Zdjęcie: Prezydent Rzeszowa zachęca do tańszego tankowania paliwa (screen: Konrad Fijołek Prezydent Rzeszowa / Facebook)

Kierowcy w Rzeszowie mogą od środy zapłacić mniej za benzynę i olej napędowy. Miasto uruchamia specjalną obniżkę dla posiadaczy Rzeszowskiej Karty Mieszkańca, a rabat wyniesie 15 groszy na każdym litrze. Promocja rusza wieczorem i będzie obowiązywać tylko przez kilka dni.

Sprawdzamy gdzie dokładnie można skorzystać z niższej ceny i co dzieje się obecnie z cenami paliw w Polsce.

W Rzeszowie zatankujecie taniej

Od środy (30 września) od godz. 19:00 kierowcy posiadający Aktywny Pakiet Mieszkańca na Rzeszowskiej Karcie Mieszkańca mogą korzystać z rabatu na paliwo na stacji MPK przy ul. Lubelskiej 54 w Rzeszowie. Z promocji można skorzystać też za pośrednictwem aplikacji Rzeszów ToMy 2.0.

Jak poinformował prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek, obniżka obejmuje zarówno benzynę Pb95, jak i olej napędowy. Rabat wynosi 15 groszy na każdy zatankowany litr. Promocja będzie obowiązywać do końca dnia w niedzielę 4 października. Oznacza to, że mieszkańcy mają kilka dni na skorzystanie z niższych cen.

Prezydent: tanie i dobrej jakości

Prezydent Rzeszowa przekonuje, że stacja przy Lubelskiej już wcześniej wyróżniała się cenami paliw. Dodał też, że kierowcy powinni być zadowoleni z jego jakości. – Na co dzień tankujemy bardzo dobrej jakości paliwo do wysoko wymagających silników naszych nowoczesnych autobusów. Nie dość, że jest bardzo dobrej jakości, to jest w bardzo dobrej cenie, w zasadzie najtańszej w Rzeszowie – zapewnia.

Fijołek wskazał przy tym, że miasto chce w ten sposób pokazać praktyczne korzyści wynikające z posiadania Rzeszowskiej Karty Mieszkańca. – W taki sposób chcemy ją rozwijać, żeby dawała mieszkańcom konkretne korzyści i pozwalała oszczędzać na codziennych wydatkach – podkreślił.

Reakcja na wysokie ceny

Promocja w Rzeszowie pojawia się w momencie, gdy ceny paliw są jednym z ważnych tematów gospodarczych w Polsce. W ostatnich tygodniach rząd ponownie pracował nad rozwiązaniami mającymi ograniczyć skutki wysokich cen na stacjach, a jednym z pomysłów jest podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych.

Rządowy projekt zakłada czasowe opodatkowanie nadzwyczajnych zysków osiąganych przez przedsiębiorstwa zajmujące się produkcją i handlem paliwami sprowadzanymi z zagranicy.

Według Ministerstwa Finansów wpływy z podatku mają sięgnąć około 4 mld zł. Pieniądze mają pomóc finansować działania osłonowe związane z wysokimi cenami paliw. Rząd wskazuje, że rozwiązanie jest reakcją na skutki kryzysu na światowych rynkach energii, w tym zakłócenia dostaw ropy związane z konfliktem na Bliskim Wschodzie.

Czy prezydent podpisze ustawę?

W środę temat ustawy ponownie mocno wybrzmiał w wypowiedziach przedstawicieli rządu. Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański podczas pobytu w Milwaukee zaapelował do prezydenta Karola Nawrockiego o podpisanie ustawy. Przekonywał, że pieniądze pozyskane z opodatkowania nadzwyczajnych zysków największych koncernów paliwowych powinny zostać przeznaczone na konkretne działania

– Największe koncerny paliwowe osiągają w tej chwili horrendalnie wysokie zyski. Te zyski należy opodatkować, a środki tak pozyskane przeznaczyć na obniżenie cen paliw na stacjach – powiedział Domański. Minister wskazywał jednocześnie na wysokie ceny ropy i produktów gotowych na światowych rynkach jako jedną z przyczyn obecnej sytuacji.

Domański argumentował także, że rząd chce działać w sposób, który pozwoli przeznaczyć dodatkowe wpływy na obniżenie kosztów paliwa dla kierowców. Spór dotyczy jednak nie tylko wysokości cen na stacjach, lecz także samego sposobu finansowania programu osłonowego.

Apel Lewicy do Nawrockiego

Do prezydenta o podpis pod ustawą zwrócili się również w środę politycy Lewicy. Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski przekonywał, że przyjęte przepisy mogą stworzyć źródło finansowania dalszych działań mających ograniczać ceny paliw.

– Dzisiaj w rękach prezydenta Nawrockiego jest szansa na to, żeby każdemu obywatelowi w Polsce zapewnić, że na stacjach benzynowych będzie tańsze paliwo – powiedział Gawkowski. Politycy Lewicy wskazywali, że pieniądze z daniny od nadzwyczajnych zysków koncernów miałyby zostać przeznaczone na program „Ceny Paliwa Niżej”.

Według informacji przedstawianych przez rząd projekt przewiduje 60-procentową stawkę podatku od wyliczonego nadzwyczajnego zysku, przy czym opodatkowaniu miałaby podlegać jedynie nadwyżka ponad określony poziom referencyjny. Nowe przepisy miałyby wejść w życie 1 listopada 2026 roku.

Inne stanowisko prezydenta

Sprawa ustawy jest przedmiotem kolejnego sporu między rządem a prezydentem. Karol Nawrocki wcześniej skierował podobną ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, wskazując m.in. na zastrzeżenia konstytucyjne dotyczące opodatkowania zysków uzyskanych przed wejściem przepisów w życie. Rząd odpowiada, że regulacja ma być reakcją na nadzwyczajne warunki gospodarcze związane z sytuacją na światowym rynku ropy.

Prezydent przedstawił również własną propozycję dotyczącą rynku paliw. Zakłada ona możliwość czasowego ograniczenia marż firm paliwowych przez rząd oraz czasowego zwolnienia sprzedaży paliw z podatku od sprzedaży detalicznej w określonych warunkach dotyczących ceny ropy Brent.

Na tym tle rzeszowska promocja jest rozwiązaniem znacznie prostszym i ograniczonym lokalnie. Posiadacze Aktywnego Pakietu Mieszkańca mogą od środy wieczorem do niedzieli zatankować Pb95 lub ON na stacji MPK przy Lubelskiej 54 z rabatem 15 groszy na litrze.

(oprac. BL / PAP)

Czytaj więcej:

Rzeszów uchwalił plan dla Przybyszówki. W tle spór o wysokie bloki i interesy deweloperów [WIZUALIZACJE]