Zdjęcie: Szpital specjalistyczny Sanok

Szpital Specjalistyczny w Sanoku stał się areną ostrego starcia między nową dyrekcją, próbującą wdrożyć radykalny plan naprawczy, a zdesperowanymi pracownikami i działaczami związkowymi.

Z jednej strony słyszymy z ust przedstawicieli powiatu o nowo powołanych oddziałach i malejącej wielomilionowej stracie, z drugiej – o naruszaniu praw pracowniczych, ucinanych pensjach i modelu zarządzania zwanym przez personel patokorporacją. Los dyrektorki leży obecnie w rękach zarządu powiatu, a dramatyczna sytuacja lecznicy na Podkarpaciu, zgodnie z ogólnopolskimi statystykami, to brutalny obraz systemowego kryzysu polskich szpitali.

W cieniu 200-milionowego długu i drastycznych cięć

Sytuacja finansowa sanockiej placówki jest katastrofalna. Zadłużenie lecznicy przekroczyło już kwotę 200 mln zł, co stanowi ponad 100 proc. wartości jej kontraktu z NFZ – informacja za artykułem z WP abcZdrowie. Za 2024 r. SPZOZ wykazał ogromną stratę netto rzędu 39,86 mln zł. Kapitał własny szpitala wynosił minus 146,6 mln zł, podczas gdy wypracowane przychody osiągnęły poziom 175,6 mln zł. Zgodnie z doniesieniami z sierpnia 2026 roku, roczny deficyt placówki sięga pułapu około 40 milionów złotych.

W obliczu tak głębokiego kryzysu nowa dyrekcja wdrożyła radykalne działania oszczędnościowe, dążąc do wypracowania około 40 mln zł oszczędności rocznie. Dyrektor placówki, Wioletta Kacperska, tłumaczy twarde kroki wprost, podkreślając, że restrukturyzacja to redukcja zatrudnienia, konsolidacja i łączenie działów, ale też szukanie nowych źródeł dochodów.

Zdjęcie: Szpital specjalistyczny Sanok, fot. Lowdown

Koszty, które ponosi personel

Najwyższe koszty tych decyzji ponosi personel. Jak informuje Polityka Zdrowotna com, w lecznicy trwa program naprawczy. Jednym z jego elementów jest redukcja zatrudnienia. Dotychczas wymówienia dostało już około 50 osób, a dyrektorka Wioletta Kacperska zakłada, że do połowy przyszłego roku liczba pracowników zmniejszy się łącznie o około 200. Łączna liczba zatrudnionych w placówce wynosi blisko 900. Dodatkowo, wynagrodzenia załogi zostały doraźnie obcięte o 30 proc.

Dyrektor wydała oświadczenie w tej sprawie wymówień, w którym doniesienia o „losowych zwolnieniach” nazywa plotkami. Zapewnia, że decyzje dotyczące zatrudnienia nie będą podejmowane przypadkowo. 

Grafika: OZZPiP

Patokorporacja i eskalacja sporu związkowego

Twarde i arbitralne zarządzanie wywołało bunt załogi. W sanockim szpitalu trwa spór zbiorowy. Pracownicy domagają się uregulowania wszystkich zaległości finansowych, w tym wypłaty niewypłaconych w pełnej wysokości wynagrodzeń, odpraw emerytalnych oraz nagród jubileuszowych. Przewodnicząca związku zawodowego pielęgniarek i położnych, Małgorzata Sawicka, dobitnie oceniła styl zarządzania lecznicą, mówiąc o wrażeniu powstawania patokorporacji.

Konflikt nabrał rozgłosu ogólnopolskiego po ostrej interwencji Zarządu Krajowego Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych. Organizacja wyraża stanowczy sprzeciw i protestuje przeciwko informacjom o zamiarze zwolnienia kolejnych 49 pracowników.

