie alternatywnego rozwiązania i wzięcie odpowiedzialności za jego konsekwencje. Zastrzega też, że proponowana przez przeciwników zamiany droga sądowa może doprowadzić do wieloletniego sporu. „Podczas niego mieszkańcy i środowisko sportowe zostaną pozbawieni rozwiązań możliwych do osiągnięcia w drodze porozumienia” – twierdzi deweloper.

Otwarcie PCLA w cieniu konfliktu

Podkarpackie Centrum Lekkiej Atletyki przy ul. Wyspiańskiego jest gotowe na oficjalną inaugurację. 7 listopada stadion ma zostać otwarty podczas wydarzenia, którego program obejmuje prezentację sportowców i klubów oraz wielkie widowisko „Lord of Lasers”. Obiekt zbudowano za blisko 200 mln zł, a zadaszone trybuny mogą pomieścić 8 tys. widzów.

Uroczystość nie oznacza jednak zakończenia problemów związanych z terenami sąsiadującymi ze stadionem. Resovia Residence rozpoczęła grodzenie swojej nieruchomości, nie rezygnując z planów inwestycyjnych. Jednocześnie deklaruje, że do dnia otwarcia PCLA dojazd do budynków pozostanie otwarty, a działania spółki nie będą miały na celu utrudnienia inauguracji.

W ten sposób kończy się kolejny etap rozmów, które miały połączyć interesy miasta, środowiska sportowego, kupców z Balcerka i prywatnego inwestora. Na razie nie ma porozumienia w sprawie zamiany gruntów, a każda ze stron inaczej ocenia przyczyny niepowodzenia negocjacji i samą ich zasadność. Dalszy rozwój sytuacji pokaże, jak zostanie zagospodarowany teren przy PCLA i jakie będą praktyczne konsekwencje zakończenia rozmów dla otoczenia nowego stadionu.

Czytaj więcej:

Ogromne zainteresowanie otwarciem PCLA w Rzeszowie. Będzie dodatkowa pula wejściówek