Zdjęcie: Atak nożownika na terenie Opactwa w Jarosławiu (fot. Jarosławskie Opactwo / Pixabay)

Śledztwo w sprawie brutalnego ataku w Opactwie Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu przejęła Prokuratura Okręgowa w Przemyślu. Podejrzany o zabójstwo księdza Stanisława Zbojnowicza i usiłowanie zabójstwa czterech kolejnych osób nadal przebywa pod opieką lekarzy.

Prokuratura ujawniła nowe informacje dotyczące jego stanu psychicznego oraz dalszego przebiegu postępowania.

Przemyśl przejmuje sprawę

W poniedziałek (28 września) Prokuratura Okręgowa w Przemyślu przejęła do dalszego prowadzenia śledztwo dotyczące tragicznego wydarzenia, do którego doszło 24 września na terenie Opactwa Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu. Dotychczas postępowanie prowadziła Prokuratura Rejonowa w Jarosławiu.

Decyzję uzasadniono wagą i zawiłością sprawy. Śledczy podkreślają, że postępowanie wciąż znajduje się na bardzo wczesnym etapie. – Trwa piąta doba intensywnych czynności śledztwa w sprawie tragicznego zdarzenia na terenie Opactwa Sióstr Benedyktynek w Jarosławiu – podkreśliła prokurator Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz.

Zabił księdza

Ihor M. ma już przedstawiony zarzut dotyczący zabójstwa ks. Stanisława Zbojnowicza. Według ustaleń przyjętych na obecnym etapie śledztwa, 31-letni obywatel Ukrainy miał działać z zamiarem bezpośrednim i przy użyciu noża zadać duchownemu liczne ciosy, które spowodowały rany kłute prowadzące do jego śmierci.

Postępowanie obejmuje również zarzuty dotyczące usiłowania pozbawienia życia czterech kolejnych osób: Krzysztofa G., ks. Marka Pieńkowskiego, ks. Adriana Mantykiewicza oraz Ewy S. Prokuratura wskazuje, że pokrzywdzeni doznali licznych obrażeń, a w ich przypadku stwierdzono ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci choroby realnie zagrażającej życiu.

Śledczy zastrzegają jednocześnie, że przedstawione Ihorowi M. zarzuty mają na tym etapie charakter wstępny. Za zarzucaną zbrodnię podejrzanemu może grozić kara dożywotniego pozbawienia wolności.

Stan psychiczny podejrzanego

Jednym z najważniejszych nowych elementów komunikatu prokuratury są informacje dotyczące stanu psychicznego podejrzanego. Ihor M. pozostaje pod opieką lekarską i psychiatryczną, a już w drugiej dobie po zdarzeniu uzyskano opinię z zakresu psychiatrii sądowej.

– Wynika z niej, że Ihor M. w aktualnym stanie zdrowia psychicznego ujawnia objawy choroby psychicznej pod postacią ostrych wielopostaciowych zaburzeń psychotycznych – przekazuje rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Przemyślu.

Co więcej, z opinii biegłych wynika, że obecny stan podejrzanego nie pozwala na jego udział w czynnościach procesowych. Śledczy wskazują na nasilone objawy psychotyczne, silne pobudzenie psychoruchowe, rozkojarzenie toku myślenia oraz brak logicznego kontaktu. Zdaniem lekarzy mężczyzna wymaga leczenia przeciwpsychotycznego.

Biegli nie byli przy tym w stanie określić, kiedy stan psychiczny podejrzanego poprawi się na tyle, aby możliwe było przeprowadzenie z jego udziałem czynności procesowych.

Czy był poczytalny?

Informacje o obecnym stanie psychicznym podejrzanego nie oznaczają jeszcze rozstrzygnięcia kwestii jego odpowiedzialności karnej za zachowanie z 24 września. – Podkreślić należy, że aktualnego stanu zdrowia psychicznego nie należy mylić z pojęciem poczytalności sprawcy w chwili czynu, od której zależy odpowiedzialność karna – zaznacza prok. Taciuch-Kurasiewicz.

To oznacza, że kwestia tego, w jakim stanie psychicznym Ihor M. znajdował się w momencie ataku, będzie przedmiotem odrębnych ustaleń śledztwa. Sam fakt obecnych zaburzeń psychicznych nie przesądza więc jeszcze o tym, czy i w jakim zakresie był poczytalny w chwili zdarzenia.

Trafił do szpitala psychiatrycznego

Podejrzany ma w sprawie obrońcę z urzędu. Prokuratura zaznacza, że jego udział jest obligatoryjny w tego rodzaju okolicznościach prawnych.

W sobotę Sąd Rejonowy w Jarosławiu na wniosek prokuratora, zastosował wobec Ihora M. tymczasowe aresztowanie na okres trzech miesięcy. Nie jest ono jednak wykonywane w zwykłym zakładzie penitencjarnym. Zgodnie z decyzją sądu podejrzany przebywa w szpitalu psychiatrycznym, na oddziale psychiatrii sądowej o wzmocnionym zabezpieczeniu.

– O dalszych ustaleniach śledztwach będziemy informować Państwa na bieżąco w kolejnych komunikatach prasowych – podsumowała przedstawicielka przemyskiej prokuratury.

Czytaj więcej:

Nocny pościg ulicami Rzeszowa. Nastolatki z petardami doprowadzają mieszkańców do ostateczności