Zdjęcie: Zdjęcie: Szpital specjalistyczny Sanok, ujęcie od strony SOR, fot. Lowdown

Zarzut naruszenia miru domowego

Ogromne oburzenie wywołuje zarzut dotyczący naruszenia miru domowego – dyrekcja miała podjąć próbę wejścia do siedziby związku bez jego zgody. Dodatkowo związkowcy zwracają uwagę na sekwencję wydarzeń, w której wśród osób przewidzianych do zwolnienia znalazł się pracownik publicznie krytykujący sytuację szpitala.

OZZPiP nie pozostawia złudzeń co do swoich dalszych działań. W oficjalnym oświadczeniu zarząd podkreśla, że kryzys finansowy szpitala nie oznacza zawieszenia prawa i nie może być usprawiedliwieniem dla naruszania praw pracowników. Związkowcy oczekują zdecydowanej reakcji Powiatu Sanockiego oraz podjęcia interwencji ze strony właściwych instytucji: Narodowego Funduszu Zdrowia, Państwowej Inspekcji Pracy, Wojewody Podkarpackiego oraz ewentualnie prokuratury.

Zarząd powiatu pod presją: co dalej z dyrekcją?

Władze samorządowe Powiatu Sanockiego zmagają się z olbrzymim naciskiem, szukając złotego środka. Z jednej strony, Starostwo chwali czysto finansowe, krótkoterminowe efekty restrukturyzacji. Wicestarosta Damian Biskup wskazał na pierwsze oznaki stabilizacji, odnotowując, że miesięczna strata spadła o ok. 1,2 mln zł. Elementem poszukiwania nowych przychodów są także roszady oddziałowe. Rada Społeczna SPZOZ pozytywnie zaopiniowała uruchomienie w strukturach szpitala Podstawowej Opieki Zdrowotnej, a także utworzenie samodzielnego Oddziału Chirurgii Naczyniowej, którego działalność planowana jest od 1 stycznia 2027 roku.

Jednak w obliczu otwartej wojny ze środowiskiem medycznym, nacisk strony społecznej osiągnął poziom właścicielski. Związki zawodowe oficjalnie sformułowały wniosek o całkowite odwołanie dyrektorki szpitala. W komunikacie opublikowanym przez Powiat potwierdzono, że Zarząd Powiatu Sanockiego rozpoczął już oficjalne rozpatrywanie tego żądania. Urzędnicy tłumaczą, że tak istotna decyzja wymaga rzetelnej i pogłębionej analizy zarzutów obu stron przed podjęciem ostatecznych kroków.

Zdjęcie: OZZPiP Sanok

Sanok – wierzchołek góry lodowej

Historia upadających finansów sanockiej placówki zdrowia jest brutalna, ale niestety nie odosobniona w skali całego kraju. Opracowanie przygotowane przez Związek Powiatów Polskich (ZPP) dowodzi, że problem ma charakter zapaści o zasięgu ogólnopolskim. Analiza 207 szpitali powiatowych za 2025 rok dostarczyła alarmujących danych: aż 157 z nich miało zaburzoną strukturę kapitałową, a w 52 proc. zbadanych jednostek zadłużenie przekraczało wielkość majątku. We wszystkich 207 szpitalach pokrycie aktywów kapitałem własnym spadło poniżej 75 proc.

W obliczu tych statystyk ZPP jasno ocenia, że ogromna skala opisanych zjawisk udowadnia problem o charakterze systemowym, a nie serię pojedynczych przypadków. Podkarpacka lecznica w Sanoku, ze swoim ekstremalnie wysokim ujemnym kapitałem własnym, wielomilionową stratą, problemami z płynnością i jawnym konfliktem z organizacjami pracowniczymi, stała się wręcz modelowym studium przypadku ogólnopolskiego kryzysu ochrony zdrowia. (mob)

Czytaj więcej: 

Produkt Turystyczny Roku Podkarpacia – nie chcą go radni, bo dymi. Ekomuzeum Węgla Drzewnego „Na Wypale”